Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

poniedziałek, 2 lipca 2012

Tadam, tadam, tadam...La, la, laaa! ;)

Czyli muzyczna klatka, bez ptaszka! ;)

Klatka zdobyczna, wyczyszczona i odmalowana! Miałam w planie inaczej ją wykorzystać ale zmieniłam wizję i w końcu moje stare nuty wyeksponowałam...Jest ich sporo!  Mam nadzieję, że ptaszki się nie obrażą, że  ich domek wykorzystałam nie zgodnie z jego przeznaczeniem! ;)
Ps.
Aga aranżacja powinna Ci się spodobać bo klatka bez ptaszka! ;)
Buziak dla wszystkich!



28 komentarzy:

  1. Bardzo pięknie to wszystko razem skomponowałaś:)Zamknięta w klatce muzyka... hmm:) pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, taka kompozycja śpiewająca bez ptaszka! ;)

      Usuń
  2. Śliczna aranżacja :) i masz rację podoba mi się jeszcze bardziej , bo nie ma ptaszka ;), a kolekcja nut imponująca :))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  3. o!!! jesteś :) czemu uciekasz ?
    co kliknęłam to pojawiało się info, iż blog zlikwidowany :(
    a dziś "spotkałam" Cię u Elis ...
    cieszę się, że jesteś :)
    aranżacja super, zdecydowanie bez ptaszka
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga nie uciekam, przecież jestem! ;)
      Niestety musiałam zmienić adres bloga!
      Dobrze, że mnie odnalazłaś! ;)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Piękna aranżacja:))) wszystko takie romantyczne:)))Cudnie to zrobiłaś:))) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie Krysiu, że i Tobie się podoba!
      Buziak!

      Usuń
  5. bez ptaszka też fascynuje swoim wyglądem ! a zaćwierkać możesz ostatecznie sama ... hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jeszcze tego brakowało, żebym ćwierkała!;)Choć i tak mnie biorą za dziwaczkę, więc to chyba mi nie zaszkodzi..Ale Joasiu może lepiej to zostawię ptaszkom! ;)

      Usuń
  6. Cudna klatka MIki i na okolo niej rowniez cdownie.
    Zdjecie prze urocze
    Nie jestes dziwakiem to swiat traci smak i piekno
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za miłe słowa!
      Ale to nie zmienia faktu, że ten właśnie świat mnie tak odbiera ale jest mi to obojętne bo lubię być dziwaczką! ;)

      Usuń
  7. Klatka bez ptaszka wygląda cudnie.Na wolności im lepiej.A muzyka przepłynie między szczebelkami...Pięknie...cała Ty.Muszę jeszcze dodać ,że masz rewelacyjną trąbkę. I mi marzy się taka, szczególnie jako dekoracja bożonarodzeniowa.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jowi na targach staroci można trafić na wszelakie instrumenty dente! ;) Niestety ceny troszkę odstraszają...
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  8. Jak zwykle cudnie, klimatycznie ... musiałam oglądać każde zdjęcie po kilka razy, by mi nic nie umknęło, zresztą i tak tam zaraz wrócę, jestem taka zauroczona tą dekoracją.I hihihi - cieszę się, że się do czegoś przydałam - że Iga Cię odnalazła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe Elis, że spodobała Ci się moja aranżacja! I rzeczywiście to radocha, że Iga mnie znalazła można powiedzieć, że dzięki Tobie! ;)

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia!! Tyle cudnych rzeczy!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Aranżacja zamknięcia muzyki w klatce bardzo interesujące,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezwykły klimat stworzyłaś (jak zawsze zresztą- ale ten podoba mi się szczególnie ze względu na nuty, ja niestety swoich już nie mam... wielka szkoda)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, jaka śliczna klateczka!!! A trąbka jakoś z Bożym Narodzeniem mi się nieodmiennie kojarzy:) W takie upały śniegu troszkę by się przydało:)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Klatka piękna:) Ja też jakiś czas temu przy okazji pewnej wycieczki nabyłam jedne egzemplarz :) A zawartość klatki śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny klimat stworzyłaś a jak moje dziecię ujrzało te stare nuty i instrument zamarła,To jest jej konik i ma bzika na tym punkcie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń