




Już od dawna świat widzę w kolorze bieli, bardzo mi się podoba styl shabby chic jest taki romantyczny. Niestety wszystkie przedmioty w tym stylu są dość drogie jak na kieszeń anioła. Jednak się nie dziwię, bo trzeba się nieźle napracować, żeby uzyskać efekt urzekający oczy romantycznych duszyczek.
Swoimi lewymi łapkami sama spróbowałam coś w tym stylu zrobić. Z jakim skutkiem to widać, w rzeczywistości wyglądają bardziej artystycznie.
Moje małe kudłate aniołki były bardzo zainteresowane szafkami. Dla nich to nowy mebel, bo czuć świeżością ale tak na prawdę to stare szafki. Kupione parę lat temu za grosze na rynku. Wtedy pomalowałam je na czarno. Nie dlatego, że akurat miałam taki okres, o tak przez przypadek, który teraz pozwolił mi na to, że poprzez nałożenie na ten kolor bieli wyszły takie ala shabby :)
Mam nadzieję, że nie jest tak najgorzej jak na pierwszy raz. Jak na razie jestem zadowolona ale pewnie to do czasu :) Białe gerberki ładnie się prezentują w różanej starej filiżance na nowej szafeczce. Lubię kwiaty i nie ograniczam się tylko jak to niektórzy myślą do róż:) Miłego dnia.
W roli kudłatych aniołków wystąpili :) Kozbi/dziadek/ i Oskar/przystojniak/ :)

Witaj Aniele :)))
OdpowiedzUsuńDotarłam do Ciebie :)
Jakie lewe rączki? szafka jest sliczna !!
Ja shabby chic polubiłam zupełnie niedawno, przeglądając blogi :)
Właśnie przygotowuje sie do remontu kuchni i przerobienia jej na shabby chic - normalnie trochę sie boję :))
buziaki :**
artambrozja, miło mi, że dotarłaś do mnie :)
OdpowiedzUsuńNa pewno kuchnia wyjdzie Ci wspaniale, widziałam
co Twoje łapki potrafią. Cieszy mnie, że szafka Ci się podoba, bo miałam wątpliwości czy ją w ogóle pokazywać. Po tym w jakich blogach gościłam to strach cokolwiek pokazać:)
Pozdrawiam i zapraszam :)
Ulcia jak przyjadę do Ciebie to pomaluję wszystkie meble jakie tylko będziesz chciała:)
Anielska szafeczka podbiła moje serducho...patrzę i się zachwycam:)Cudo!
OdpowiedzUsuńDominiczko gdybys wybierała się na Żywiecczyznę to wpadnij do mnie :) mam paskudną, zwykłą szafę, i nie mogę na nią patrzeć :) gdybyś potraktowała ją tak jak swoje mebelki to było by wspaniale :) Justynka (ta leżąca w łózku z oczami spaniela)
OdpowiedzUsuńRóżany Aniele dziękuję za odwiedziny u mnie ;-)
OdpowiedzUsuńZapraszam częściej !!!
Pospacerowałam sobie po Twoim blogu i muszę powiedzieć, że mi się tu podoba, zatem będę zaglądała częściej.
Pozdrawiam Aga
Miło mi, że szafeczki się podobają. Jednak bardziej cieszy moje serducho poznanie cudownych Duszyczek. To mnie uskrzydla i na pewno będę Was wszystkie odwiedzała.
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarze, pozdrawiam :)
Justynko oczywiście jak będę przejazdem to na pewno zrobię pięknotkę z Twojej szafy :)
Pieknie Ci wyszlo, gratuluje! :)
OdpowiedzUsuńiriska
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńOjjj...przydała by mi się taka anielska szafeczka :-)
OdpowiedzUsuń