

Trochę nazbierało mi się prababć w negliżu bo jakoś i to co nosiły pod sukniami mnie interesuje. Falbany, pantalony ach! to dla mnie ale za gorset dziękuję z góry! Ale cóż na szczęście my nie musimy się w nim męczyć a pewnie jakbym żyła w tamtych czasach byłabym pierwsza co uwolniłabym nasze babcie z tej dziwnej mody na talię osy! ;)
Na szczęście inwazja gorsetów nam już nie grozi! :)










A tak wygląda obecnie mój stan ciała i umysłu...

Pozdrawiam wszystkie Duszyczki zaglądające do mojego świata!

Znaczy się rozanielona jesteś:)ja też sobie wzdycham,do tych pięknych fotek:)ale przy tej temperaturze to nosa bym z łóżka nie wystawiła w takim odzieniu...choć piękne:)
OdpowiedzUsuńm.kuternowska@gmail.com
ANIOŁKU ALBO MI NIE WYŚWIETLA TWOJEGO POSTA ALBO MI ZŻERA KOMENTARZ:((( PIĘKNY MASZ STAN DUCHA...I CIAŁA...CUDNE ZDJĘCIA:)))
OdpowiedzUsuńOj ja mam to samo post mi zjadło, komentarzy na niektórych blogach nie mogę pisać nie wiem czy tu też panują wirusy!
OdpowiedzUsuńA ja jestem chora i tak mi się wydawało, że ta fotografia pasuje do mojego stanu a tu się okazuje, że mam piękny stan ducha i ciała, hi, hi widocznie nawet jak chora jestem to rozanielona jestem! ;)
Pantalony z falbankami bossssskie :) Pozdrawiam ciepło roz-anielona Różyczko :) zdrowiej nam szybko :) Uściski
OdpowiedzUsuńTakie pantalony to moje marzenie i wiesz zakładałabym je pod moje falbaniaste kiecki!
UsuńWidziałam jedne ale nie były bardzo drogie.
Wyobrażasz sobie nie stać mnie było na stare gatki! ;);) Również ściskam!
No właśnie,zdrowiej czym prędzej!
OdpowiedzUsuńbuziaki:)!
m.kuternowska@gmail.com
Przeczytałam Marta Jan hmmm myślę sobie jaka Marta jaki Jan! ;);) A to Ty Martusia! w nowej szacie komentarzy ze styczniem w duecie! ;)
UsuńDziękuję za życzenia zdrowia, przydadzą się bo od września atakują mnie wszystkie przedszkolne wirusy, mam nadzieję, że w końcu się na nie uodpornię!
Ponosiłabym takie gorsety i fatałaszki, głównie po to, by mnie Mąż z nich rozbierał :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Niegrzeczna Dziewczynka z Ciebie! ;)
UsuńO ile wiem to można kupić takie gorseciki, więc...;)
a ja właśnie bym taki gorset chętnie założyła.
OdpowiedzUsuńach te kobiety były takie kobiece, nie to co my w jeansach i t-shirtach.
podzielam Twój stan ciała i umysłu :)
Tak kobiece ale ile za tym bólu i zwyrodnień ciała się kryło to tylko one wiedziały...
UsuńNo to jest nas dwie albo i więcej bo przecież aura sprzyja na taki właśnie stan.
No,no:)))jakie zgrabniutkie te nasze babcie:)))Ja coś nie mogę wchodzic na Twojego bloga,wywala mnie w google:)))pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFaktycznie Bożenko właśnie się przypatrzyłam i też mogę stwierdzić, że zgrabne z nich babcie! ;) tzn prababcie! ;)
UsuńNo właśnie nie wiem co z tym moim blogiem, może już mnie tu nie chcą ;)
Fajne babeczki, ale nakładały tego. W zimie to nic,ale latem?
OdpowiedzUsuńDlatego miały zawsze prawdziwe perfumy nie co to teraz podróbki itp.
UsuńO kurcze, a ja chętnie przymierzyłabym taki gorsecik, zawsze o tym marzyłam:DDDDD
OdpowiedzUsuńTaki stary to przymierzyć też bym mogła ale tylko przymierzyć i tylko stary! Nowe mnie przerażają! ;)
UsuńJa nie do końca się zgadzam z tym, że nie grozi. Masowa inwazja pewnie nie, ale moda na gorset nigdy nie minie. Samam mam kilka w szufladzie z bielizną. Z gorsetem jest, jak ze szpilkami. Niewygodne to cholerstwo ale chcemy je mieć. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLilla ja nigdy nie podążam za modą no chyba, że to moda z przed 100 lat ale jak już napisałam gorsety nie dla mnie bo ja nad wszystko cenię sobie wygodę. A i w szpilkach nie chodzę co nie oznacza, że nie wyglądam kobieco! ;) Nie lubię męczyć i tak już umęczonego ciała...Również pozdrawiam
UsuńRozmarzyłaś się, Aniołku... Nic dziwnego, w takim otoczeniu ;-) Kolekcja przyprawia o zawrót głowy, aż szkoda, że mało panów do Ciebie zagląda ;-))
OdpowiedzUsuńFigurki to miały te pra-prababcie ponętne ;-)Ale jak sobie pomyślę, jakim cierpieniem i wyrzeczeniami te boskie talie były osiągnięte... Nie, ja dziękuję!
Ściskam czule ;-)
Inkwizycjo kochana one jadły jak wróbelek, więc stąd takie zgrabne figurki no i nie było takiego sztucznego jedzenia jak teraz...
UsuńA panowie to chyba w ogóle do mnie nie zaglądają no i chyba dobrze, bo to chyba taki u mnie babski świat. Chyba zbyt romantyczny jak dla nich! ;) Buziak!
No ja też dzisiaj pisałam i nie ma mojego komentarza:(Wspaniałe zdjęcia:)ściskam Dominiko
OdpowiedzUsuńGorsety jakiz mily dla oka temat, kiedys prababki meczyly sie w nich teraz sa chyba troche wygodniejsze:)
OdpowiedzUsuńFajne zdjecia Aniolku
pozdrawiam
mają klimacik :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe fotografie...piękna kolekcja.
OdpowiedzUsuńOch tak gorsety...dobrze,że teraz nie musimy w nich chodzić;))
Ciepło pozdrawiam*
Peninia
http://peniniaart.blogspot.com/
Fantastyczny zestaw obrazków :)
OdpowiedzUsuń