To tak na wstępie a dzisiaj chciałam pokazać mój mały talerzyk broszkę. Śmieję się, że to talerzyk dla myszki, bo jest taki malutki :) Ale to nie tak bo to ja mam zamiar go nosić a myszki to pewnie i tak nie przyzwyczajone z angielskiej porcelany pałaszować. Więc mogę śmiało ją zakładać! :)

Broszka jest stara, porcelanowa i na prawdę pochodzi z Anglii.
Miłego dnia :) i dziękuję wszystkim Duszyczkom co choć na chwilę do mnie zaglądają i zostawiają swoje myśli w komentarzach. To ważne bo przez to mój blog jest z ,,duszą,, i ,,żyje,, moim światem, w którym uczestniczycie. Nie wiem czy się jasno wysłowiłam jednym słowem a raczej zdaniem - dobrze, że jesteście! :) pa!
A tutaj są namiary na pierwszą broszkę, którą kupiłam od tej samej kobiety
http://sekretyaniola.blogspot.com/2010/03/romantyczny-anio.html

Aniołku broszka jest piękna i bardzo w Twoim stylu( mam w pamięci Twoją kreację i pantofelki które nam pokazałaś).A jak tam laleczka dotarła już?Nic nie piszesz i troche sie martwie...
OdpowiedzUsuńCo do Bestyjeczki to ja chyba tez zaraz cos pomyszkuje u niej
broszka bardzo ładna :)
OdpowiedzUsuńAgatko napisałam od razu podziękowania w poście, gdzie wygrałam laleczkę. Myślałam, że to najlepsze miejsce na podziękowania. Przepraszam mogłam na @, jeszcze raz dziękuję i nawet nie zdajesz sobie sprawę jakie skarby tworzysz i na dodatek rozdajesz je uszczęśliwiając romantyczne duszyczki :)
OdpowiedzUsuńOjej nigdy nie widziałam takiej broszki. Ona naprawdę wygląda jak miniaturowy talerzyk :) a jeśli mogę zapytać, to skąd ją masz? :) skoro jest taka stara, to napewno ciężko było ją zdobyć :) jest piękna!
OdpowiedzUsuńJustynko, też nie widziałam takiej broszki a widziałam już sporo w swoim życiu broszek.
OdpowiedzUsuńKupiłam ją na szafie od jednej kobiety, która mieszka w Anglii. To już druga broszka od niej, pierwsza to jest na samym początku mojego blogu w poście,, romantyczny anioł,,i jest moją ulubioną :)
Dodam jeszcze tył broszki, żebyście zobaczyły, że to naprawdę talerzyk :)
Broszka - cudeńko! Zaraz biegnę przypomnieć sobie tę pierwszą;-0
OdpowiedzUsuńTło - śliczne, delikatne...
Kiedy to tło zobaczyłam u Bestyjeczki to Aniele od razu wiedziałam, że dzisiaj sobie je na swoim blogu zafundujesz:):):)
OdpowiedzUsuńWygląda pięknie, choć ja cały czas widzę u Ciebie Twoje pierwsze różane tło:):):)
A broszka słodziutka, stworzona dla Ciebie (pomimo tego, że jak piszesz maleńka)
:):):)
Jolu ale Ty mnie znasz :)
OdpowiedzUsuńA broszka nie jest taka maleńka bo ma prawie 4 cm. Chodziło mi bardziej o stwierdzenie, że to maleńki talerzyk :) Tak do pierwszego to zawsze się ma sentyment :) Ale sama wiesz, że Asia tworzy takie tła które pasują do mojego świata i jak tu nie zmieniać. Ale mam nadzieję, że kiedyś trafię na to jedyne :)
Przepiekny ten "talerzyk", chcialabym posiadac choc 1/10 Twojej kolekcji tych zabytkowych pieknosci :)
OdpowiedzUsuńTlo rowniez bardzo mi sie podoba i chyba bardziej niz poprzednie bo jest delikatniejsze :)
iriska
Broszka bomowa !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękna broszka, pewnie bajecznie wygląda do koronek! Nawet zapięcie to klasa sama w sobie! CUDO!
OdpowiedzUsuńAniołku nie o podziękowanie mi chodziło a o potwierdzenie że doszła:)Odpisałam Ci na Twój e-mail:)pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAgatko u mnie podziękowanie to potwierdzenie :)
OdpowiedzUsuńJa wiem, że nie o to Ci chodziło ale jak tu nie dziękować to wspaniała nagroda :)
Agatko u mnie podziękowanie to potwierdzenie :)
OdpowiedzUsuńJa wiem, że nie o to Ci chodziło ale jak tu nie dziękować za tak wspaniałą laleczkę :)
Aniele :)
OdpowiedzUsuńto tło przygotowane przez Bestyjeczkę jest rewelacyjne :)))
Broszka jest piekna .
Ja nie wiem jak to sie stało, ze ja sie jeszcze na twoje candy nie zapisałam :( ale jestem trąba :))
buziole :**
Aniołku, wiesz ze ja tu zadko zagladam i z aniołami to raczej na bakier jestem . Jednak uważam ze to tło pasuje tu najbardziej.Pozdrawiam Cie.
OdpowiedzUsuńartambrozja jeszcze masz czas zapisy do 5 lipca
OdpowiedzUsuńmagdolek dzięki za odwiedziny i pozdrowienia :)
Aniele broszka jest fantastyczna !!!
OdpowiedzUsuńDlaczego ja nigdy nie spotykam takich sprzedających ....a jak już są to ceny mają, że się żyć odechciewa ...
Pozdrawiam Aga