Pieski moje razem ze mną lecą w tym ferworze szczekając jak oszalałe bo pewnie myślą, że pańcia oszalała. Pogubiłam klapki ale to nic dalej gonię! Płot już nie daleko... A za nim stoi przerażony sąsiad z siekierą w ręku /górna pozycja/! Ufff zdążyłam! Pytam co ma zamiar zrobić, jak to co porąbać okno na opał! Zimno się robi!
Nie nie możesz tego zrobić, jak to nie mogę odparł zdziwiony ... To moje marzenie! Marzenie?
Taaak! Długo szukałam starego okna! A po co...Jak to po co! Aby go powiesić na ścianie! Na ścianie...??? Tak na ścianie! ;)
Po dłuższej chwili namysłu! Aaaaaa, to proszę wieszaj sobie! ;) Śmiał się co nie miara ale nie wiem jak to ukazać za pomocą klawiatury! I tak o to uratowałam okno a nawet dwa przed spaleniem! I moje marzenie się spełniło! ;)
Ta historia zdarzyła się jesienią zeszłego roku i jest prawdziwa. Sąsiad nie zmarzł i nie był stratny bo w zamian poczęstowałam go na rozgrzewkę winkiem własnej tzn.dziadkowej roboty...
Okna tylko wyczyściłam i zostawiła takie poniszczone. To celowe zamierzenie, bo tak lubię...
Morał z tego...Warto czasem zajrzeć za płot sąsiada! ;)



OdpowiedzUsuńBawi mnie jak tych naszych upodobań wiele osób nie rozumie i jak ich to bawi :))) No bo okno na ścianie wieszać i jeszcze takie poniszczone ?!
Ale są też tacy co Ci tego okna poniszczonego na ścianie zazdroszczą , jak na przykład ja , hahaha :)
Tak to bywa zabawne... Ale czasem to ręce opadają tylko dlatego, że nikt mnie nie rozumie a trudno to słowami przecież wytłumaczyć! ;)Tutaj jest inaczej, bo jest kilka Duszyczek co wiedzą o moich dziwactwach i akceptują bez zbędnych pytań...Pewnie też z uśmiechem pod nosem ale ja sama z siebie się śmieję, więc mi to w ogóle nie przeszkadza!
UsuńCo do okna to może akurat na podwórku u sąsiada jakieś leży, musisz koniecznie zaglądnąć! ;)
Czy Ty sobie wyobrażasz, że miałam kiedyś takie okno i... spaliłam je?!! To było pierwszej zimy w naszym wiejskim domu i zrobiłam to w desperacji. A poza tym jakoś nie miałam wtedy pomysłu, jak je wykorzystać. Jakże teraz żałuję...;) Za to zostawiłam stare drzwi z wielkim zamkiem ;-)
OdpowiedzUsuńŚciskam czule;))
Oj Inkwizycjo kochana musiałaś na prawdę być bardzo zdesperowana i nie zazdroszczę Ci nosić taki ciężar na sumieniu! ;)Tak się nie robi no chyba, że dziadkowego winka nie ma na rozgrzewkę to rzeczywiście trzeba kombinować jak można ale ale są przecież inne milsze sposoby na ciepełko! ;)
UsuńŚciskam również!
Hihi, wychodzi na to ze masz okna z niezla historyjka w tle :)
OdpowiedzUsuńJa mialam niedawno podobna sytuacje, bylismy na budowie u brata meza i na strychu male okienko bylo oprawione w okiennice, pytam niesmialo czy moglabym je wziac, brat dlugo sie nie zastanawial sciagnal je dla mnie, ale maz patrzyl krzywo po co znowu mi te rzeczy haha, mam ale dopiero na wiosne wezme sie za ich czyszczenie.
pozdrawiam
Anetko nastanie taki dzień gdzie mąż już przestanie się krzywo patrzeć i mówić a po co Ci to a gdzie to powiesisz, postawisz, położysz itp. Po prostu przyzwyczai się albo nawet sam będzie wyszukiwał skarbów z lamusa! ;)Okiennice, hmmm cudne te okienko musi być, juz sobie je wyobraziłam!
UsuńNo to okienka z podwojna historia :o)
OdpowiedzUsuńPiekne!!!jak dla mnie takie poniszczone...wlasnie idealne!Szczescie,ze przez ten plot zerknelas :o)
Usciski ze snieznej Eifel,
Frida
Tak jakoś mi się w ostatniej chwili trafiło! ;)
UsuńDzięki za uściski, pozdrawiam serdecznie!
no zgadza sie warto zagladać za płot :-). kiedys w ojej okolicy wszyscy nagminnie wymieniali stare drewniane okna na plastiki. jedno udało mi się złowić i wstawiłam zamiast szyb lustro i mam takie oryginalne lustro w korytarzu. teraz niestety nikt już nie ma drewnianych, więc nie mogę sobie jeszcze jednego skołowac :-(
OdpowiedzUsuńTeż mam w starej ramie okiennej lustro w przedpokoju. Tylko tamta rama nie jest tak naznaczona ,,zębem czasu,,! Bardzo lubię tak właśnie lustra zrobione...
UsuńStworzyłaś piękną i pomysłową dekorację ściany.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Dzięki Danusiu!
UsuńMiło, że do mnie zajrzałaś! ;)
... jak panienka to tylko z okienka...
OdpowiedzUsuńa tę piosenkę to chyba kiedyś Alibabki śpiewały ?
Jak dobrze mieć sąsiada,
Jak dobrze mieć sąsiada,
On wiosną się uśmiechnie,
Jesienią zagada,
A zimą ci pomoże
Przy węglu i przy koksie
I sama nie wiesz, kiedy
Ułoży wam rok się.
widzisz w jaki mnie romantyczny nastrój nastroiłaś ... hihi
To chyba nie moja zasługa tylko sławnego już sąsiada! ;)
UsuńOpowieść z morałem! Okno świetne! Ale mnie najbardziej wpadły w oko te obrazki. Cudne!
OdpowiedzUsuńTaaak obrazki są cudne, moje ulubione! Mam je dość długo, zdobyłam je jak nie było jeszcze internetu na świecie! ;)
UsuńJa też bym nie pozwoliła sąsiadowi zniszczyć takiego cudeńka :)
OdpowiedzUsuń;)
Usuńjak dobrze mieć sąsiada ;))) ślicznie wygląda ta okiennica :)))
OdpowiedzUsuńtaka stara odrapana :)))
to się nazywa mieć szczęście :))
pozdrawiam
Ag
No dobrze mieć sąsiada, ale nie zawsze się ma szczęście do tych jakby tu napisać normalnych? Hi,hi chyba wiesz co mam na myśli Aguś. Dobry sąsiad to jest dopiero szczęście! ;)
UsuńAle się usmiałam. Ale dla mnie morał z tego inny. Bo wiesz... ja - to jak ten Twój sąsiad - tez bym porąbała i spaliła. Muszę w takich chwilach ciut pomyśleć ...
OdpowiedzUsuńElis to zanim to zrobisz proszę skontaktuj się ze mną! ;)
UsuńDobry sąsiad na wagę złota:)
OdpowiedzUsuńA okno obłędne. Super wygląda, Ty to masz szczęście do takich przedmiotów:)
Pozdrawiam gorąco
Nie wiem czy to można nazwać szczęściem, hi,hi ale może to rzeczywiście jakieś przeznaczenie!
UsuńRównież pozdrawiam!
Sliczne okno i zdjatka w nim a sasiad kochany !
OdpowiedzUsuńPieknego weekendu Miki
No nie wiem czy kochany ale nie najgorszy! ;)Również miłego Kasiu!
UsuńPopatrzylam na twoje okno i wrocila zlosc na mnie sama poniewaz sama dokonalam zniszczenia rzeczy (nie tak sama jak przez male niezrozumienie) ktore mogly otrzymac drugie zycie a tak juz nie ma: wiklinowego wozka, wiklinowego lozeczka, dwoch walizek, kilku okien, skrzyni duzej i mniejszej, garnkow z terakoty, i kilka jeszcze innych "cudenek" bo zwyczajnie zapomnialam poinformowac aby podczas remontu domu nie wyrzucac tych cudownosci ... o jeden dzien za pozno. Teraz tylko usiasc i plakac.
OdpowiedzUsuńNo to faktycznie można się załamać! Tyle skarbów wyrzuconych, zniszczonych ajjj!
UsuńAle powolutku nazbierasz nowych cudeniek, choć wiem, że to smutne, że tak się stało...Na szczęście jeszcze stare rzeczy nie zginęły z naszej planety! ;)