

To moja nowa platforma ;) Marzyło mi się łóżko metalowe w pokoju dziennym zwanym saaalonem to w końcu mogę się pochwalić, że jest. Może nie takie jakie sobie wyobrażałam, bo chciałam stare kute z esami floresami ale nie mając możliwości finansowych na takowe zadowoliłam się tym ;) Marzyłam, żeby na nich pojawiły się romantyczne falbaniaste, koronkowe,różane poduszki. To też mi się nie udało, kupiłam nawet starą maszynę do szycia i już oczami wyobraźni widziałam jakie piękne poduszeczki szyję ;) ;) Niestety moje marzenie legło w gruzach. Dosłownie, bowiem maszyna, którą kupiłam, po prostu okazała się uszkodzona. W transporcie ją pogruchotali, tak, że moja wizja wspaniałej krawcowej szyjącej wspaniałe rzeczy legła w gruzach. Może to i dobrze przynajmniej się nie rozczaruję, że ze mnie taka krawcowa jak i artystka ;) A nadmienię, że za przesyłkę zapłaciłam na prawdę dużo, więc myślałam, że wszystko powinno być ok. Teraz ani pieniędzy ani poduszek ani spełnienia ;)Więc zadowoliłam się tymi moimi starymi , dokupiłam tylko narzutę z poduszkami. Na zdjęciach nie widać dobrze ale mają taki delikatny deseń kwiatowy różowy ;)




Stolik przytargałam ze strychu, długo tam czekał na swoją metamorfozę. Wczoraj go pomalowałam, poprzecierałam i takie cudeńko wyszło;) MariaPar i Bestyjeczko zamknijcie oczka;)
Kosz też ze strychu, pomalowałam na biało...Zając z Romantycznego Domu, chyba nie muszę reklamować, bo znany w świecie blogowym ;) Do tego mój nowy kocyk z różami...

Szyszka, którą kupiłam w tym sklepie co ostatnio pokazywałam i odgadła tylko Atenka ;););) Bardzo się z niej cieszę...

Talerzyk różany, metalowy, który ostatnio kupiłam na targu staroci, przemalowałam na biało...
Jajkiem już się chwaliłam ;)


Dzbanek różany do kolekcji mojej zdekompletowanej zastawy. Kupiony na targu staroci za grosze jak ja to mówię.Jest sporych rozmiarów, no fajny po prostu jest ;) A obok pewnie niezauważona leży sobie cichutko moja ulubiona różana zawieszka! ;)

Stara babcina ręcznie robiona narzuta...

To chyba dla mnie łóżeczko ? ;)

O, tak! Zdecydowanie to dla mnie, dziękuję pańciu, że o mnie tak dbasz ;);)

Amatorów mojego łóżeczka jest więcej ;) Tylko ja jakoś nie mogę spokojnie sobie na nim poleniuchować, bo zawsze coś ...;)
A to kompozycja mojego Synka, przyszedł i powiedział, żebym zrobiła zdjęcie to zrobiłam ;)

Jestem mistrzynią w zagracaniu przestrzeni i tej wolnej i tej już zagraconej! ;)
Czytałam na niektórych blogach, że biel to tylko na zdjęciach ładnie wygląda a w rzeczywistości jest ,,zimno,, w takich pomieszczeniach. Ja nie czuję, żebym ,,marzła,, w moim domku! ;) Wiecie co mam na myśli...
I to by było na tyle mojego chwalenia...;) Buziaki! ;) i ciepełka życzę...
P.s
Zdjęcia robione przy dużym nasłonecznieniu, niektóre pokazują troszkę inne kolorki niż w rzeczywistości. Wszystko jest raczej w waniliowo-białym odcieniu ;) Dlatego tak dużo zdjęć, bo nie mogłam się zdecydować, które najlepiej odzwierciedlają rzeczywistość...Zapomniałam nadmienić, że łóżko kupione w promocji jak i narzutę a to przecież ważna wiadomość! ;) jak dla mnie ...;)pa!:)

Aniołku ależ cudnie i romantycznie u Ciebie !!!
OdpowiedzUsuńŁóżeczko wspaniałe !!!
Tele pięknych przedmiociów że nie wiem na co patrzeć ;-) Wszystkie dodatki pasują do siebie doskonale i tworzą doskonały klimat !!!
Grtuluję wspaniałych zakupów !!!!
Pozdrawiam Aga
a mi sie taka platforma marzy...na moim tarasie.....jest zadaszony...ale co ze stołem..
OdpowiedzUsuńale u Ciebie pieknieeeeee!!!! Zdjecia jak z jakiegos wnetrzarskiego magazynu! I bardzo mi sie wszystko podoba: Lozko i dzbanuszek z roza (bardzo lubie motyw rozy angielskiej) i babcina narzuta i szyszka ( znalazlam sklep, w ktorym sa w dobrej cenie) i psiunio:-)
OdpowiedzUsuńsciskam mocno, milego dnia
Basia
Pięknie u Ciebie! Można by tam siedzieć i się delektować widokiem.., godzinami!!!
OdpowiedzUsuńQra Domowa jak będziesz chciała to dam Ci namiary w którym sklepie można kupić łóżko ;)
OdpowiedzUsuńAguś dziękuję za taki spontaniczny miły komentarz ;)
Basiu
oj, ja to nie bardzo lubię oglądać takie magazyny wnętrzarskie, bo zaraz po swojemu chciałabym ,,tworzyć,, ;)Ale uważam ten komentarz za chwalący, dziękuję...;)
Kajuś
OdpowiedzUsuńpiszesz siedzieć godzinami, hmmm to zapraszam zobaczymy jak długo Ci się uda ;)
I bardzo dobrze, że się chwalisz, bo jest czym. :) Ciemniejsze dodatki w formie brązowej półki na ścianie i ciemniejszych zasłon robi bardzo ładny "podkład" dla jasnych kolorów. :) Pozdrawiam piąteczkowo :)
OdpowiedzUsuńJak cudnie u Ciebie, jak klimatycznie! Jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńPalmette no chyba jednak coś te zdjęcia są przejaskrawione. Ta półeczka metalowa jest czarna ;)
OdpowiedzUsuńraczej nic nie mam brązowego bo moje kolorki to biel, czerń i róż ;) Dziękuję za pochwałę to miłe jak nie tylko mi się podoba to co stworzę wokół siebie. Również pozdrawiam...;)
Koronka dziękuję ja też jestem zachwycona Twoim pseudonim artystycznym, no i nie tylko! ;)
OdpowiedzUsuńTy Czarodziejko! Pięknie masz! I babcina narzuta śliczna :) Szkoda tylko maszyny, wymienią ja?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam!
Dziękuję! Dziabka reklamacja trwa ponad miesiąc co dalej nie wiem. Wiesz jak to u nas z reklamacjami...
OdpowiedzUsuńPrzesyłka była źle zapakowana a wiemy jak kurierzy lubią nimi postępować...Tak szkoda, bo miałam plany a teraz to mi się odechciało szycia... Pozdrawiam i już do Ciebie zaglądam ;)
Oj, ależ masz piękne łóżko w pokoju gościnnym. Mi również zawsze marzyło się takie metalowe, ale niestety mam za mały pokój dzienny:-(
OdpowiedzUsuńŚliczna aranżacja, pomimo tej nieprzyjemnej przygody, że też akurat musiało ci się coś takiego przydarzyć.
Co do bieli, to zgadzam się z Tobą w 100%, mam białą kuchnię, sypialnię i pokój Ewci i również nie czuję tam zimna, tylko przedpokój oraz salon jest w brązach, z akcentem biało-czarnych ikeowskich kanap, ale to z racji tego, że kochamy antyki w wersji real, czyli brązach, a jakoś tak jest ich u nas sporo.
Ps. Ale masz kanapowego lokatora, wygląda na to, że wszyscy cię przechytrzyli. A szyszka z super sklepiku jest śliczna:-)
Pozdrawiam
No, ale wyzdradziłaś nam swój kącik Aniołku! Prześliczne wszystko i bardzo romantyczne...........Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAniolku ja do tych zdjec wracalam juz nie raz, i nareszcie mam chwile na napisanie.
OdpowiedzUsuńLozko swietne i te poduchy marzenie...
Teraz utwierdzilam sie w przekonaniu ze pieknie mieszkasz bo wiecej pokoju pokazalas, i bardzo mi sie podobaja bibeloty, z checia usiadlabym z Toba na nowym lozku wypila kawke i porozmawiala.
Ja tez nie uwazam ze bialy to zimne pomieszczenia, tylko trzeba znalesc ten cieply odcien i tez milej atmosfery dodaja dodatki.
A i zapomnialabym poduszka walek przykula moj wzrok na dluzej.
Sciskam
Ewa,
OdpowiedzUsuńdziękuję za miłe słowa i za to, że mnie tak często odwiedzasz ;)
Atenko kochana mam nadzieję, że ten dzień kiedyś nadejdzie ;)Choć ja kawy nie pijam ;)ale jakiś zamiennik się znajdzie dla mnie...;)
A wałeczek dobrze, że zwróciłaś na niego uwagę, bo jest przepiękny! ;) Prawdziwy angielski vintage, myślę, że na zdjęciu nie widać jego prawdziwego piękna. Koronki prawdziwe i atłasik do tego ach, cudny jest. Jestem szczęściarą, że na niego trafiłam ;)Cieszę się, że go dojrzałaś...To taka moja perełka i to nie za duże pieniążki. Ach! jak ja lubię jak na takie rzeczy trafiam całkiem przypadkiem ale tak jakby one na mnie specjalnie czekały. Oczywiście chciałabym tylko takie stare poduszki ale i tak potrafię się tą jedną cieszyć ;)
Buźka!
Ależ cudnieeee!!
OdpowiedzUsuńPrawdziwie anielski kącik... co ja mówię: pokój cały! delikatny, romantyczny i z charakterem... Różanego ;-))
jestem pełna zachwytu!
Maszyny szkoda, ale i tak poduchy wraz z narzutą tworzą piękny zestaw... i do tego ten babciny pledzik...
Nie dziwota, że są chętni do podsiadywania i polegiwania ;-))
Ściskam!
Inkwizycjo kochana i dla Ciebie znajdzie się miejsce! ;) Fajnie piszecie kącik a ten właśnie kącik to znajduje się na samym środku pokoju ;)
OdpowiedzUsuńRównież ściskam;)
Tyle cudownych rzeczy:)Nawet nie wiem od czego zacząć,brak słów.I łóżko swietne i stos poduszek:)Różane dekoracje, ach ten kocyk w koszyku.Szyszunia fajna i te bielone mebelki:)Najbardziej to chyba bym chciala Ci skraść ta narzute dzierganą po babci, marzy mi się taka rodzinna pamiątka:)
OdpowiedzUsuńCudownie romantycznie mieszkasz.Tylko pozazdrościć.Bibelotów, dekoracji całe mnóstwo, ale wszystkie są tak urocze ,że stanowią piękną ozdobę.Ja ,podobnie jak inne komentujące, zachwycam się łóżkiem-a raczej łożem.Szczęście ma ta psinka,mogąc się na nim wylegiwać.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńKochana jak zawsze jestem pod wrażeniem...ślicznie u Ciebie...ach wszystko w takim fantastycznym klimacie, delikatnym,romantycznym...
OdpowiedzUsuńAnielskie miejsce dla Anioła;)
Ach...
Cieplutko i wiosennie pozdrawiam.
Dziękuję za wszystkie wspaniałe słowa i odwiedzinki
to taki słodki balsam dla mej duszy:)Dodaje twórczych myśli:))
Buziaki posyłam;)
Jowi
OdpowiedzUsuńSzczęście to mają u mnie dwie psinki. Drugi akurat nie spał jak robiłam zdjęcia ale zazwyczaj to razem sobie wylegują się w moi łożu ;)jak to nazwałaś ;)
Dziękuję za pochwałę, miło mi, że się podoba,pozdrawiam ;)
Małgosiu
odwiedziny u Ciebie są dla mnie przyjemnością i z przyjemnością Ciebie u siebie goszczę ;) Buźka! ;)
przymierzam się do kupna tego łóżka i nawet z tą samą narzutą :)
OdpowiedzUsuńślicznie:)
Ależ u Ciebie jest romantycznie. Piękne mieszkanie.A jorasek taki jak mój :)
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię tego rodzaju zagracone przestrzenie:) Jednak tym razem moje serce podbiła kompozycja na talerzu, jest taka spontaniczna i radosna, piękny uśmiech we wnętrzu:)Synek bardzo zdolny! Buziaki.
OdpowiedzUsuńNela dziękuję tak bardzo czekałam na pochwałę tej właśnie kompozycji ;) Bo jest najpiękniejsza!
OdpowiedzUsuńOn ma cztery latka więc bardziej zajmuje się demolką niż kompozycjami ale widzę, że przebywanie z mamuśka ma na niego duży wpływ ;) Buźka!
Zaniemówiłąm z wrażenia Różany Aniele...jak w bajce :) Cudownie, zachwycająco, jesteś niezwykłą osobą. Synuś zresztą też! Taka kompozycja mniaaaaam - truskaweczki, jeeej zazdroszczę :) :*
OdpowiedzUsuńBiel jest zawsze elegancka i chlodna,ale to tylko i wylacznie od dodatkow zalezy czy taka ja wlasnie bedziemy odczuwac czy nie. Bo wystarczy tylko poduszka, koc czy zaslony w kremowych, cieplejszych kolorach i calosc prezentuje sie zupelnie inaczej.
OdpowiedzUsuńLozko wyglada bardzo romantycznie i tak z angielska nuta - mnie sie podoba :)
A zagracac to tez potrafie, czasami maz mowi ze to juz chyba choroba ;)
Jak Ty cudnie mieszkasz, moge wpasc na kawe? czuje sie taki spokoj, juz nawet ogladajac zdjecia, cudne dodatki, co chwile ogladam i dostrzegam cos nowego,leazanka piekna, super wyglada, wiecej wiecej pokazuj, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie, romantycznie, lirycznie.Pozdrawiam serdecznie z magicznego kawałka nieba Beatris.
OdpowiedzUsuńLozko jak marzenie,podusie slicznie sie na zdjeciu prezentuja,sliczny klosz szklany, i wogole caly twoj , jak piszesz , balagan jest do przyjecia..podoba mi sie u ciebie..a piesek..tez chce takiego, nawet mu kanape kupie z esami...buzki
OdpowiedzUsuńTwój SALON wygląda na taki piękny angielski. Zawsze marzyłam o takim...
OdpowiedzUsuńA raczej wybrałam chłopa z domem całym w deskach :)
Ps. Zazdroszczę Ci
Gdyby ktoś kazał nam opisać Twoje królestwo, to dokładnie tak by wyglądało! Ach, pięknie, romantycznie i tak ... anielsko! Idealnie! Pozdrawiamy cieplutko:)
OdpowiedzUsuńpo raz kolejny zatkało mnie na widok Twoich bibelotów - jestem pod wrażeniem tego pozytywnego zagracenia - u mnie to byłby bałagan na maxa
OdpowiedzUsuńte metalowe leżanki mi się baardzo podobają, ale nie mam gdzie takowej wstawić ;)
buziaki
Kochane dobre Duszyczki!
OdpowiedzUsuńZ całego serducha dziękuję Wam za słowa pochwały.
To miłe tak sobie poczytać, że to co tworzę wokół siebie może się podobać,choć wiem, że każdy ma swój styl...;) Oczywiście jesteście zaproszone na kwawusię razem i z osobna ;)
GosiaM
dom w deskach nie przeszkadza w tworzeniu klimatu romantycznego, no bynajmniej tak mi się wydaje ;)
Beatris
dziękuję i również pozdrawiam
Savannah
zgadzam się z Twoją opinią, dodatki to podstawa...
Bree
wpadaj ;)
Darsi,
dziękuję, tak to można powiedzieć jest moja bajka ;)
Alicja
rozśmieszyłaś mnie z tą kanapą i pieskiem ;)
Kasiu i Aniu
Jesteście jak zwykle bardzo miłe i tak ciepło piszecie, dziękuję Wam za to...;)
Joasia
dziękuję i uściski dla Twojego psiuńka ;)
Kasiu
dziękuję ;)
Obłedne wnętrze aż chciało by się usiąć i wypić herbatkę:)
OdpowiedzUsuńLacrima
OdpowiedzUsuńnie ma sprawy herbatka zawsze się znajdzie ;)
Ale piekne lozko !!! Narzuty sa w sam raz, a ta po babci bajkowa ! Twoje wnetrze jest baaardzo cieple ! Ag
OdpowiedzUsuńChciałaś to masz,skrętu kiszek się nabawię z powodu zazdrości,też chcę taki łózko i narzutę,buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......
OdpowiedzUsuńbuziak Aniołesiu
Miałam ogromną ochotę na takie łóżko:)))Było u nas ,znalazłam z sklepie Portobello,piękne,białe,ale....właściwie to nie łóżko tylko siedzisko,bardzo drogie i baaardzo ciężkie-metalowe,a ja na czwartym bez windy:))))z wąską klatką:))))..i tak legło w gruzach moje marzenie:)))
OdpowiedzUsuńŚwietna jest ta sofa! Planuję wymienić łóżko Oli, właśnie na taki mebelek! Rewelacja!
OdpowiedzUsuńZapytam jeszcze gdzie takie cudo można kupić?
Aganicy,
OdpowiedzUsuńdzięki za ciepłe słowa ;)
Madzia
z tego wynika, że potrzebny dla nas jest lekarz blogowy ;)
Bożenko
może trzeba było poprosić sąsiadów tych oczywiście dobrze zbudowanych o pomoc ;)
Kamila
napisałam do Ciebie @
Aniolku przesliczne lozko, kiedys tez takie chcialam miec :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, ze maszyna ulegla zniszczeniu. Ja wlasnie odkrywam moja maszyne kupiona rok temu na allegro, jakos do tej pory nie mialam odwagi wziac sie za szycie, a teraz mam juz firanki do dwoch pokoi :) A jaka maszyne kupilas? Moze uda sie ja naprawic? Nie zniechecaj sie! Ja mam starego lucznika i sobie chwale :)
iriska
To jest stara maszyna Singera i ma całą podstawę pogruchotaną i nie wiem jak to posklejać, naprawić, nóżka żeliwna złamana aaaa na chwilę obecną odechciało mi się szycia...Zobaczymy może kiedyś...
OdpowiedzUsuńAle Ty fajnie, że zaczęłaś szyć, szkoda, że nie mogę zobaczyć Twoich zasłonek...
Pozdrawiam ;)
Oj i to ma byc przesylka kurierska? Koniecznie powinnas zlozyc reklamacje! Nie zniechecaj sie bo jestem pewna, ze tworzylabys cudenka!
OdpowiedzUsuńMoje firanki to nic wielkiego, bialy woal na tasmie wiec chwalic sie nie ma czym ;) No ale przyznam, ze ja mimo to jestem z siebie dumna bo niedawno nie wiedzialam nawet ktoredy przeprowadza sie nitke do igly ;) Do tej pory uszylam poduszke w ksztalcie serca kilka lat temu i teraz te firanki wiec jak na poczatek 12 metrow firan to chyba niezle :)
Jakbys myslala jeszcze o kupowaniu maszyny jesli ta nie da sie naprawic to zajrzyj na allegro, ostatnio np konczyla sie aukcja lucznika z ktorego zysk idzie na potrzebujace pieski
http://allegro.pl/maszyna-lucznik-predom-466-pomoz-rottka-pl-i1508733847.html
pozdrawiam
iriska
Dziękuję Irisko ale moja Mamcia powiedziała, że jak mnie znowu najdzie ochota nauki szycia do da mi właśnie swojego starego łucznika. Więc już nie będę kupowała. Teraz tylko czekać na następną wenę, bo jak na razie to mi się odechciało ;)
OdpowiedzUsuńJakie wspaniałe wnętrze, jakie ciepłe, romatyczne, przytulne, jasne, wyarzone. Uwielbiam tyle poduch, te kolorki, koronki i naturalne tkaniny w dodatku z duszą tamtych czasów. Przecudnie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńABOKU
OdpowiedzUsuńdziękuję, miło mi, że Ci się spodobało ;)
Również pozdrawiam...