Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garderoba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garderoba. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lutego 2011

Czarodziejski prezent od dobrej Duszyczki ;)


Jako, że ostatnio wszystko nie układa się po mojej myśli, zrobiłam sobie prezent nieplanowany tak bez okazji a może właśnie z tej okazji ;)Nawet nie było promocji w moim ulubionym sklepie ale co tam... Po przymierzeniu kilku ciuszków zdecydowałam się na pudrowy sweterek. Wracam sobie już w lepszym nastroju do domku a tam czekała na mnie przesyłka. Co prawda spodziewałam się kilku przesyłek ale ta to była na prawdę wielkim zaskoczeniem i miłą niespodzianką. Dostałam prezent od dobrej Duszyczki, która dobrze wiedziała, że podoba mi się jej haftowany ptaszek ale skąd wiedziała, że właśnie w tym dniu co dostanę broszkę kupię sobie do niej sweterek ;) Czarodziejka czy co ? Może i czarodziejka albo może ja jestem taka przewidywalna, że wszystkie Duszyczki wiedzą, że kocham róże i różowy kolorek ...;) Agatko zrobiłaś mi piękną niespodziankę, za którą z całego serca dziękuję! :)


poniedziałek, 10 stycznia 2011

Kremowo





Dziwny ten okres, początek Nowego Roku. Wszyscy mają limit prezentów na jakiś czas wyczerpany, portfel dużo lżejszy. A z okien wystaw sklepowych zaprasza 50-tka, wejdź dziś wszystko za połowy ceny. Co do tej połowy to jakoś dziwnie nigdy po przeliczeniu nie wychodzi ale ja nie najlepsza jestem w liczeniu, więc może się mylę ;) A właśnie uległam tym zachętom reklamowym i kupiłam sobie sweterek. Sweterek jest z wstawkami koronkowymi i to one mnie oczarowały. Zresztą już kiedyś pisałam nie kupuję ciuszków jeśli nie posiadają grama koronki, to takie moje małe dziwactwo...;) Sweterek wygląda jakby był robiony ręcznie i to też jest fajne.

P.s
Przepraszam wszystkich ale ostatni post musiałam usunąć, bo ciągle mi wychodził jakiś błąd.
Angel Ciebie najbardziej, bo zostawiłaś komentarz...
Pozdrawiam wszystkie Duszyczki, które do mnie zaglądają i zostawiają komentarze. I również pozdrawiam te Duszyczki, które do mnie zaglądają a nie zostawiają komentarzy ;)
Buziaki dla wszystkich...

sobota, 18 września 2010

Z szafy anioła






Wszystkie moje ciuszki są koronkowe, falbaniaste, bądź haftowane. Po prosu mam słabość do robótek ręcznych. Jako, że sama nie haftuję to staram się zdobywać rzeczy stworzone przez zdolne łapki. Swego czasu miałam obsesje na babcine gobelinowe haftowane torebki. Obsesja trwała kilka lat, więc się ich trochę nazbierało. W pewnym momencie, kiedy trafiały już do pudła, bo już nie miałam jak je wyeksponować, stwierdziłam, że czas się rozstać. Jako, że są elementem mojego codziennego stroju parę sobie zostawiłam. To te co są moimi ulubionymi, wcześniej pokazywałam małe, teraz czas na większe gabaryty. To moja najukochańsza i chusta, która jest moją ,,perełką,,. w kolekcji chust.
Chust, szalików mam też dość sporo. Kiedyś zbierałam chusty babcine robione szydełkiem, bądź na drutach. Pokaże, jak jak będę miała natchnienie;) Pytanie po co mi tyle, no właśnie też się zastanawiam, przecież wystarczy dwie, trzy torebki tak jest z chustami czy innymi rzeczami.
Szkopuł w tym, że ja jestem typowa zbieraczka i tak sobie zbieram, zbieram aż w końcu przychodzi ten moment wytrzeźwienia :) No dobra taka jestem poszukiwaczka pereł z lamusa i nic na to nie poradzę. To silniejsze ode mnie :)

Buziaki :)

piątek, 27 sierpnia 2010

Retro anioł




Nie lubię zimna ale lubię kozaki! :) Zauważyłam, że jestem jedną z pierwszych, która je zakłada.
Tak samo jest z berecikiem z antenką. Wcześniej mam go na głowie niż nie jedna babcia :)
Ale strasznie nie lubię udawać, że jest mi ciepło. Myślę, że to już nic szokującego zakładać tak wcześnie kozaki. Zważywszy, że widziałam w sobotę kobietę, gdzie było ponad 30 st. i maszerowała sobie w nich jak gdyby nigdy nic. A ja myślałam, że to ze mnie taki zmarzluch.
Dlatego czas zajrzeć do garderoby i po wyciągać cieplejsze rzeczy...
Przy okazji chciałam pozdrowić wszystkich nowych znajomych, których poznałam w Bolesławcu. Nie sądziłam, że mnie tutaj w wirtualnym świecie znajdą :)
Dla pozostałych Duszyczek oczywiście również przesyłam pozdrowienia i buziaki :)

wtorek, 25 maja 2010

Lukrowany anioł, czyli romantyzmu nigdy nie za wiele






Jako, że na dworze ciągła szarówka tak aby na chwilkę rozweselić swoją duszyczkę stworzyłam taką słodką kreację. Czasem wpadam w skrajności od czarnego ubioru od stóp do głów po jak ja to mówię lukrowane ciuszki. Wszystkie mają tylko jedną wspólną cechę muszą być w starodawnym stylu. Żeby stonować nadmiar romantyzmu zakładam do tego ciemne dżinsy i w świat :) Rzadko już ubieram pudrowe kolorki, raz, że pogoda nie sprzyja a dwa, że ostatnio zrobiłam się pączusiem a wiadomo, czarny wyszczupla :) Więc psychicznie wolę się w ciemnych kolorach, przynajmniej nie rzucam się tak w oczy. Ale może tą kreacją zmuszę słoneczko do tego do czego jest stworzone, oby nie na odwrót :) Wiem, wiem będzie Wam słodko oglądając moją kreację ale co ja poradzę po prostu lubię słodkości:) Tak na prawdę ta kreacja jest dla mnie romantyczna ale każdy ma inny stopień romantyczności swojej duszyczki. Więc wcale się nie zdziwię jak komuś może nie przypaść do gustu moja kreacja. Nic a nic :) bo prostu już zdążyłam się przyzwyczaić w życiu, że uważają mnie za dziwaczkę, sama też za nią się uważam :)

Dużo słoneczka i oczywiście słodyczy anioł życzy :)

sobota, 8 maja 2010

Dziewczyna ministranta



























Dzisiaj buszując w antykwariacie znalazłam porcelanowy medalion z deseniem różanym. Chyba jestem w czepku urodzona, bo miałam takie szczęście, że na mnie tam sobie grzecznie czekał. Jutro wybieram się znowu na komunię więc do mojej kreacji będzie akurat pasował. Dobrze, że jeszcze na świecie są takie śliczności. Z tej radości to nawet pokazałam kreację na słynnym portalu Szafa pl. :) Tutaj też nie omieszkam się pochwalić moim nowym nabytkiem i przy okazji moją ,, firankową,, tuniczką. Zrobiłam też więcej zdjęć z innymi moimi ,,perełkami,, które pasują do tej tuniczki. Ładnie się komponują do tej koronkowej ,,firaneczki,,. Torebeczka też jest z koronki i w tym samym kolorze.Wiem, że trochę przesłodzone ale ja jestem słodka kobietka, więc mi to nie przeszkadza.
Mam nadzieję, że ksiądz nie weźmie mnie za dziewczynkę idącą do komunii:)

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Carska Rosja






















Moja najnowsza szafowa zdobycz, broszka przedstawiająca portret dziewczyny w staroludowym rosyjskim stroju. Bardzo stara malowana broszka jest sygnowana przez artystę. Malunek wykonany na masie perłowej. Cena była niska ze względu na jej stan. Jest lekko pęknięta ale dla mnie w tym przypadku nie ma to najmniejszego znaczenia. Wręcz nadaje jej to tylko charakteru. Można powiedzieć, że jest taką broszką po przejściach. Długo szukałam broszki o takiej tematyce i udało się i to drugi raz taki cud mnie spotkał na tym portalu. Jak już jestem w tematyce Carska Rosja to od razu pokażę mój aksamitny płaszczyk w tym stylu. Bardzo go lubię nosić, ma tylko jeden feler, dość dużo guzików do zapinania. Chyba z rok szukałam takiego płaszcza i udało mi się go kupić od jednej kobiety, która dostała od córki z Anglii. Niestety albo dla mnie ,,stety,,:) okazał się dla niej za ciasny. Czyli to taki okazyjny zakup mi się trafił.