
Ostatnie moje zdobycze rynkowe w małej ilości ale chyba jak dla mnie odlotowe ;)
Stary kosz wiklinowy, nawet nic nie będę z nim robić bo sam przez lata nieźle się wystylizował ;), umieściłam go w sypialni bo pasuje a stary dzbanek w moim nowym pokoiku relaksacyjnym.



A pokoik stworzyłam sobie z myślą o własnym kąciku, gdzie mogłabym w miarę spokojnie tworzyć te moje zawieszki. Pokoik jest bardzo malutki i zawsze z założenia był przejściowym pokoikiem po kolei dla moich Synków. A, że moje młodsze Serducho potrzebuje większej przestrzeni i praktycznie nie korzystał z tego pokoju to przeniosłam go do innego. Kolor ścian dostałam w spadku, a że mam dosyć remontów i nie mam siły na żadne większe rewolucje to na razie będą takie jakie są. A najważniejsze, że mi ten kolorek nie przeszkadza i nawet tak jakoś tak jest mi błogo na duszy :) Nic za bardzo niebieskiego nie mam w dodatkach swoich ale chyba jakoś sprostałam i zrobiłam w swoim stylu taki mały romantyczny kącik. Żadnych nakładów finansowych nie poniosłam, no nie licząc białej farby ale ona jest u mnie zawsze dostępna. Stół to stara Olszyńska ława, rozłożona i pomalowana i przetarta. A jedno co jest nowe to kwiatek jaki dostałam od Ukochanego do mojej pracowni jak to On mawia ;) Do tej pory tułałam się z całym moim majdanem po całym domku, teraz mam wszystko pod łapką ;) I mogę sobie spokojnie posiedzieć choć na chwilkę sama, choć może mi się chyba tylko wydaje, że mogę ;) To tylko kawałeczek mojej oazy, druga połówka pokoiku tworzy się na bieżąco...




Żaba się ze mną relaksuje albo ja z nią ;) No dobra razem medytujemy! ;)
Życzę Wam dużo relaksu czy z żabą czy bez nie ważne z kim, ważne, żeby choć na chwilę pobujać w błękitnych obłokach i nie koniecznie w błękitnym pokoju ;) Buźka!

hej Aniolku,
OdpowiedzUsuńpiekne zdobycze, mi sie naj naj podoba ten dzbanuszek, a masz racje kosz sie z uplywem czasu sam swietnie wystylizowal. Kacik artystyczny jest swietny, ja wlasnie tez tworze moj, niebieskie sciany wcale nie sa zle przy tych wszystkich pieknych dodatkach jest super:-) i przytulnie. Milego tworzenia:-) Pozdawiam cieplutko
Syl
Ale fajny sobie kącik tworzysz ważne, że własny i w nim miejsca na dumanie i refleksje z żabą lub bez...kosz jest super!:)Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńKoszyczek cudny !!!
OdpowiedzUsuńPokoik prezentuje się iście anielsko, przecież odziedziczony niebieski to kolor nieba ;-)
Och i ile pięknych i dekoracyjnych przedmiocików się w nim znajduje; zaraz wracam jeszcze oczki pocieszyć ;-)
Pozdrawiam Aga
Przyjemnie u Ciebie :) a na kawkę będzie można kiedyś wpaść w te Twoje błękity? :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Koszyczek bardzo koszykowy, żaba bardzo żabia hihi!
OdpowiedzUsuńStyl
OdpowiedzUsuńteż myślę, że ten błękit nieba nie jest taki zły ;)
ale pewnie z czasem go przemaluję ale nie teraz...
dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam ;)
Aga
tak od czasu do czasu trzeba podumać ;)
Buźka szczęśliwa kobieto! ;)
Kaprysku
Jak ten kolorek kupowałam to zwał się niezapominajka i takim kolorem tych kwiatów był. Piszę był bo z czasem przeistoczył się w błękit! ;)
Tak to bywa z kolorami, robią się bledsze ale czy przez to brzydsze ;)
Palmette
zapraszam na kawkę kiedy tylko będziesz chciała, błękitny pokój stoi otworem dla wszystkich Duszyczek, pod warunkiem, że to dobre Duszyczki ;);)
ANA
a ja jestem różanym aniołem ;) hi,hi ;)
Pokoik jest uroczy!
OdpowiedzUsuńNiebieski to kolor antystresowy a w parze z bielą ładnie się komponuje:)
Pozdrawiam:)
O! Danusiu to ja z niego nie będę wychodziła, bo ostatnio mam za dużo stresów! ;) Dzięki i jeszcze raz pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńWitaj Aniolu, nawet nie wiesz jak ja bym chciala miec taki kacik tylko na swoje pasje, a tak jak Ty kiedys ja do tej pory rozkladam sie z calym majdanem gdzie popadnie hihi.
OdpowiedzUsuńAlez masz tam fajnych roznosci, jest na czym oko zawiesic.
A kosz wiklinowy mam calkiem podobny tylko w naturalnym kolorze i jest z przeznaczeniem na zakupy, nie uznaje plastikowych reklamowek.
Buzka
Wspaniały kącik! Mam wrażenie, że z wiekiem potrzeba mi więcej przestrzeni i własnego terytorium, dlatego marzę o takim pokoiku:).Piękne masz drobiazgi i znajoma bardzo zawieszka pomiędzy nimi.........
OdpowiedzUsuńNa pewno będzie Ci się tu dobrze "relaksowało",cokolwiek by to miało oznaczać :).
Buziaki!
Atenko!
OdpowiedzUsuńOj, wiem co musisz przechodzić, rozkładanie, składanie, szukanie itp. Ale mam nadzieję, że niedługo i Ty będziesz miała piękną jak przystało dla Ciebie pracownię. Życzę Ci tego z całego serducha...
A ja też nie lubię reklamówek ani niczego co zwie się plastikiem. Muszę Ci napisać, że ostatnio to na mój ryneczek nie chodzę z koszyczkiem a wracam z nim. Jest ogrom przeróżnych jakie tylko chcesz wielkości. I najważniejsze wszystkie za przysłowiowy grosz. Ten kupiłam za 5 zł a dzbanek za 7 zł, czyż to nie lada okazja ;)Inne koszyczki też pokaże z czasem...Nie bardzo orientuję się w jakich cenach są w sklepach ale na pewno nie za tą cenę co ja kupuję.
Bużka!
Ewcia
OdpowiedzUsuńtak zawieszka znajoma ale jest ich aż trzy na świecie takie same lecz nieznacznie różniące się...
Jedna jest u mnie, druga u Anetki i trzecia u Ciebie! ;)
A masz rację z wiekiem potrzebujemy większej przestrzeni, nie mówiąc o większej garderobie i większej numeracji ciuszków ;)jeśli chodzi o mnie oczywiście ;)
A ten pokoik jest na prawdę malutki ale ja jestem niezła w zagospodarowaniu każdego choćby małego centymetra przestrzeni ;) Buźka!
Ach ,takiego pokoiku do bujania w obłokach to tylko pozazdrościć.Tak samo jak tych ślicznych koszyczków, wyściełanych materiałami ,czy z koronką, tak samo jak pięknych dzbanuszków.Och..;-)
OdpowiedzUsuńciasny ale własny i nie ważne, że niebieski,ale Twój azyl
OdpowiedzUsuńdzbanek jest cudowny
a żaba pozytywnie zakręcona :)
buziaki
Super masz pracownie..zapewne sobie na nia zasluzylas albo masz dobre uklady z aniolami co rowniez wzielam pod uwage..kosz- bajer udal Ci sie a wogole jak zawsze fajnie i przytulnie u Ciebie.)
OdpowiedzUsuńPrześliczny pokoik...jak marzenie...taki lekki. Ślicznie w nim:)
OdpowiedzUsuńA kosz wiklinowy uroczy! Cieplutko Cię pozdrawiam;)
Witaj :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że remoncik już zakończony:)Mnie czeka w sierpniu rewolucja w domku...już się boję brrrr...
Wspaniałe zdobycze, kosz fantastyczny...
No i Twój kącik piękny:)
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na moje rocznicowe Candy:0)
Jowi
OdpowiedzUsuńnie ma co zazdrościć tylko szybciutko zrobić sobie kącik do bujania. Jakby co pomogę ;)
Kasiu chyba Ci się spodobał, bo napisałaś komentarz ;)
Buźka!
Peninia
dziękuję za odwiedzinki i pochwałę ;)
Moniczko
remont już dawno skończony ale na zewnątrz w środku nie ma jeszcze potrzeby no może czego innego ;)
A na Candy już się zapisałam, dziękuję za zaproszenie,buźka! ;)
Aniołku, pokój jest niebiański! O, przepraszam - pracownia ;-) Chociaż "pokoik relaksacyjny" też nieźle brzmi ;-)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci samych dobrych chwil w tym Twoim zakątku, ciepłych myśli, no i oczywiście weny! Choć pewnie w takim otoczeniu nie będzie Ci jej brakować ;-)
Ściskam czule!
Kolor pokoju zupełnie nie mój ale całośc wygląda fajnie. Mi strasznie brak takiego 'swojego'kącika:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Oslo Lacrima
Inkwizycjo kochana na pewno będę o Tobie cieplutko myślała ;)
OdpowiedzUsuńLacrima
Kolor jak już wcześniej pisałam w spadku dostałam i tak na prawdę na jakiś czas muszę się z nim zaprzyjaźnić ;) Również pozdrawiam
Piekne zdobycze.
OdpowiedzUsuńPokoik jest śliczny. Błękitny kolor ścian pieknie wyglada z białymi mebelkami i dodatkami. Jest niebiański.
Wogóle to śliczne masz dodatki -koszyczki, aniołki, zawieszki.
Pieknie.
pozdrawiam
Pracownia relaksacyjna - cudo!:) Niebeski kolor wydaje się taki odprężający i czysty, mam nadzieję, że w takim otoczeniu choć trochę się odstresujesz... Koszyk bardzo mi się podoba, żabcia również;)))
OdpowiedzUsuńBuziaki:)
Pracowni Ci po prostu zazdroszczę:)nie mam takiego miejsca i jak chcę coś zrobić to muszę "demolowac" dom:)))ślicznie u Ciebie:))))pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAle mnie ten "żabi" tytuł zaintrygował :) Piękny kącik sowbie stworzyłaś ! I jaki czyściutki, posprzątany... u mnie to niemal na okrągło sajgon na całego ;)
OdpowiedzUsuńoj, zazdroszczę Ci takie warsztaciku. Sama też się tułam z całym majdanem z kąta w kąt, w zależności, który w danej chwili jest wolny.
OdpowiedzUsuńŚlicznie go urządziłaś.
Dziękuję za pochwały i życzę abyście też miały możliwości na stworzenie takiego swojego kącika.
OdpowiedzUsuńKasiu a niech Cię nie zmyli porządeczek u mnie, za zwyczaj też mam sajgon ale to nieodzowny element każdej twórczości ;)
Pozdrawiam Was, buźka!
Wspaniałe miejsce do tworzenia :)Piękne przedmioty i miłe kolory :)
OdpowiedzUsuńRóżany Aniołku umknął mi jeden post, ale już nadrobiłam :)
OdpowiedzUsuńKącik do pracy cieszy ogromnie!! Ja obecnie też się składam i rozkładam... ale nie ja jedna.
Od jakiegoś czasu tak coś czytam między wierszami...Życzę zdrówka i zero stresów :*
Moc serdeczności Ci kochana posyłam :**