


Nie lubię zimna ale lubię kozaki! :) Zauważyłam, że jestem jedną z pierwszych, która je zakłada.
Tak samo jest z berecikiem z antenką. Wcześniej mam go na głowie niż nie jedna babcia :)
Ale strasznie nie lubię udawać, że jest mi ciepło. Myślę, że to już nic szokującego zakładać tak wcześnie kozaki. Zważywszy, że widziałam w sobotę kobietę, gdzie było ponad 30 st. i maszerowała sobie w nich jak gdyby nigdy nic. A ja myślałam, że to ze mnie taki zmarzluch.
Dlatego czas zajrzeć do garderoby i po wyciągać cieplejsze rzeczy...
Przy okazji chciałam pozdrowić wszystkich nowych znajomych, których poznałam w Bolesławcu. Nie sądziłam, że mnie tutaj w wirtualnym świecie znajdą :)
Dla pozostałych Duszyczek oczywiście również przesyłam pozdrowienia i buziaki :)

fakt, nieubłagalnie czuje się jesień w powietrzu....u nas dziś oprócz listopadowej pogody brak chyba ciśnienia...głowa pęka, marzy sie ogień w kominku, ciepła herbatka z sokiem malinowym, dobra książka i kocyk....ale neistety z kuchni dobywa się wrzask nieumytych talerzy, z kosza wyłażą koszule i inne ciuchy , ech samo zycie.....
OdpowiedzUsuńpiękny gorset z tym czarnym :):)
A Ciebie Aniele mój zapraszam do zabawy, oczywiście jesli masz ochotę :)
Nie ma co ukrywać...jesień się zbliża i na pewno jak to u nas, zaskoczy nas z dnia na dzień od razu zimnem i wiatrem.
OdpowiedzUsuńMasz rację powoli trzeba się szykować:-)
Pozdrawiam Sylwia.
U mnie tak jesiennie jest juz od paru dni, nic tylko leje.
OdpowiedzUsuńKamea z pierwszego zdjecia sliczna.
A sadzac po ubranich to z Ciebie prawdziwa retro dama.
Pozdrawiam slonecznie w ten pochmurny dzien.
Niezły zestawik ! Kozaczki cudo.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że lubię spodnie :-)
Pozdrawiam weekendowo
Jakie to wszystko stylowe! Kozaki są fantastyczne!
OdpowiedzUsuńKozaczki super!! bardzo mi się podobają a w duecie z berecikiem muszą świetnie wyglądać!
OdpowiedzUsuńech...jak mi blisko do Twoich odczuć o "zimnie" :)
serdecznie pozdrawiam:)
Aniele nikt nie lubi zimna, a kozaki masz wspaniałe !!!
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam kapelusze a Ty ?
A jak mają woalkę to już prawdziwy odlot hi hi hi
Pozdrawiam Aga
aaaaaaaa Kochana, gdzie kupiłaś takie cudne kozaki, też takie chcę
OdpowiedzUsuńreszta ubioru również retro anielska :)
pozdrawiam serdecznie i ciepło, mimo szarugi za oknem
Izary
OdpowiedzUsuńchyba już wszystkie czujemy podobnie, bynajmniej ja też tak czuję. Dziękuję za zaproszenie, oczywiście z miłą chęcią go przyjęłam :)
Ulcia
pokazać owszem ale i ukryć co nieco sadełka można bez problemu w taką pogodę zakamuflować :) Oczywiście nie chodzi mi o Ciebie, tylko siebie mam na myśli :)
Sylwerado
tak, szykujmy się :)
Justyna
fajnie, że Ci się podoba! :)
Atena
retro tak ale do damy to mi daleko ;)
MariaPar
jak jest zimno to też chodzę w spodniach. Takie 3/4 są idealne do kozaków :)
Nika
tak berecik to podstawa, jeśli chodzi o mnie.
Jestem maniaczką beretów i mam niezłą kolekcję :)
Po prostu uwielbiam je!
Aguś
Kapelusze uwielbiam ale nie posiadam żadnego a już woalki to tak jak napisałaś odlot! :) Lubię też kapelusze z różami, bardzo mi się podobają.
Moim marzeniem jest czarny z różowymi różyczkami :)
Może kiedyś...
Kasiu
Kozaczki kupiłam w zeszłym sezonie w jakimś sklepie internetowym.Niestety nie pamiętam jego nazwy. Lubię mierzyć buty przed zakupem, jednak te mnie tak oczarowały, że zdecydowałam się w ciemno je zakupić. I nie żałuję! :)
U mnie też ciągle pada i burzowo, chyba zamiast kozaczków kalosze sobie jakieś różane zakupię :)
Dużo ciepełka...
Anioleczku buty sa super!!!a jesli chodzi o berety ja je uwielbiam! wyobraz sobie ze u Ciebie widze moje krzeselka1mam takie same tylko z tralkami nie siateczka;) a tym czasem zapraszam Cie do mojej kuchni w blogu Miejsce na Ziemi:)ciekawa jestem Twego zdania,serdecznie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPiękne kozaki.Bolesławiec mam tak blisko i nie dotarłam bardzo żałuję
OdpowiedzUsuńTak, tak Aniele... zima nieubłaganie się zbliża...
OdpowiedzUsuńAch, pobuszowałabym w Twojej szafie i na Twoim stryszku... pobuszowała:)
Piękne kozaki i zawieszka:)
OdpowiedzUsuńja też należę do tych "zimnolubnych", więc lubię swetry i ciepłe skarpety
pozdrawiam
A ja , przyznaję , że kozaków nie znoszę :) Najchętniej przez cały rok biegałabym w szpilkach , które dopiero zrzucam gdy pojawia się biały puch ale Twoje kozaki są piękne i chyba mogłabym je włożyć nawet w upał :) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńZapraszam do zabawy 10 rzeczy, które lubię robić. Szczegóły u mnie. Sympatycznego, niedzielnego popołudnia Ci życzę :*
OdpowiedzUsuńja za kozakami nie przepadam choć w tym roku obiecałąm sobie, że jak na kobietę przystało to sobie jakiś sprawię!Twój zestawik jest boski!Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńOj niestety, jesień idzie,nie ma rady na to...
OdpowiedzUsuńAle z drugiej strony jak idzie jesień to można ubierać kozaki :D I to jest super. Ja bym mogła przechodzić z kozaków w rzymianki i na odwrót... W ramach rekompensaty jak tylko mogę to noszę buty przynajmniej za kostkę. Nawet sandały mi się przy kostce kończą...
Swietny zestaw, z reszta jak zawsze!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi sie tez czarna kamea, inna niz wszystkie!
iriska