Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

czwartek, 20 maja 2010

Różane krzesło
















































































































































Wszystko przez tą wstrętną pogodę, żeby nie wpaść w depresje maluję na całego.
Z jakim skutkiem to zaraz się przekonam po Waszych komentarzach, na które bardzo liczę:)
Jest mi bardzo trudno określić czy wyszło fajnie, bo zawsze się do czegoś przyczepię. Albo mam za mało wiary w siebie albo za bardzo jestem wymagająca wobec swoich dokonań artystycznych.
No tak to jest jak ma się duszę artystyczną i dwie lewe łapki :)Różyczki są wykorzystane ze starej serwetki, która była bardzo zniszczona. Kupowałam takie serweteczki nikomu już nie potrzebne u miłych babć na ryneczku. Zawsze się zastanawiałam po co mi one. Nawet mamuśka ze mnie się śmiała, że nie przejdę obojętnie nawet obok zniszczonej, starej rzeczy. A ja zawsze mówiłam, przyda się i miałam rację. W końcu wpadłam na pomysł jak wykorzystać te resztki piękna minionego czasu. Mam nadzieje, że miłośniczki haftu richelieu nie będą miały mi to za złe :) Szukam materiału do obicia w desenie różanym, jakby ktoś wiedział coś na ten temat, to proszę o namiary. A teraz prowizorycznie obiłam siedzenie starym welurowym kocykiem. O taki ze mnie pomysłowy Dobromir :) Jestem chyba szalona, bo kto by wpadł na pomysł przyklejania serwetek na krzesła :) Na pierwszym zdjęciu krzesełko we wcześniejszej oprawie.
Dużo słoneczka :)

11 komentarzy:

  1. Aniele, nigdy bym nie wpadła na tak genialny pomysł z tymi serwetkami!!!
    Świetny pomysł i na dodatek z super efektem końcowym...
    Mnie się to naprawdę podoba:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się Jolu, że się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krzesło prezentuje się wspaniele !!!
    Z różami super pomysł !!!
    Gdybyś była z Warszawy to zaprowadziłabym Cię do hurtowni z materiałami tapicerskimi ( mój tata zajmuje się renowacją mebli tapicerskich ), ale myślę że dobrym pomysłem na szukanie materiałów wszelakich jest jednak allegro.
    Spróbuj też poszukać w necie strony firmy Dagoma - oni mają sprzedaż wysyłkową materiałów obiciowych.
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga
    dziękuję :)
    Niestety nie jestem z Warszawy i bardzo daleko mam do stolicy. Szukałam na allegro ale tam nie ma wyboru, jest tylko jeden wzór ale nie bardzo mi pasuje kolorystycznie.
    Ale będę szukała i zobaczę co proponuje ta firma na którą dałaś mi namiary.
    Fajnie masz ze swoim tatą, możecie tworzyć meble jakie tylko sobie wymarzycie :)
    Pozdrowienia dla Ciebie i oczywiście dla Twojego taty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł z tą koronką. Krzesła jedyne w swoim rodzaju.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. mam na swoim koncie dużo skarbów wyhaftowanych richelieu.....i nie mam za złe ;)
    pomysł rewelacyjny,nie domyśliłbym się pochodzenia róż.
    a tkanina obiciowa.....a gdybyś zobaczyła próbniki producentów mebli?

    OdpowiedzUsuń
  7. MariaPar
    Dziękuję za miły komentarz.
    Jestem zauroczona Twoim blogiem :)
    Również pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej:)

    Ulcia Ciebie nie muszę zapraszać bo Ty jesteś już dawno domownikiem mojego świata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniele....aż szkoda siadać ... Gdyby była taka możliwość to wolałabym to cudo postawić na honorowym miejscu :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. swietne to rózane krzeslo! dokładnie- szkoda siadac!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszło na to, że stworzyłam eksponat muzealny,
    doczepię tylko karteczkę ,,proszę nie siadać,,:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo nowatorski pomysł - jeszcze nie widziałam takich ozdób na krześle - fajnie wyszło. Tak po kolei oglądam bloga i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń