Osobiście nie przepadam za barokową muzyką, ale Bouguereau... ach... jeden z moich ulubionych obrazów... Popieram komentatorkę powyżej. Jest w Twoim miejscu niezwykły spokój i harmonia. :)
Znalazłam swoje typy: proste wiejskie dziewczyny, a matki z dziećmi to sama czułość. Wydobyte kobiece piękno stoi przede mną jak żywe:) Dzięki za przybliżenie:)
uwielbiam tu wracać...nie wiem jak to robisz, ale spokój jakiś we mnie wstępuje kiedy tu zaglądam :)
OdpowiedzUsuńciepło pozdrawiam
bardzo lubię u Ciebie to obcowanie z artyzmem i pięknem...dzięki:)!
OdpowiedzUsuńDziękuję za wspaniały pokaz barokowych i renesansowych, amorkowo-dziecięcych obrazów ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Aga
Dziękuję za piękną ucztę i gorąco pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńOsobiście nie przepadam za barokową muzyką, ale Bouguereau... ach... jeden z moich ulubionych obrazów...
OdpowiedzUsuńPopieram komentatorkę powyżej. Jest w Twoim miejscu niezwykły spokój i harmonia. :)
mogę tylko powiedzieć...ahhh..bo nic rozsądniejszego nie przychodzi mi do głowy :)
OdpowiedzUsuńA ja powtórzę za Niką - nie wiem jak to robisz, ze gdy do Ciebie zaglądam , uspokajam się , łagodnieje .
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniele :**
Znalazłam swoje typy: proste wiejskie dziewczyny, a matki z dziećmi to sama czułość. Wydobyte kobiece piękno stoi przede mną jak żywe:) Dzięki za przybliżenie:)
OdpowiedzUsuńPiękna muzyka. Przez kilka lat uczyłam się grać na pianinie, więc taka muzyka od razu do mnie trafia...
OdpowiedzUsuń