Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

czwartek, 30 września 2010

Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.
Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć,
dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi,
łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach...


Dla wszystkich wrażliwych Duszyczek, targi staroci ciąg dalszy. Targi odbywają się co roku w ostatnią sobotę i niedzielę września w Jeleniej Górze. Jeśli macie niedaleko to zapraszam, bo warto.
Jestem na nich co roku od 10 lat i nigdy nie żałuję. Jest w czy przebierać no i ta atmosfera to ona powoduje, że mimo deszczu zimna nie straszne mi tam było buszowanie.
Dużo słoneczka...

















22 komentarze:

  1. Ależ piękności pokazujesz! najchętniej byłabym posiadaczką wszystkich ale konie na biegunach podbiły moje serce :)

    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Targ staroci cudowny. Mnie niestety nie dane tam poszperac,za duza ilosc kilometrow.... Za to moj maz, ten to ma farta, wlasnie pracuje w Jeleniej, i owszem, na targ sie wybral i zakupy poczynil.Dzis pokazalam szafeczke na przyprawy wlasnie tam kupiona.. :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Serwety, kataryniarz a zwłaszcza kuchenka dla dzieci... ta najbardziej mi się spodobała.
    "Miejsce Sympatycznych Klimatów" - cudny tytuł otrzymałaś;-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny !!!! Uwielbiam takie targi staroci, nawet nie wiedziałam że w Jeleniej Górze tak owy się odbywa. Niestety jest mi tam jednak troszkę za daleko, na szczęście w Poznaniu mamy w każdą 3 Sobotę taki targ, może nie tak wielkich rozmiarów, ale też się perełki znajdą :) Najbardziej mnie zauroczył Kataryniarz.. cudowne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ skarby ...chyba bym tam oszalała :))) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z checia pobuszowalabym tam, pokazujesz same piekne przedmioty, szkoda ze mam tam tak daleko.
    Usciski Aniolku

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że tam do Was tak daleko....., ale chociaz powgapiam się w zdjątka. Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniolku gratuluje w Miejscu Sympatycznych Klimatow czeka na Ciebie nie lada nispodzianka.
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej!! Ileż tego dobrego.Nostalgią zawiało...pamiętam taki wiklinowy wózek,nawet zdjęcie w takowym wózku na krakowskim rynku mam...wspomnienia,wspomnienia.Cieszy oko że takie rzeczy jeszcze bywają...są ponadczasowe.
    pola

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne...tylko podziwiać. Gorące pozdrowienia z Magicznego kawałka nieba Beatris

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak też się domyślałam poprzednio, że to zdjęcia z Jeleniej Góry. Bardzo chcieliśmy w tym roku tam pojechać, ale z wiadomych przyczyn nie zdecydowaliśmy się, czego oczywiście żałuję, nie wspominając już o moim mężu i teściu...
    Ale przynajmniej dzięki Twojej foto-relacji mogę sobie oko nacieszyć.
    Dziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ta kuchnia z garnkami jest cuuuudna:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne rzeczy, te lale ...Moja córka się nimi zachwyciła:)
    Mnie najbardziej spodobała się ta figurka kobiety rozłożonymi ramionami:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczne zdjecia , a opowiadanie bardzo mądre i prawdziwe :)
    Ten kataryniarz - boski :)
    buziole :**

    OdpowiedzUsuń
  15. ta minikuchenka zeliwna z patelniami i garnczkami mnie powalila! ale cudo, bardzo bym chciala takie cos miec
    milego weekendu
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie cudeńka pokazujesz!Brak słów;szkoda,że ode mnie do Jeleniej Góry tak straaaasznie daleko.A co do Twojego opowiadania-różne anioły i demony są w nas,my je kreujemy;A ja nigdy nie wiem,czego jest we mnie więcej...;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale CUDA i CUDEŃKA...extra bazar tylko dlaczego tak daleko?
    Pozdrowienia i Buziaki Aniołku

    OdpowiedzUsuń
  18. Krzepiący wpis. Pozwala sobie co nieco na nowo poukładać...
    Z targu niejedna rzecz wpadła mi w oko. Jelenia Góra, przecież to całkiem niedaleko, no może 100km :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ta kuchenka z patelenką, czajniczkiem... cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaaaaaaaaaa jakie skarby!!!!
    Majątek, którego nie mam bym tam straciła!
    Oszalałam i oczy wypatrzyłam wgapiając się w mocno zastawione stoliki!
    Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  21. "...Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych..."
    to bardzo prawdziwe,obyśmy naprawdę się tym kierowali...nigdy nie odrzucajmy wyciągniętej do nas ręki-to bym jeszcze dodała
    pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczności same! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń