Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

wtorek, 11 maja 2010

Ach co to był za ślub...





































































Dzisiaj jest rocznica ślubu moja i mojego osobistego męża. Nie wiem jak to zrobiliśmy, że tyle lat razem przetrwaliśmy :) Teraz raczej nie ma mody na długoletnie związki małżeńskie. Ale ja jestem staromodna, więc mi to nie przeszkadza. Oby tak dalej, fajnie byłoby razem w zdrowiu i szczęściu dotrwać do złotych czy brylantowych godów. To takie moje życzenie dla nas na przyszłość. Czas i los pokaże. Z tej okazji parę zdjęć ślubnych, nie moich :) A moja suknia ślubna leży w pudle na strychu. Ale niech leży i czeka aż wnusia albo prawnuczka znajdzie ją i będzie szczęśliwa, że znalazła prawdziwą perełkę vintage:) Bynajmniej ja byłabym uszczęśliwiona, gdyby na mnie czekała na strychu taka niespodzianka. Wnuczka przecież może wdać się w babcię :)lecz niekoniecznie, ale mam nadzieję, że na śmietniku nie wyląduje:) Dobrze, że mam za sobą ten uroczysty dzień, bo teraz to nie jest takie łatwe wziąć ślub. Strasznie dużo zamieszania i ambarasu z organizacjom tego ważnego dnia dla zakochanych. U mnie było dość normalnie, sama sobie nakręciłam włosy na lokówkę, wpięłam we włosy kwiaty,wymalowałam tylko rzęsy, ubrałam sukienkę i poszłam na przeciwko swojemu nieznanemu losowi. A teraz, hmm. jest inaczej ale czy lepiej? To, że nie maiłam tych dzisiejszych luksusów na sobie /loczki,cyrkonie,suknia beza,tipsy/nie znaczy, że wyglądałam gorzej:) Ale takie czasy nastały bardziej wymagające dla kobiety, ma być po prostu zrobiona. Mi to nie przeszkadza ale czy czasami ludzie nie przesadzają. Już nie wspomnę o listach prezentów itp. Tak teraz ślub to nie lada wyczyn, tylko, żeby opłacał /nie chodzi mi o finanse, tylko duchową sferę/się i małżeństwo przetrwało wiele lat ze sobą tak do końca na dobre i na złe.
...Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci...
piękne słowa ale ile miłości, pracy nad związkiem, trudu, cierpliwości, zrozumienia trzeba włożyć, żeby dotrzymać tych słów, ten tylko wie, kto jest zobowiązany tą przysięgą. Ale warto jak się kocha :)












4 komentarze:

  1. Slowa przysiegi, ach zawsze sie wzruszam gdy je ponownie slysze lub czytam, bo sa one przeznaczone dla wszystkich slubujacych, ale mnie wydaja sie jakby byly tylko moje i mojego ukochanego :)

    Gratuluje tych lat wspolnie spedzonych i zycze Wam doczekania Brylantowych Godow!

    iriska

    OdpowiedzUsuń
  2. Dominiczko, dużo szczęścia w dalszym ciagu, i jeszcze więcej miłości :* co do współczesnych ślubów..hmm dziewczyny chcą się czuć wyjątkowo i pięknie stąd te lokówki, tipsiki itp..dla mnie było by to nielada wyjątkiem, bo nigdy tego nie robię ;) ale z tego co widzę tipsik i ułożone co do jednego włosy to juz codzienność, więc może teraz zostanie czas na miłość? ;) hehe :) pięknie zmieniłaś tapetę, bardzo mi się podoba i różanie do Ciebie pasuje :) Pozdrawiam

    Justyna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach...co to był za ślub...Niezapomniane chwile na zawsze są utkwione w pamięci.Pamiętamy o tym szczególnie wtedy,kiedy się obchodzi rocznice ślubu.Życzę Wam szczęśliwych chwil i jak najdłuższego pożycia małżeńskiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy za piękne życzenia.
    Też Wam życzę spotkania swojego księcia i spędzenia u jego boku długich i szczęśliwych chwil:)

    OdpowiedzUsuń