









Zaintrygowała mnie fotografia na której były bardzo podobnych do siebie kobiety. Widziałam je już osobno i kilka razy razem. Postanowiłam poszperać coś na ich temat, okazało się, że to siostry.
Zena Dare była aktorką urodzoną w Londynie (04 lutego 1887), była starszą siostrą Phyllis Dare (prawdziwe nazwisko Phyllis Haddie Dones, ur. 15 sierpnia 1890, Londyn), również aktorka.
Obie dusze artystyczne. Oglądając zdjęcia mam odczucie, że starsza z sióstr wydaje się wesołą kobietą, zawsze uśmiechnięta, młodsza tajemnicza i bardzo intrygująca. Nadal mnie interesują ich losy, jednak znalazłam tylko ich biografie tak napisaną sucho same daty i dokonania. Może jeszcze natrafię na coś ciekawego bo wydaje mi się, że życie tych kobiet było bardzo interesujące. Taka prawdziwa aura miłości siostrzanej roztacza się z tych zdjęć, która mnie przyciąga i zachwyca.
To, że Zena zmarła 11 marca 1975 w wieku 88 lat a Phyllis zaledwie sześć tygodni później (27 kwietnia 1975 roku w Brighton) też może świadczyć o więzi jaka ich łączyła. Innym razem pokażę zdjęcia osobno tych duszyczek artystycznych bo zasługują na to żeby je pokazywać razem i z osobna.

Także lubię takie historie a gdy w grę wchodzi XIX wiek , Anglia i tajemniczość tym bardziej :) Pozdrawiam z zachodzącym słońcem w tle ...
OdpowiedzUsuńFaktycznie,starsza siostra na wszystkich zdjęciach uśmiechnięta a młodsza zadumana!
OdpowiedzUsuńPiękne!
Pozdrawiam
Ciekawe, interesujące i zachwycające fotografie...to wielkie szczęście posiadać siostrę i mnie to szczęście spotkało...mam młodszą, choć też rzadko uśmiechniętą:)- Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWspaniale było o tym przeczytać...
OdpowiedzUsuńFotografie bardzo piękne takie klimatyczne i z duszą.
Rzeczywiście można zauważyć,ze łączyła je mocna więź...bo otacza je taka przyjazna aura.
Ach zawsze chciałam mieć rodzeństwo...jedynaki są naprawdę samotne...
Aniele słonecznie Cię pozdrawiam:)
... mam cztery siostry i każda z nas jest inna... a co najmniej trzy z Nas mają zapędy do tworzenia czegoś więcej niż zupa pomidorowa, choć i to według mnie jest sztuką:):):)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko Aniołku:)
Rozważna i romantyczna...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję za komentarze i pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńNiesamowite to jest jak się ogląda te zdjęcia. Widziałam tez inne.Są naprawdę romantyczne.Aniele, jak to dobrze że wydobywasz na światło dzienne te urokliwe zdjęcia :-) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKocham retro. Ubóstwiam. Po prostu wielbie tamte czasy. Ale zdjęcia są cudowne.
OdpowiedzUsuń