Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

piątek, 26 sierpnia 2011

Koronkowe naleśniki ...


Lubię układać serweteczki jak naleśniczki, większe nawet składam w trójkąty. Nie pytajcie gdzie je trzymam, ale co tam powiem Wam - wszędzie są otaczają mnie z każdej strony! Nie bardzo lubię je chować, lubię jak są widoczne! Tak jakoś mam ;)

Napisałam, że może pochwalę się zdobyczami z targów staroci i oczywiście żartowałam. No pewnie, że się pochwalę, przecież jesteście moimi powierniczkami w sprawach zagracania mojej przestrzeni życiowej jak ja to mawiam ;) Dlatego pokaże najpierw zastawę a właściwie to co z niej zostało! ;) Zwróciłam uwagę na wazę i to było to ale za nią stały talerzyki i sosjerka no to szkoda byłoby je rozdzielać, więc wzięłam wszystko. Nie zależnie od tego zakupu dojrzałam poduchę, olbrzymią aksamitną z gobelinowym haftem jak widać z różyczkami ;) Jest już odświeżona i dołączyła do innych dwóch, które razem dobrze kolorystycznie się komponują. Mam jeszcze inne poduchy w tym stylu ale w innych pokojach. W rzeczywistości kolor różyczek z poduchy i ala zastawy jest bardziej zbliżony do siebie, na zdjęciu jakoś troszkę inaczej wyszło...



Często mam tak jak wracam do mojego domu to okazuje się, że dużo rzeczy pasuje do siebie a to kolorystycznie a to podobny deseń. Ale jakby tak pomyśleć dłużej to robię zakupy spontanicznie ale zawsze to jest w moim stylu. A styl od lat ten sam to co tu się dziwić, że pasują te rzeczy do siebie! ;)
Jeszcze będę się chwaliła!
Pa! ;)

Ale napisałam ,,podobny deseń,, wystarczyło napisać różany i wszystko wiadomo! ;)
Jednym słowem jestem monotematyczna, ciągle to samo ale tak to już ze mną jest, nie pokocham nagle tulipany choć one też są przecież ładniutkie! ;) Tak już chyba wierna zostanę różom i aniołom! ;)

29 komentarzy:

  1. Serwetki piękne!!! I wiele innych zdobyczy, które pokazałaś w ostatnich postach, a które dopiero dzisiaj pooglądałam. Zazdroszczę Targu staroci, tam to rzeczywiście można szału dostać :DDD Poduszki też klimatyczne Różany Aniele... Pozdrawiam ciepło:DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. mamurda
    tak szału można dostać, dobrze, że ja taka jestem spokojna /żartowałam;)/Ja już trochę się uodporniłam, bo jakby nie było to trochę czasu spędziłam w takich miejscach ;) Również pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Aniołku:) tak, wiem mam zaległości. Dawno nie zaglądałam:( A u ciebie jak zawsze tyle wspaniałości i duszę można nacieszyć. Poducha to bajka, a z każdej fotki targowej coś bym wybrała. Glino-ludki widziałam w Lubinie- ciekawy widok. Podziwiałam ludzików natryskiwanych glinką:) Pozdrawiam Gorąco;)

    OdpowiedzUsuń
  4. rozanecznik
    oj, dawno Cię nie widziałam, dobrze się pokazałaś ;)
    Nie wiedziałam, że tam też glinoludki grasują ;)
    Również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Imponujące zdobycze! Śliczne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ho ho..ale zdobycze! A ja ciagle poluje na biala, ksztaltna waze.
    Nie widzialam u nikogo sposobu skladania serwetek tak jak Ty to robisz haha, wiesz co,z e mi sie to nawet podoba? Wyglada to jak torty szydelkowe:-)
    sciskam
    B.
    P.S. Weszlam wczoraj na strone fabryki ceramiki boleslawieckiej i powiem szczerze ceny sa wysokie, ale znalazlam piekne wzory (podobaja mi sie te bardzo kolorowe) i w przyszlosci bede chciala sobie cos sprawic.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko jest takie słodkie:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny stos tych serwetek- nalesnikow zgromadzilas, ciesza oko, nowe zdobycze rowniez piekne a szczegolnie ta gobelinowa poducha.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ smakowity naleśnik, mniam!;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, ja serwetki trzymam tak samo. Leżą jedna na drugiej gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez jestem tego zdania niech roze i aniolki zostana:)
    Serwetki sa swietne, i jak masz ich duzo,piekne wygladaja na takim stosiku. Potcelana tez urocza, fajne zakupy:)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Róże i koronki, czyli wszystko co lubię :) Bardzo romantycznie u ciebie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie u Ciebie Różany jak zwykle. Naleśniki mówisz......gdy tylko nazbieram tyleeee to też sobie taki zestaw naleśników sprawię :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny tytuł :D Bardzo mi sie podoba pomysł koronkowej piramidki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie to napisałas :D nie zmieniaj się :)) Różany Aniele :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe zdobycze, zresztą jak zawsze...masz dobre oko Aniołku...a Twoje naleśnikowe-serweteczki są bardzo urocze - buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Super Twoje ostatnie relacje - wytrzeszczu oczu można dostać;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też tak mam ,że nie mogę przejśc obojętnie obok serwetek zrobionych na szydełku:)))chociaż sama potrafię zrobić taką to nie mogę przejść obok gotowej:)))taki mój folklor:))))

    OdpowiedzUsuń
  19. jak naleśnik super!Bo i ja naleśniki i serwetki uwielbiam!A zdobycze super!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Drogi Aniolku tak zostan taka jaka jestes naszym rozanym Aniolkiem! Sliczne serwetki, zastawa boska! jeju jak ja lubie takie naczynka.. a zreszta czego ja nie lubie??? ;-))))

    Milego weekendu i chwal sie chwal my z przyjemnoscia podziwiamy

    papapa

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  21. Bo róże i aniołki to coś co i ja lubię ;)
    Piękne zakupy i do tego serwetkowe naleśniki, hmmm, pycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. oo na takie nalesniki to mam ochote :)
    piekne te lupy w roze i wogole i wogole :D
    milej niedzieli, pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniele to ja poprosze porcje takich nalesników:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej Aniołku podobają mi się Twoje gobelinowe poduszki,róża to piękny i nobliwy motyw,pasuje do
    Twojej natury.słodkich snów

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna kolekcja serwetek !!!!
    Łowy starociowe bardzo udane !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  26. Giełda staroci- zachwyca!!!!
    Przepiękny blog Aniele;-)

    OdpowiedzUsuń