Śnieg pada i pada...Ale na chwilkę wyszło słoneczko i szybko zabrałam się do uchwycenia ulotnej chwili. Zaczęłam robić zdjęcia mojej starej obdrapanej komody, która jest moją najnowszą zdobyczą! Komoda jest upiększona porcelanowym medalionem! Znajduje się w kuchni i przeznaczyłam ją na babcine obrusy, serwety, bieżniki, serwetki. W końcu mam wszystko w jednym miejscu bo po segregacji te właśnie rzeczy używam na co dzień i od święta. Poukładałam te wszystkie cudeńka według wielkości. Od góry włożyłam małe serwetki i w dół coraz większe. Aż po wielkie obrusy, gdzie zmieściły się w dolnej szufladzie bo jest najszersza...
To zdjęcie musiałam pokazać! ;) W słoneczku komoda nie wygląda kolorystycznie jak w rzeczywistości!
Kolor jej to wanilia taki jak na pierwszym zdjęciu!
Ale co tam komoda! ;) Zawsze jak pstrykam zdjęcia to moje chłopaki /pieski/mi towarzyszą! Zazwyczaj są w ruchu i trudno ich uchwycić! A tu proszę niespodzianka! Czyż mój ,,dziadek,, Kozbiczek nie wyszedł uroczo! Tak grzecznie sobie siedzi...
Niestety to co widać na górze komody nie zmieściło się! Ale to dla mnie nie problem, znajdę miejsce, mimo,że już dawno go u mnie nie ma! ;)






























