
Czyż nie lepszy byłby nasz świat, gdyby słyszeć od spotkanych osób: "Wiem o Tobie coś dobrego" i widzianym być w ten właśnie sposób? Czyż nie byłoby cudownie, gdyby dłoń napotkanego niosła z sobą zapewnienie: "Wiem o Tobie coś dobrego"? Czyż nie byłoby szczęśliwiej, gdyby dobro, które jest w nas było rzeczą, tą jedyną, pamiętaną w każdy czas? Czyż nie słodsze dni byłyby, gdyby sławić dobroć znaną? Wszak jej tyle jest na świecie, nawet w wadach, jakie mamy. Czy nie warto by spróbować tak o innych myśleć sobie: "Ty znasz jakieś dobro we mnie, ja znam jakieś dobro w Tobie"?
Autor nieznany
Kochane nie oczekuję komentarzy, słowa przeznaczone do przemyślenia i podumania...
Buziaki!
