

Uwielbiam smak waniliowy, właściwie to wszystko co słodkie u mnie to albo czekoladowe albo waniliowe. Ale dziś nie o słodyczach ale jak zwykle o zdobyczach rynkowych. Kiedy wróciłam z rynku wypakowałam moje nowe skarby i jakoś dziwnie bo wszystko było właśnie w tonacji wanilii ;) Dzbanek tylko weszłam na targowisko z daleka do mnie się ,, uśmiechał,, . Dzisiaj był ogrom ciuchów ale ja jak zwykle szperałam w parterze, czyli trzeba mieć dobry kręgosłup na wykopki rynkowe. Ja choć nie mogę się pochwalić, że mam dobry ale co się nie robi dla zdobycia kilku pierdółek ;) Zdobyłam przepiękną firanę z gipiurą jest dość spora ale najpierw muszę ją doprowadzić do ładu i wtedy pokażę, bo wygniecionych rzeczy nie lubię prezentować... Dzbanek no cudny jest i nie wiem czy mi się wydaje ale na zdjęciu wychodzi biały ale tak nie jest. A serweteczki to już tradycja bo jakoś ostatnio zawsze z nimi z rynku wracam. I dwa stare zdezelowane budziki, które dawno chodziły mi po głowie. Tak sobie się dzielę z Wami tymi moimi skarbami, choć wiem, że dla niektórych to skarby a dla niektórych zbędne i już nie potrzebne rzeczy. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy no ale to już nie muszę Wam tego pisać ;) Ale napiszę tylko jeszcze, że tak łatwo nie jest wyszukać takie skarby ale właśnie dlatego jest to dla mnie takie fascynujące...
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych wykopków rynkowych oczywiście tym Duszyczkom co tak jak ja uwielbiają buszowanie w starociach ;)
P.s
A żeby nie było to ta druga grupa to bardzo mi jest potrzebna do szczęścia! ;)




nostalgiczne przedmioty z duszą.
OdpowiedzUsuńbuziaki poławiaczko skarbów :)
Buziaki, buziaki Madziu, dawno się nie widziałyśmy ;)
OdpowiedzUsuńAniolku, skraby sa piekne, te budziki!!!! masz racje, by znalezc cos ciekawego trzeba sie niezle nakopac :)Ja musze miec wene by isc na flohmarkt, bo tak to sie konczy na zwyklym spacerze, pozdrowionka
OdpowiedzUsuńDorotko
OdpowiedzUsuńa ja idąc na spacer jakoś dziwnie ląduję na rynku ale mam dość blisko i jakoś mi zawsze tam po drodze ;)Również pozdrawiam ;)
Witaj:)
OdpowiedzUsuńWspaniałe przedmioty z duszą...
Uwielbiam takie zakupy:)na targach staroci:)
No i oczywiście wszystko co waniliowe i czekoladowe:)
Pozdrawiam słodko;)
Budziki świetne. również lubię takie buszowanie-małe rzeczy a jak cieszą:)
OdpowiedzUsuńMoniczko
OdpowiedzUsuńa ja uwielbiam Ciebie ;)
Kochana to nie są skarby z targów staroci bo na takowe to ja nie miałabym funduszy wystarczających to są zdobycze ze zwykłego a może i nie takiego zwykłego rynku miejskiego u niektórych zwanym bazarem ;)
Buźka!
Zauroczyl mnie ten dzbanek, Aniolku. I razem z tymi serwetkami...hmmm... zatrzymal sie czas:)
OdpowiedzUsuńSciskam:)
Kochana same prawdziwe skarby...dzbanek przepiękny i te serwetki...ach marzenie.Uwielbiam targi staroci, właśnie udało mi się pojechać w sobotę, by poszperać i nacieszyć oczy:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Aniele*
Grzebanie w starociach jest super !!!!
OdpowiedzUsuńUwielbiam to ;-)
Piękne zdobycze !!!!
Pozdrawiam Aga
Sliczne rzeczy wykukalas..zaliczam sie do pierwszej grupy czyli do zbieraczy i szperaczy.i wiem na czym polega ten blysk w oku na widok tego czegos....hihi .Gdzie bym nie szla moje nogi jakos same bez porozmiewaniem sie z moim mozgiem prowadza mnie to mojego SH..Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAniołku, ależ cuda wyszperałaś! A te budziki wymiatają... i może Ci się uda trochę zwolnić na nich czas ;-))
OdpowiedzUsuńA u nas znowu pada....
Ściskam czule!
Budziki rewelacyjne!!!!!!!
OdpowiedzUsuńPrawdziwe skarby :)) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSerwetki, bibeloty, porcelana. Zabierasz je do domu i dostają nowe życie. Ile już na nich kurzu, ile razy przestawiały je ludzkie ręce, aż w końcu wylądowały niechciane na strychu. Mają szczęście, że trafiły do Ciebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Marza mi sie takie targi, szkoda, ze tu takich nie ma. Bylabym najlepsza klientka-Ag
OdpowiedzUsuńKochany Aniołku, targi, bazary, jak zwał tak zwał. Radość podwójna. Nasza, bo mamy czym oko a i czasami, jak Ty teraz, serce nacieszyć i dla przedmiotów, bo mają godne miejsce.
OdpowiedzUsuńBuziole :*
Przecudne wykopki! Też uwielbiam buszowanie po targach i bazarach :) Dzbanek prezentuje się bardzo dostojnie :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWaniliowo miałaś w głowie podążając na targ:) Masz rację trzeba się nieźle nagimnastykować by wśród różności zobaczyć to coś:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńpiękności! tak sobie myślę, że sporo blogujących babeczek ma taką chorobę, co się zowie "chceeee" ;D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Aniołku, same prawdziwe skarby :)dobrze, że masz takie magiczne miejsca, na których możesz je znaleźć...ja też lubię starociowe wykopki :)sama frajda wpaść w bazarkowe alejki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam