Wiem, że jesteście zaganiane i zmęczone przygotowaniami do Świąt. Ale dzisiaj nie będę Was męczyła moimi zawieszkami, moją miłością do aniołków i uwielbieniem do starodawnych czasów :) Magiczny czas Świąt to przemyślenia o Duszyczkach jakie nas otaczają. Rozmyślam o Was i chciałam napisać o moim ciągłym zdziwieniu jak sobie pomyślę, że niektóre Duszyczki towarzyszą mi od początku założenia blogu. Jola jest od samego początku, znamy się już około dwóch lat z jednego portalu. Wiem, że mogę na nią liczyć bo ma bardzo dobre serducho. Elę, tą Duszyczkę też poznałam na tym samym portalu co Jolę. Widziałam, że podobają jej się te same rzeczy co mi, więc zaprosiłam ją do swojego świata blogowego. I nie mogę uwierzyć, że mnie cały czas odwiedza, nie mając swojego bloga. Aga, była pierwszą nieznaną mi Duszyczką, która zostawiła u mnie komentarz. Od pierwszego przeczytania obdarzyłam ją sympatią :)To właśnie Aga i Małgosia sprawiła, że zaczęłam tworzyć swoimi lewymi łapkami .I za to jestem im wdzięczna. Są ze mną tak długo, prawda, że to jest niesamowite, że są wokół nas Duszyczki, które nawet nie wiedzą, że są bliskie memu sercu. A może wiedzą ? :) Oczywiście w miarę mojego upływu czasu poznałam i poznaję inne dobre bratnie Duszyczki. Bez niektórych to już nie mogę oddychać, tak jestem do nich przyzwyczajona :) Napisałam tylko o tych Duszyczkach, bo one towarzyszą mi od początku. I chciałam, żeby wiedziały, że zdaję sobie sprawy z ich wierności ;)Ale to nie znaczy, że pozostałe Duszyczki są dla mnie mniej ważne. Dlaczego o tym piszę, bo po prostu czuję taką potrzebę podziękować za kawał dobrego spędzonego ze sobą czasu.
Dzięki wszystkim odwiedzającym mój świat!:) Dzięki Wam mogę być Różanym Aniołem ;)
A pod tym pseudonimem kryje się moja dusza.Więc Wy kochane znacie mnie najlepiej! Chyba już czuję magię Świąt, bo coś mnie naszło na sentymenty...
To taki mały przerywnik a teraz lecę dalej pucować moje Aniołowo :)pa!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ach to pucowanie ... ja utknęłam w połowie ... i zabrakło weny... to sobie spacerek po blogach urządzam ;-)
OdpowiedzUsuńJak pewnie wiem sama wczoraj pisłam o blogowych duszach, mamy tutaj piękny i twórczy świat a Ty jesteś osobą która przyciąga swoją osobowością innych.
Cieszę się, że znajdujesz wytchnienie dzięki blogowi ;-) ja teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego i bez osób poznanych w blogowym świecie.
Ściskam mocno i życzę owocnego sprzątania
Aga
Piekne wyznanie :)
OdpowiedzUsuńPOZDRAWIAM SERDECZNIE
Pucuj, pucuj. Ja mam już dość, 3 chałpiny to już nie na moje lata. Cmokusie.
OdpowiedzUsuńJa też właśnie przerywnik zrobiłam w sprzątaniu świątecznym i zaglądam tu i tam. Rzadko zostawiam po sobie ślad ale też do Ciebie często zaglądam. Pozdrawiam przedświątecznie :-) A w Aniołowie to chyba zawsze jest czysto ;-)
OdpowiedzUsuńSwieat to super sprawa, gdyby nie to "pucowanie" jak napisalas ;) Ja obiecuje sobie co roku ze nastepnym arzem wyjezdzam na caly tydzien swiateczny na Wellness czyli Spa, ale jeszcze do tej pory nigdy wyjechac nie dalam rady i tym razem tez tak jest. :) No byc moze na przyszly rok ;)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia dla aniola przesylam...
Cieszę się , że odnalazłam Cię w sieciowym gąszczu. Lubię do Ciebie zaglądać-przyznaję -nie zawsze zostawiam komentarz, ale z zainteresowaniem czytam Twoje posty.
OdpowiedzUsuńŚlę buziole i czekam na następne wpisy
Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, czytać i oglądać. Po takiej wizycie zawsze budzą się we mnie jakieś refleksje. Cieszę się z tej wirtualnej znajomości. Dzisiaj poleciała do Ciebie paczuszka z moją pocieszajką. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńA ja niedawno wyslalam maila, tez z takimi malymi przemysleniami, ale sie zlozylo.
OdpowiedzUsuńDzieki ze jestes, buzka.
Aniolku Kochany!
OdpowiedzUsuńDziekuje, ze mnie wyroznilas, to dla mnie na prawde zaszczyt!
A przybywam do Ciebie z sympatii, dobrze sie u Ciebie czuje wiec jakbym mogla zapomniec? :)
Oj latwo sie mnie nie pozbedziesz ;)))))
Stworzylas swoj piekny swiat, sama rowniez chcialabym miec taka odskocznie, moze kiedys i ja zawitam do blogowego swiata, kto wie :)
Wysylam buziaki!
iriska
Pięknie napisałaś...wzruszająco...cieszę się że jesteś z nami i pokazujesz nam swoja Duszyczke poprzez swój blog...i czyń tak dalej!!!Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńPiękne rozmyślania, nawet mi zrobiło się miło choć odwiedzam Cię od niedawna:)
OdpowiedzUsuńI zapraszam do mnie oczywiście
Wzuszajace! Ja tez ciesze sie ze sie odwazylam i pisze... Ag
OdpowiedzUsuńAniołku nie tylko w świecie wirtualnym są dobre duszyczki,one są wokół nas...tylko się trzeba dobrze rozejrzeć.Ja mieszkam w niedużej miejscowości i na dobrą sprawę w koło mam samych dobrych ludzi...a nawet jak nie,to zawsze iskierkę dobroci można z nich wykrzesać.
OdpowiedzUsuńDobrze że jesteś z nami...i pozostań jak najdłużej.
pola
Aniołku zrobiło mi sie cieplutko na duszy po tym, co tutaj przeczytałam:):):)
OdpowiedzUsuńTy tez jesteś bliska memu sercu...
Twoja miłość do kamei, do koronek, do starych fotografii bardzo mnie urzekła, w niektórych przypadkach wręcz zostałam nią zarażona, i za to Ci dziękuję:)
Cieszę się, że jesteś, że wciąż o mnie myślisz, pamiętasz:):):)
Z mojej strony jest dokładnie tak samo:)
Całuski słodkie przesyłam:)
Ale się miło czytało...dzięki kochane :)
OdpowiedzUsuńBuziaki! :)
Piękny klimacik u Ciebie, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAniołku:)mogę się podpisac pod tym Twoim blogiem:)))też znalazłam tutaj bratnie dusze i jestem im za to wdzięczna:)a do Ciebie będę zaglądała,dopóki będziesz z nami:))))
OdpowiedzUsuńArtystyczny kącik
OdpowiedzUsuńdziękuję i pozdrawiam...
Bozenas
trzymam Cię za słowo ;) i również pozdrawiam
Az ścisnęłło w dołku.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci wciąż pozytywnych mróweczek w serduchu i duszyczek które przyciągasz.Które będą nie tylko brały z Ciebie ale i ''dawały''Tobie.
Moc buziolków-aga
aga
OdpowiedzUsuńdziękuję to bardzo miłe życzenia :)
Buźka!