Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

piątek, 12 listopada 2010

Krasnaludku mój malutki ;)


Do tej pory myślałam, że krasnale, skrzaty są malutkie. Myliłam się ! :) Są też wielgaśne i właśnie na takie trafiłam w swoim ulubionym sklepie, z którego nie raz już pokazywałam zdjęcia.Tym razem zrobiło się tam czerwoniasto. Nie powiem, żebym się ucieszyła, bo jako zodiakalny byk unikam tego koloru jak ognia ;) Ale to nie znaczy, że mi się nie podoba. Po prostu u mnie święta w innej tonacji. Za to już na blogach widziałam w tym kolorku dużo cudeniek i myślę, że czerwony będzie królował w tym roku...
I może dobrze bo kojarzy mi się ze świętami z dzieciństwa. W końcu św.Mikołaj ma czerwone ubranko :) Choć ten prawdziwy to chyba nie wiedział, że taki kolor istnieje, no ale to już inna bajka...








23 komentarze:

  1. Ale cudny ten Twój sklepik. Och jak ja lubię takie klimaty no i moja ulubiona czerwień. Koniecznie napisz w jakim mieście jest ten sklep, może całkiem przypadkiem do niego zawitam;-))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tam lubię ten kolor, ale tylko i wyłącznie w okresie świątecznym!!! Wtedy króluje czerwony i nigdy go nie za wiele:-)
    Sklepik oczywiście tak jak i my na blogach rozpoczął już sezon świąt.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko! Aniele!
    Ja chcę tam być!!!
    Ja muszę Cię odwiedzić abyśmy My mogły razem odwiedzić ten sklepik:):):)
    ...ach te nogi od starej maszyny do szycia...

    OdpowiedzUsuń
  4. ...no i te tasiemki, koronki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj byłam w tym sklepie - co za zbieg okoliczności - chciałam w nastepnym poście umieścic zdjęcia które tam zrobiłam i pewnie to zrobię
    Oszalałam jak tylko przekroczyłam progo tego miejsca - napewno już niedługo tam wrócę za ok miesiąc :)))))))))))
    Wszystko mnie tam zachwyciło meble, i ta szafeczka z szufladkami na zdjęciu wyżej - zakochałam sie w niej
    A te tasiemki i koronki - stałam przed nimi jak zaczarowana i nie wiedziałam co wybrać - całą droge powrotna do domu oglądałam i podziwiałam moje cudne zakupy :))
    Będę kiedys miała taki swój sklep - wiem że marzenie się spełni
    A apropo krasnali szukam podobnych wykroi, może ktoś wie gdzie je można je odszukać bardzo proszę o info.

    Ściskam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że u nas nie ma takiego sklepiku....podejrzewam, że nawet w promieniu 200km od Katowic ani jednego takiego nie ma....

    Śliczne są te "maleństwa" :)

    Ciepło pozdrawiam Domi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale sklepik... normalnie zamurowało mnie;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sklepik bombowy ! Chyba to dla mnie szczescie ze ja akurat w okolicy takiego nie mam, chyba bylabym ciagle w finasowych tarapatach i Bog wie jak by sie to skonczylo, bo czasami, wlasnie przy tych tematach potrafie byc nieobliczalna ;)
    Krasnale sa wspaniale, pewnie wszystkie dzieciaki przyjma chetnie do swoich pokoikow takich wspollokatorow...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. ...to ja już wiem dlaczego nie ubieram się w czerwony :)
    Sklep marzenie...nawet do zwiedzania tylko...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten sklepik to mnie powala, nie mogę się naoglądać!!!Tyle piękności...szkoda że tak daleko!A Ty wybrałaś sobie coś dla siebie?Buziak ślę!

    OdpowiedzUsuń
  11. to ja poproszę wszystko, prócz tych krasnali, bo jakoś przyprawiają mnie o gęsią skórkę ;)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. NIesamowity ten sklepik, jak z innej bajki, cudny.... A krasnale; powalające!!!!
    Buziaki przesyłam anielskie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. swietny ten sklepik, mam bardzo podobny tu u siebie niedaleko domu. Ja bardzo lubie kolor czerwony, dodaje energii, odmladza i kazdemu w niej dobrze. Swieta bez czerwieni u mnie niemozliwe!
    pozdrawiam cieplo
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  14. Cuda, cudeńka. Piękne haftowane serduszka. Moc serdeczności posyłam;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bombowe są te krasnale, boskie po prostu :)) I jeszcze ta komódka na ostatnim zdjęciu - też obiekt moich westchnień :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana gdzie Ty taki piekny sklepik wyczarowalas? Dlaczego u mnie w miescie nie ma takich cudownosci ?uwielbiam takie klimaty . wszystko takie tam piekne . pomarzyc.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tu zagladam po raz drugi, aby ogladandac ten sklepik:-)
    No niesamowite rzeczy i inspiracje, bardzo mi sie podoba, szkoda ze mam tam tak daleko.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. jaki cudny sklepik. taki z klimatem ...cudo!!!
    krasnale śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie sklepy. Niestety nie mam takiego w okolicy. A może to i dobrze?! :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach... super sklep! Już chora jestem. Wszystko "chcem" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja czerwony uwielbiam, stąd moje włosy są takie a nie inne, a sklep rzecz jasna przecudny, "dobrze" ze takiego w mojej okolicy nie ma bo spędzał bym tam wiele czasu, ale popatrzeć nigdy nie zaszkodzi więc raz to bym chciała, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochane ja już pisałam wcześniej,że u siebie nie lubię czerwonego, choć sama od lat noszę tylko czerwień na łepetynce. I nie wyobrażam sobie innego koloru po prostu pasuje do mojej osobowości.
    A sklep jest w Niemczech i rzeczywistości nie macie co rozpaczać, że tak daleko, bo ceny są powalające.
    No ale zawsze można pooglądać to za darmo...:)

    OdpowiedzUsuń
  23. magiczne miejsce :)
    i te krasnale..cudne!

    pozdrowienia

    www.moniakombinuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń