Babcine chusteczki są namiętnie zbierane przeze mnie i skrzętnie przechowywane! To dla mnie małe arcydzieła! Posiadam już sporą kolekcję i chciałam ją ujawnić światu! ;)
Zacznę od białych bo takie są dla mnie najpiękniejsze! Natchnieniem do tytułu była ta karteczka a właściwie adres. A tak na prawdę to zaintrygowało mnie nazwisko! Jak już obiecałam w ostatnich komentarzach Joasi i Agnieszce będę pokazywała również drugą stronę kartek. Myślę, że dobre wychowanie, które nakazuje zakazu czytania cudzej korespondencji wygasa po 100 latach! ;)
Kilka słów ale jakże ciepłe i serdeczne!
A to moje bialutkie chusteczki! Każda jest jedyna w swoim rodzaju!Pokaże jeszcze inne ale już w kolorowej oprawie!
A to porcelanowy żołnierzyk,bez głowy i rączki...Służy teraz jako flakonik dla kwiatka!


Spełnienia wszelkiej pomyślności! ;)
Życzy miłośniczka babcinych klimatów!





Cudna kolekcja chusteczek! A żołnierski flakonik prezentuję się bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewelinko za pochwałę mojej kolekcji! ;)
UsuńDobrze Ewelinko, że choć Tobie się podoba! ;)
OdpowiedzUsuńZawsze to lżej żyje się na świecie z myślą, że nie tylko mi się moja zbieranina z lamusa podoba! ;)
wspaniałe, delikatne, ciepłe i myślę, że pełne tęsknoty chusteczki ... nie wiem czemu mi się tak skojarzyło;
OdpowiedzUsuńnatomiast żołnierzyk kojarzy mi się ze sklepem takim co to Wokulski miał ... hihi
obowiązkowo biała lub ecrue róża mu pasuje
buziaczki Miki
Na razie musi się zadowolić białym jaskrem! ;)
UsuńRomantyczne masz skojarzenia i pomyśleć, że to bardziej praktyczna kiedyś była rzecz!;)
Co do sklepu Wokulskiego to bardziej na myśl mi przychodzi lalka...;)
Dzięki za buziaki! Paaa!
Uroczy ten żołnierzyk...nawet bez głowy!
OdpowiedzUsuńTak Lilluś uroczy choć bez głowy...;)
UsuńOch, ileż to pięknych i Wielmożnych Pań wzdychało onegdaj za swoimi dzielnymi żołnierzami, ocierając ukradkiem łzę w romantyczną chusteczkę... :) Piękne są. I pomyśleć, że posiadam tylko jedną taką bieluśką, ale Twoje są przebogate.
OdpowiedzUsuńTeż zaczynałam od jednej a potem następna, następna i tak powstała kolekcja! I teraz ja wzdycham do nich oglądając w zachwycie!
UsuńAj zapomniałam pokazać monogramy jakie posiadają niektóre...No nic może następnym razem! ;)
Mam dwie takie bawełniane chusteczki obdziergane szydełkową, kolorową koronką. Jedna jest od starszej znajomej a druga to pamiątka po mojej babci i chociaż nie jest tak bogato zdobiona jak Twoje ale jest dla mnie wyjątkowo cenna.
OdpowiedzUsuńZ kolorową koronką też mam sporo więc też się nimi pochwalę! Ale prawdę pisząc zamieniłabym tą całą moją kolekcję na jedną jedyną nawet najskromniejszą chusteczkę! Pod warunkiem, że byłaby to chusteczka mojej babci...
UsuńJesteś Alicjo szczęściarą bo z tego co pamiętam to posiadasz więcej pamiątek po swojej babci...
Piękna kolekcja chusteczek. Też mam kilka i bardzo je lubię, choć pewnie nie są tak stare. Używam je czasem zamiast serwetek.
OdpowiedzUsuńJak je kiedyś pokażesz to Ci napiszę czy są stare. Nigdy nie wiadomo co za skarby skrywają nasze szuflady! ;)
UsuńMatko Boska, dlaczego te cudne czasy minęły, odeszły... ?! Twój post bardzo mnie wzruszył. Cudowne słowa na kartce zapisane pięknym pismem i piórem... Zakręciła mi się łezka w oku. Oddałabym wiele, aby móc żyć w tamtych czasach.
OdpowiedzUsuńPiękna kolekcja chusteczek... tego dzisiaj już też nie ma. Prawdziwych dam jak na lekarstwo w dzisiejszych czasach, ale pocieszające jest to, że jeszcze nie wyginęły zupełnie :)
Cudowny post! Pozdrawiam serdecznie.
P.S. Żołnierzyk jest przepiękny i to wspaniałe, że jeszcze może w ten sposób posłużyć.
Znam kilka przeuroczych kobiet,które są prawdziwymi damami.Ale wszystkie One są jak to się mówi z przedwojennej daty! Kiedyś też bardzo chciałabym żyć w epoce wiktoriańskiej i edwardiańskiej ale z czasem jak je poznałam lepiej to nie wiem czy świadomie zdecydowałabym się żyć w tych epokach! Jakby nie było i tak myślę, że w tym czasie po wrzosowiskach chadzałam...;)I czuję w głębi duszy, że jestem wiktoriańską duszyczką! ;)
UsuńDziękuję za odwiedziny i za to, że mogłam Cię wzruszyć tą moją miłością do starodawnych klimatów!
Również pozdrawiam! ;)
Ps.
Lubię Twoje falbanki! ;)
Ojej, cudowny post... Znowu mnie wzruszyłaś! Chusteczki piękne, delikatne... jakoś od razu wyobraziłam sobie młoda damę, która ją upuszcza, zacny kawaler podnosi....
OdpowiedzUsuńDziś może upaść higieniczna, a kawaler wydusi: ej, coś Ci upadło!
Boże, na takiego żołnierzyka nawet bym nie spojrzała... On sobie nawet nie zdaje sprawy jakie ma szczęście, ze trafił na Ciebie...
Elu myślę, że nawet ten wspomniany dzisiejszy kawaler to pewnie udałby, że nie widzi tej upadającej chusteczki...Choć myślę, że bywają jeszcze mężczyźni dżentelmeni i kobiety, które mają coś z damy! ;)
OdpowiedzUsuńCo do żołnierzyka to była ,,miłość od pierwszego wejrzenia,,!;)
Dziękuję za Twoje miłe słowa Wielmożna Pani! ;)
Mam ogromny sentyment do takich chusteczek. :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja...;)
UsuńBrak mi slow...tzn takich odpowiednich, ktore wyrazilyby moj ogromny zachwyt!!! Twoje Chusteczki to prawdziwe skarby!Przepiekne! Napatrzyc sie nie moge!...a te kartki od tylu rownie cudne jak od przodu :o)
OdpowiedzUsuńSciskam
Frida
Oj Frido!
UsuńNapiszę tylko tak...
Dobrze, że jesteś! ;)
Chusteczki są piękne. Teraz już takich nie ma. Mnie najbardziej zachwyciła cudowna kaligrafia na odwrocie kartki:) Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńNo Krysiu nie ma są za to higieniczne!
UsuńCzyli takie, które pasują do naszych czasów. Praktyczne, bez wyrazu...
A pismo dlatego pokazuję abyśmy przynajmniej nie zapominały o tak pięknej umiejętności pisowni jaką posiadali nasi przodkowie!Dziękuję Ci Krysieńko, że na to zwróciłaś uwagę. Zrobiłaś mi tym wielką przyjemność! ;)
Również pozdrawiam ciepło!
Coś sobie przypomniałam odnośnie Damy...
OdpowiedzUsuńZimą szłam ulicą za taką elegancką panią. Wysoki obcas, wdzięk, szyk... Szlam i zazdrościłam. Jak ja bym chciała taka być. Nagle ujrzałam ślizgawkę, szybko podbiegłam i przeslizgnęłam się te parę metrów.
I czar prysł........
Dama by się tak nie zachowała :-(
Nie masz co zazdrościć bo jesteś super Kobietką! ;)
UsuńOgólnie w realnym życiu wolę super babeczki niż damuleczki! ;)
Więc dobrze, że czar prysł!
Posiadasz prawdziwe skarby :) dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią docenić takie pamiątki przeszłości, bo dla większości niestety to tylko bezwartościowe badziewie :(((
OdpowiedzUsuńDobrze, że jest ich mało bo przynajmniej mogę jak najwięcej zgromadzić tych pamiątek dla których jak to napisałaś są badziewne! ;)
UsuńDominiko slicznie dziekuje za druga strone kartki , mieli piękne pismo
OdpowiedzUsuńA chusteczki sliczne są , masz u siebie tyle cudnych skarbów :))
pozdrawiam
Ag
Tak Aguś jestem kolekcjonerką lamusowo-śmietnikową! ;)
UsuńBardzo fajne zajecie zbieranie pieknych chusteczek :) Ja mam w swojej kolekcji zaledwie kilka, a ta Twoja powala!
OdpowiedzUsuńCiesze sie ze pokazujesz druga strone kartek rownie interesujace.
pozdrawiam
Tak jakoś mi się uzbierało!A zaczęłam od kilku...Ale tak to już jest jedna rzecz pociąga za sobą drugą! O ile ma się do niej słabość!;)
UsuńPiękna kolekcja chusteczek .Chyba niewiele osób zbiera takie i wydaje mi się że niełatwo je wyszukiwać. Tym bardziej taka kolekcja jest urzekajaca.
OdpowiedzUsuńJowi chyba nie wiele a może jestem sama w tym moim obłędzie zwanym zbieradztwem!
UsuńChodzi mi oczywiście chusteczek... Wiem, że każdy coś tam zbiera jedni znaczki a ja wszystkiego po trochu. Oby tylko to było babcine! ;)
Niesamowita jest Twoja kolekcja chusteczek . Z zazdrością na nie spoglądam :) Obrusy ,obrusiki , serwetki owszem posiadam ale chusteczek mam tylko kilka i nie takich cudnych jak Twoje .
OdpowiedzUsuńKartka którą pokazujesz jest również wyjątkowa i jak pięknie wypisana :)
Z reszto wszystko co pokazujesz jest wyjątkowe i wyszukane , bardzo lubię klimat panujący u Ciebie :))
Uściski!
Masz piękną pasję. Też darzę wielkim sentymentem stare fotografie. Mam nawet na schodach małą galeryjkę zdjęć rodzinnych z dawnych lat. Niestety nie są tak piękne jak twoje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
T.
KOCHANA, WSZYSTKO W PORZĄDKU...?
OdpowiedzUsuńO Boże, jakie cudowności. Oddałabym wszystko za Twoją kolekcje chusteczek :).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię bardzo ciepło,
Roksana
Wszystko to chyba za dużo! ;)
UsuńSuper, że Ci się moja kolekcja podoba!
Również pozdrawiam!
Aniołeczku, ja od Ciebie zaraziłam się miłością i do koronek i do kamei i do dawnych czasów...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś, kiedy będę w Twoich rejonach pozwolisz mi siebie odwiedzić a wtedy na żywo obejrzę wszystkie Twoje kolekcje, nie ukrywam, że od dawna o tym marzę, tylko czas i odległość mnie od tego odsuwa...
Boję się jedynie, że jak już uda mi się z Tobą spotkać, obejrzeć Twój dom, to żywa z niego nie wrócę... Pewnie już na początku zwiedzania Twojego domu padnę nieżywa z nadmiaru wrażeń...
Napisz proszę do mnie, czekam na Twoje życzenie Aniołku :)
P.S.
UsuńWiąż mam przed oczyma Twoją torbę, którą miałaś zabrać na nasze spotkanie, pamiętasz?
Pamiętam Jolu aż za bardzo...
UsuńAj tam Joluś, jedynie mogłabyś się tylko rozczarować! ;)
UsuńAle miło mi, że moja miłość do starych klimatów jest zaraźliwa!
Absolutnie piekne chusteczki, i mnie od zawsze zachwycaja koronki, babcine poszewki z lat 30-tych, sa tymi naj... w mojej kolekcji!
OdpowiedzUsuńKredens i maz Idealne:)
Pozdrawiam serdecznie
I have come here and read. may be useful and continued success
OdpowiedzUsuńNie wierzę! To strasznie dziwne, ale chyba posiadam od niego głowę... W każdym razie bardzo pasującą. Moja babcia dała mi kiedyś główkę z białej, nieszklonej porcelany, bo może na coś mi się nada. Powiedziała, że to główka od takiego ułana z szabelką. I jest dosłownie tak ubity ja to ciała na Twoim zdjęciu! Z takim samym dziubkiem z przodu! Teraz robi za anioła na choinkę.
OdpowiedzUsuńZaczynam obserwować twojego bloga. Kocham starocie.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń