M. Zawadzki – „Przewodnik zakochanych, czyli jak zdobyć szczęście w miłości i powodzenie u kobiet” z 1903 roku!
- Rzecz najważniejsza: należy czuć się pewnie! Mężczyzna w stosunku do kobiety nie powinien nigdy zapominać o swojej przewadze umysłowej i fizycznej
- Po drugie być wybrednym. Człowiek pojmujący życie i jego obowiązki poważnie nie powinien nigdy lokować uczuć swoich u kobiet, których zawód nie daje rękojmi, że będą dobrymi żonami i matkami . O kogo chodzi? Lista jest krótka: w żadnym razie nie należy się spotykać z artystkami i aktorkami.
- Po trzecie: my możemy sobie poswawolić, ale nasza przyszła żona – w żadnym razie! Otóż od kobiety, względem której żywimy poważne, stałe zamiary, powinniśmy przede wszystkim żądać bezwzględnie czystej przeszłości. W żadnym razie nie wolno akceptować tak zwanych błędów młodości czy błędów miłości. Te zawsze się koniec końców mszczą! Jak mężczyzna by się nie starał, musi się w sercu jego obudzić, o ile sam jest honorowym i uczciwym człowiekiem, pewne uczucie lekceważenia, przeradzającego się nierzadko w pogardę dla swej towarzyszki, która w skalanej szacie przystępuje do tego ogniska, którego, o ironio!, czystości ma strzec i być jego westalką ! Słowem: panna młoda ma być dziewicą i basta.
- Myli się ten, kto twierdzi, że kobieta ma być wyłącznie ładna. Oj nie tylko! Powinna też posiadać pewien zasób wrodzonej inteligenci i pewien zasób zdobytej wiedzy. Powód ponownie jest prosty: cóż może być gorszego dla inteligentnego i rozumnego człowieka niż wieczyste związanie się z kobietą, która nie rozumie co się do niej mówi?
- Kobieta powinna więc być inteligentna, ale bez przesady. Przecież nie chcemy, żeby była mądrzejsza od nas! Niech twoja żona czyta – lecz niech sama, broń Boże, nie pisze! Niech lubi i zna się na muzyce i teatrze – lecz poza amatorskiemu domowemu graniem na fortepianie niech nie marzy o laurach wirtuozerstwa !
- I jeszcze jedna prosta zasada: równy ma się żenić z równym. Niedopuszczalne jest by bogaty mężczyzna poślubił biedną dziewczynę, albo by szukać swojej wybraki serca poza własną sferą towarzyską. Te same uwagi stosujemy do narodowości, wyznania i uposażenia materialnego. Równy z równym! .

