Fotografię znalazłam jakiś czas temu ale już wtedy myślałam o zdobyciu starej lokówki!
I z czasem znalazłam...Teraz mogę sobie zrobić fale ala lata 20-te! ;)
Myślę, że ta moja jest starsza bo prawdopodobnie rozgrzewało się ją na piecu!
Ta na fotografii jest z przewodem elektrycznym więc pewnie nowszy model! ;)



ach te fale...fotografia cudowna a ta Twoja lokowka to prawdziwy skarb!
OdpowiedzUsuńSciskam i pozdrawiam,
Frida
Frido u Ciebie widziałam też fale! ;) I to piękne...
UsuńTo ci dopier znaleść taki skarb, Teraz czekam na fale , na twoich włosach ..
OdpowiedzUsuńOj to muszę stary piec zdobyć! ;)
UsuńJeju. Mnie taka lokówką robili fryzurę do pierwszej komunii. Spalenizna śmierdziało w całym zakładzie fryzjerskim a ja płakałam bo się bałam, że będę łysa.
OdpowiedzUsuńTo straszne wspomnienie! Ale chyba dobrze się skończyło bo widziałam, że na brak włosów nie narzekasz! :)
UsuńTaką lokówkę miała moja babcia. Zawsze nosiła elegancką fryzurę. Nie było ją stać na fryzjera, ale zawsze sama farbowała i fryzowała swoje włosy. Żałuję, że nie mam tej lokówki.
OdpowiedzUsuńFajnie byłoby gdyby ta lokówka się zachowała...
UsuńPiękny początek postu. Zgadzam się w 100%. Czekam na Twoje loki! ;-)
OdpowiedzUsuńNa loki nie ma szans! Moje włosy są niepodatne na wszelakie kręcenie! ;)
UsuńToż to prawdziwy skarb!
OdpowiedzUsuńMożna tak powiedzieć! ;) Zależy tylko od punktu widzenia...
UsuńPrawdziwy zabytek!!!
OdpowiedzUsuńMasz romantyczną duszę :)
Pozdrawiam.
Coś mi się wydaje, że Ty też jesteś romantyczną Duszyczką! ;)
Usuńha... lokówkę już widzę a... gdzie Twoja fryzurka ? hihi
OdpowiedzUsuńFryzurka od lat ta sama, proste badylki! ;)
UsuńMyślę, że Twoja lokówka jest dużo starsza od tej na zdjęciu. Prawdziwa zdobycz
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę...
UsuńZawszę marzyłam o takiej lokówce i falach więc kombinując udało mi się uzyskiwać całkiem niezły efekt dzięki prostownicy :)Ale lokówke na kabel i tak kiedyś zakupię :)
OdpowiedzUsuńSuper znalezisko :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam podziwiać te Twoje wszystkie skarby z duszą :)
OdpowiedzUsuńa taką mam ;-)) Chociaż coś ;-)
OdpowiedzUsuń