
W sobotę odwiedziłam mój raj na Ziemi i chciałam Wam pokazać przedwiośnie taki przedsmak przed prawdziwą wiosną. Dzisiaj się dowiedziałam, że nasza siostra blogowa,Marta ;) również tam była, Ach! Szkoda, że nie wiedziałam, że będziemy w tym samym czasie w tym samym miejscu...A spędziłam cały dzień w Niemczech jak nigdy bo tak to zawsze przelotem, więc miałybyśmy dużo czasu na ploteczki ;)i na buszowania w różnych ciekawych sklepach ;) Szkoda!




















Na co dzień preferuję styl wiktoriański, gotycki, retro albo jak ja to mówię babciny/właściwie prababciny;)/, jednak jak nadchodzi lato zamieniam się prawdziwą wieśniaczkę /nie obrażam wsi ;)/zakładam espadryle, lniane ciuszki, kapelusz słomkowy i ogromny koszyk wiklinowy i lecę jak motyl /20 kilogramów temu/ na pole zasiane makami i chabrami ;) Wychodzi wtedy ze mnie taka Ania z Zielonego Wzgórza...;) Wszystkim życzę lotu motyla nie ważne kilogramy i lata, ważne żeby znaleźć siły na ten lot. Ciekawe czy jakaś Duszyczka, będzie wiedziałam co chcę napisać, bo jakoś chyba piszę bez składu i ładu...;) Bużka! :)
c.d.n

cudowny ten raj:)
OdpowiedzUsuńOch Aniele, Szczęściarą jesteś, że możesz w takie miejsca zaglądać, że masz do nich tak blisko...
OdpowiedzUsuńPiękne koronki, cudowne skrzydła, śliczne sukienki...
Ech, Szczęściara...
Jolu jak kiedyś do mnie przyjedziesz, to pierwsze co zabiorę Cię do tego raju ;)
OdpowiedzUsuńSame cudne cuda, następnym razem pojedziemy razem ;))
OdpowiedzUsuńPodobają mi się te pełne kwiatki prymulki i ostatnia sukienka, nad którą bym się pewnie nie zastanawiała długo:)
Pozdrawiam serdecznie.
Najlepiej zorganizujemy wycieczkę, bo coś mi się wydaje, że chętnych Duszyczek byłoby sporo ;)
OdpowiedzUsuńSukienka jest cudna! Na zdjęciu nie widać jej uroku ale pierwsze co jak weszłam, to poleciałam do niej ;)
Och Aniołku mi tez skrzydełka motyle rosna:) Zaczynam myśleć o zwiewnych ciuszkach i zapachu traw. Cudowne miejsce odwiedzasz! Ja też "kcę";)Buziaki!
OdpowiedzUsuńaniołku widząć takie cudowności już czuję lekkość:)..a ta sukienka-cudna!!!tak prawdziwy to raj...
OdpowiedzUsuńAniolku,przepieknie w "Twoim" Raju. Ja to dochodze zawsze kilka dni po takich eskapadach sklepowych :)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńI ja chcę do raju :-) Ten kredens jest moim najskrytszym marzeniem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Oj cudnie było cudnie :)Jestem uzalezniona od tego sklepu ;)
OdpowiedzUsuńMało jest takich miejsc w ktorych nie wiem na czym mam skupić wzrok - a tutaj istne szaleństwo.
A spotkanie - wierzę, że nam się uda!
Skrobnęłam maila.
Ściskam ciepło
Marta
Faktycznie raj :) a gdzież on jest, tzn. w której części Niemiec, bo przyznaję, że tez mieszkam niedaleko granicy niemieckiej :)
OdpowiedzUsuńUroczy jest ten raj, tak tu w Niemczech jest duzo sklepikow z takim klimatem. Pieknie wiosennie i zaraz biegne po bratki tyle tu naoogladalam se kwiatkow.
OdpowiedzUsuńPrezent z poprzedniego posta cudny, Janeczka patrafi zrobic prawdziwa niespodzianke:-)
Pozdrawiam goraco
chętnie tanecznym krokiem wybrałabym się na taką przechadzkę po sklepach, które pokazujesz! a później pewnie siła musieliby mnie wyciągać przed samym zamknięciem ;)
OdpowiedzUsuńU mnie dzisiaj przecudna pogoda!!! I mimo tego, że musiałam wstać o 5.30 to od rana czuję się jak nowo narodzona :) Ze wszystkich pór roku, to wiosna właśnie zawładnęła moją duszą.
Pozdrawiam cieplutko :*
Miejsce piękne , niezwykle zwiewne aż dusza rwie sie do lotu niczym z zimowego snu obudzony motyl :) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńAniołeczku zdjęci tak piękne ,że nie wiem nawet jak to określić .wiem na pewno ,że jak bym tam wpadła to reanimacja na bank !!!Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tego wyjazdu .Też bardzo chciałabym nacieszyć oczy takimi sklepikami.Pyszności dla oczu i duszy.
OdpowiedzUsuńDużo skarbów w Twoim raju wpadło mi w oczko, ja w tamtym tygodniu też trafiłam do raju ;-) i już chętnie bym tam wróciła ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Aga
och Motylku..cudnych rzeczy sie naogladalas no i ja przy okazji..kredens boski..a wogole wszytko super..widze ze nam razem po drodze bo ja tez kocham wies i wszystkie jej przywary ze tak powiem ..chyba sie wybiore polatac po sklepach ze starociami..u mnie tez ich mnostwo..Buziaczki.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście ..raj ...mnóstwo klimatycznych przedmiocików :) Bardzo lubię takie miejsca :)
OdpowiedzUsuńBuziaki
oj Aniele, zazdraszczam takiego sklepiku :)
OdpowiedzUsuńi mam taką małą, nieśmiałą prośbę - pewnie nie tylko ja, ale inne się boją ją zwerbalizować ;)
-pokaż nam się w tych swoich strojach prababcinych - nawet możesz być bez głowy, jak się wstydzisz/nie chcesz ;)
ale pokaż się, a nie same zestawy ubraniowe
plissss :D
buziole
Kaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasiu!
OdpowiedzUsuńJestem za stara, za brzydka, za gruba na pokazywaniu się w świecie wirtualnym! ;) Wystarczy, że realu muszę tzn. chcę straszyć! ;)Poza tym już nie mieszczę się w obiektywie, jak schudnę 20 kg to pokażę się Wam nawet z głową!;)Buźka!
Ile tam cudów!Chciałabym tam pojechac!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Same wspaniałości, ja też bym chciała! Fajnie Aniołku, że podzieliłaś się zdjęciami, to możemy chociaż wyobrazić sobie ten klimat. Buziaki
OdpowiedzUsuńPiękny jest ten sklep, to wnętrze, drobiazgi, na żywo zobaczyć to jest coś
OdpowiedzUsuńściskam
Aga
och ,jak ja Ciebie rozumiem....buziaki
OdpowiedzUsuńTo naprawdę istny raj! Zazdrościmy okrutnie, dziękujemy, że możemy poogladać chociaż zdjęcia:) Pozdrawiamy cieplutko:)
OdpowiedzUsuńPrawdziwy raj na ziemi :) chetnie i ja bym tam pobuszowała :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Chyba rozumiem o co Ci chodzi z tym lotem :) Czasami - najczęściej na wiosnę popadam w taki stan, gdzie nic się nie liczy - lata, kilogramy, zmartwienia. Mam wrażenie, że mogę wszystko, jestem lekka jak piórko podśpiewuję i nie martwię się, że mnie posądzą o chorobę psychiczną :) Jest mi dobrze. Nawet moje córcie wyczuwają te moje stany. Ostatnio podśpiewywałam sobie robiąc naszyjnik z pereł i słyszę cichą rozmowę w przedpokoju. Starsza tłumaczy młodszej: "nie przeszkadzaj. MAMA ŚPIEWA! ja zrobię Ci kanapkę". Dziękuję, że zapisałaś się na moje candy :) i nie uważam, że to nieelegancko :)))
OdpowiedzUsuń