Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szafa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szafa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 marca 2012

Czarna koronka


Koronka pochodzi ze starego kufra, którego zawartość pokazywałam niedawno. Według mnie najpiękniejsza, jest po prostu cudowna! Nici atłasowe przepięknie, misternie oplatają ten zachowany kawałeczek koronki... Dobrze, że trafiła do mnie bo ja najbardziej z koronek uwielbiam właśnie te czarne bo jakby nie było to przecież jestem wiktoriańska duszyczka,hi,hi! ;) Fotografia kupiona z przekonaniem, że to ja jestem na niej! ;) Choć ta kobieta nie jest do mnie podobna! ;) Ale czasami tak mam, że widzę siebie w innej kobiecie z dawnych lat choć oczywiście wiem, że nią nie jestem! ;) Ale to już temat dla psychoanalityka czy kogoś od takich ciężkich przypadków jak mój! ;)

90% ciuszków w mojej garderobie to czarne koronkowe...! 10% kolory te co mnie zauroczyły ale wszystko koronkowe. Nie uznaję zwykłych tak zwanych normalnych ciuszków bo nie jestem przecież normalna! ;)Chodzi mi o to, że nie uznaję norm narzucanych przez innych mam po prostu swoje i to, że ubieram się inaczej niż wszystkie duszyczki wokół mnie mogę powiedzieć, że jest moją normą! ;) 
Więc chyba jestem normalna ale tylko w swoim mniemaniu! ;)
Proszę czytać wszystko z przymrużeniem oka! ;)

Dziękuję za ostatnie komentarze to niesamowite, że dopiero tutaj w świecie wirtualnym znalazłam Duszyczki, które potrafią mnie docenić i przyjmują mnie taką jaką jestem! :)Całuję Was za to w samo serce! ;)

czwartek, 17 listopada 2011

RóżanyStyl


Dziś chciałam Wam pokazać moją najstarszą bluzkę koronkową jaką posiadam w swojej garderobie. To jest taka mała perełka vintage, trudno do zdobycia. Kupiłam ją już dość dawno w pewnym butiku vintage. Mimo swoich lat trzyma się wyśmienicie i nie widać po niej upływu czasu. Torebka też stara gobelinowa haftowana ...takie właśnie torebeczki noszę na co dzień i od święta. Jestem od nich uzależniona tak jak od koronek! No cóż każdy ma jakieś uzależnienia :) Ja mam ich sporo i choć odbiegają od typowych uzależnień to mi to nie przeszkadza ...! ;)


Chciałam podziękować za wyróżnienie od Skimmia i choć nie przyjmuję nigdy, zawsze dziękuję i jest mi miło, że nie jestem obojętna dla niektórych Duszyczek! ;) Nie przyjmuję z prostego ale skomplikowanego powodu bo nie potrafię wybierać z pośród Was. I to jest moja tajemnica, o której wszystkie Duszyczki, które mnie znają dłużej wiedzą! ;)

Pozdrawiam wszystkie dobre Duszyczki! ;)

środa, 26 października 2011

RóżanyStyl

Swojego czasu trafiłam na upragniony manekin. Wcześniej kupiłam w tym samym sklepie taki mały identyczny i tak sobie westchnęłam szkoda, że nie jest duży. I proszę wchodzę do sklepu a manekin jest i to duży na dodatek w przecenie no to wzięłam kupiłam, pod pachę włożyłam i do samochodu zaprosiłam! ;) Fajny taki pasażer dla mnie idealny ja mówię on słucha! ;) Tak to mniej więcej wyglądało...


Teraz będę mogła Wam pokazywać moje ciuchy o ile mi się oczywiście będzie chciało i o ile Wy będziecie chciały! ;)
Widziałam akcję blogową Waszych torebek, chyba się już skończyła, więc teraz ja zacznę swoją akcję pokazywania zdobycznych torebek. Oczywiście nie wszystkie na raz ale tak co jakiś czas...
Dziś taka jak to ja mówię nie na co dzień tylko na zakupy czyli jak idę na polowanie na ryneczek to jest idealna bo ogromniasta i nie muszę się rozdrabniać na jakieś reklamówki, których nie znoszę tylko siup wszystko do jednej torebuni. Torba została uszyta przez naszą blogową Siostrę
Olę, zaczynam od niej bo bardzo ją lubię. Choć kolorystycznie nie jest moim image to dla niej zmieniłam swoje przekonanie, że beżowy to noszą tylko starsi ludzie. A skąd takie myślenie u mnie a stąd, że od zawsze widziałam starszych Niemców właśnie w tym kolorze ubranych. To chyba taka u nich tradycja! ;) I tak mi się jakoś utarło i kojarzyło...Poza tym 20 kilo temu wydawało mi się, że jasne kolory nie dla mnie tylko czerń bo psychicznie najlepiej i najszuplej się w nim czuję! ;) Choć dalej jestem wierna czerni to właśnie waniliowy nie beżowy ;) jest w mojej szafie o dziwo, mimo, że 20 kilo więcej i latek! Dlatego niemów nigdy- nigdy...;) Do tego upolowałam na ryneczku za 7 zł ten długaśny szalik. Strasznie mi się spodobał, taki wzorem przypomina mi mój sweter z wczesnej młodości, zrobiony przez moją Mamcię. Bardzo go lubiłam! A żeby było śmiesznie to szalik pochodzi z Niemiec, jak i zresztą manekin :)


Buziaki!;)