Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

wtorek, 26 lipca 2011

Zatrzymać czas


Uwielbiam smak waniliowy, właściwie to wszystko co słodkie u mnie to albo czekoladowe albo waniliowe. Ale dziś nie o słodyczach ale jak zwykle o zdobyczach rynkowych. Kiedy wróciłam z rynku wypakowałam moje nowe skarby i jakoś dziwnie bo wszystko było właśnie w tonacji wanilii ;) Dzbanek tylko weszłam na targowisko z daleka do mnie się ,, uśmiechał,, . Dzisiaj był ogrom ciuchów ale ja jak zwykle szperałam w parterze, czyli trzeba mieć dobry kręgosłup na wykopki rynkowe. Ja choć nie mogę się pochwalić, że mam dobry ale co się nie robi dla zdobycia kilku pierdółek ;) Zdobyłam przepiękną firanę z gipiurą jest dość spora ale najpierw muszę ją doprowadzić do ładu i wtedy pokażę, bo wygniecionych rzeczy nie lubię prezentować... Dzbanek no cudny jest i nie wiem czy mi się wydaje ale na zdjęciu wychodzi biały ale tak nie jest. A serweteczki to już tradycja bo jakoś ostatnio zawsze z nimi z rynku wracam. I dwa stare zdezelowane budziki, które dawno chodziły mi po głowie. Tak sobie się dzielę z Wami tymi moimi skarbami, choć wiem, że dla niektórych to skarby a dla niektórych zbędne i już nie potrzebne rzeczy. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy no ale to już nie muszę Wam tego pisać ;) Ale napiszę tylko jeszcze, że tak łatwo nie jest wyszukać takie skarby ale właśnie dlatego jest to dla mnie takie fascynujące...
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych wykopków rynkowych oczywiście tym Duszyczkom co tak jak ja uwielbiają buszowanie w starociach ;)

P.s
A żeby nie było to ta druga grupa to bardzo mi jest potrzebna do szczęścia! ;)




21 komentarzy:

  1. nostalgiczne przedmioty z duszą.
    buziaki poławiaczko skarbów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Buziaki, buziaki Madziu, dawno się nie widziałyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniolku, skraby sa piekne, te budziki!!!! masz racje, by znalezc cos ciekawego trzeba sie niezle nakopac :)Ja musze miec wene by isc na flohmarkt, bo tak to sie konczy na zwyklym spacerze, pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorotko
    a ja idąc na spacer jakoś dziwnie ląduję na rynku ale mam dość blisko i jakoś mi zawsze tam po drodze ;)Również pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj:)
    Wspaniałe przedmioty z duszą...
    Uwielbiam takie zakupy:)na targach staroci:)
    No i oczywiście wszystko co waniliowe i czekoladowe:)
    Pozdrawiam słodko;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Budziki świetne. również lubię takie buszowanie-małe rzeczy a jak cieszą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moniczko
    a ja uwielbiam Ciebie ;)
    Kochana to nie są skarby z targów staroci bo na takowe to ja nie miałabym funduszy wystarczających to są zdobycze ze zwykłego a może i nie takiego zwykłego rynku miejskiego u niektórych zwanym bazarem ;)
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zauroczyl mnie ten dzbanek, Aniolku. I razem z tymi serwetkami...hmmm... zatrzymal sie czas:)
    Sciskam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana same prawdziwe skarby...dzbanek przepiękny i te serwetki...ach marzenie.Uwielbiam targi staroci, właśnie udało mi się pojechać w sobotę, by poszperać i nacieszyć oczy:)
    Pozdrawiam serdecznie Aniele*

    OdpowiedzUsuń
  10. Grzebanie w starociach jest super !!!!
    Uwielbiam to ;-)
    Piękne zdobycze !!!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne rzeczy wykukalas..zaliczam sie do pierwszej grupy czyli do zbieraczy i szperaczy.i wiem na czym polega ten blysk w oku na widok tego czegos....hihi .Gdzie bym nie szla moje nogi jakos same bez porozmiewaniem sie z moim mozgiem prowadza mnie to mojego SH..Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniołku, ależ cuda wyszperałaś! A te budziki wymiatają... i może Ci się uda trochę zwolnić na nich czas ;-))
    A u nas znowu pada....
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawdziwe skarby :)) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Serwetki, bibeloty, porcelana. Zabierasz je do domu i dostają nowe życie. Ile już na nich kurzu, ile razy przestawiały je ludzkie ręce, aż w końcu wylądowały niechciane na strychu. Mają szczęście, że trafiły do Ciebie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Marza mi sie takie targi, szkoda, ze tu takich nie ma. Bylabym najlepsza klientka-Ag

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochany Aniołku, targi, bazary, jak zwał tak zwał. Radość podwójna. Nasza, bo mamy czym oko a i czasami, jak Ty teraz, serce nacieszyć i dla przedmiotów, bo mają godne miejsce.
    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Przecudne wykopki! Też uwielbiam buszowanie po targach i bazarach :) Dzbanek prezentuje się bardzo dostojnie :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Waniliowo miałaś w głowie podążając na targ:) Masz rację trzeba się nieźle nagimnastykować by wśród różności zobaczyć to coś:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. piękności! tak sobie myślę, że sporo blogujących babeczek ma taką chorobę, co się zowie "chceeee" ;D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniołku, same prawdziwe skarby :)dobrze, że masz takie magiczne miejsca, na których możesz je znaleźć...ja też lubię starociowe wykopki :)sama frajda wpaść w bazarkowe alejki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń