






Wszystko przez tą wstrętną pogodę, żeby nie wpaść w depresje maluję na całego.
Z jakim skutkiem to zaraz się przekonam po Waszych komentarzach, na które bardzo liczę:)
Jest mi bardzo trudno określić czy wyszło fajnie, bo zawsze się do czegoś przyczepię. Albo mam za mało wiary w siebie albo za bardzo jestem wymagająca wobec swoich dokonań artystycznych.
No tak to jest jak ma się duszę artystyczną i dwie lewe łapki :)Różyczki są wykorzystane ze starej serwetki, która była bardzo zniszczona. Kupowałam takie serweteczki nikomu już nie potrzebne u miłych babć na ryneczku. Zawsze się zastanawiałam po co mi one. Nawet mamuśka ze mnie się śmiała, że nie przejdę obojętnie nawet obok zniszczonej, starej rzeczy. A ja zawsze mówiłam, przyda się i miałam rację. W końcu wpadłam na pomysł jak wykorzystać te resztki piękna minionego czasu. Mam nadzieje, że miłośniczki haftu richelieu nie będą miały mi to za złe :) Szukam materiału do obicia w desenie różanym, jakby ktoś wiedział coś na ten temat, to proszę o namiary. A teraz prowizorycznie obiłam siedzenie starym welurowym kocykiem. O taki ze mnie pomysłowy Dobromir :) Jestem chyba szalona, bo kto by wpadł na pomysł przyklejania serwetek na krzesła :) Na pierwszym zdjęciu krzesełko we wcześniejszej oprawie.
Dużo słoneczka :)

Aniele, nigdy bym nie wpadła na tak genialny pomysł z tymi serwetkami!!!
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł i na dodatek z super efektem końcowym...
Mnie się to naprawdę podoba:):):)
Cieszę się Jolu, że się podoba :)
OdpowiedzUsuńKrzesło prezentuje się wspaniele !!!
OdpowiedzUsuńZ różami super pomysł !!!
Gdybyś była z Warszawy to zaprowadziłabym Cię do hurtowni z materiałami tapicerskimi ( mój tata zajmuje się renowacją mebli tapicerskich ), ale myślę że dobrym pomysłem na szukanie materiałów wszelakich jest jednak allegro.
Spróbuj też poszukać w necie strony firmy Dagoma - oni mają sprzedaż wysyłkową materiałów obiciowych.
Pozdrawiam Aga
Aga
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Niestety nie jestem z Warszawy i bardzo daleko mam do stolicy. Szukałam na allegro ale tam nie ma wyboru, jest tylko jeden wzór ale nie bardzo mi pasuje kolorystycznie.
Ale będę szukała i zobaczę co proponuje ta firma na którą dałaś mi namiary.
Fajnie masz ze swoim tatą, możecie tworzyć meble jakie tylko sobie wymarzycie :)
Pozdrowienia dla Ciebie i oczywiście dla Twojego taty :)
Świetny pomysł z tą koronką. Krzesła jedyne w swoim rodzaju.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
mam na swoim koncie dużo skarbów wyhaftowanych richelieu.....i nie mam za złe ;)
OdpowiedzUsuńpomysł rewelacyjny,nie domyśliłbym się pochodzenia róż.
a tkanina obiciowa.....a gdybyś zobaczyła próbniki producentów mebli?
MariaPar
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz.
Jestem zauroczona Twoim blogiem :)
Również pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej:)
Ulcia Ciebie nie muszę zapraszać bo Ty jesteś już dawno domownikiem mojego świata :)
Aniele....aż szkoda siadać ... Gdyby była taka możliwość to wolałabym to cudo postawić na honorowym miejscu :-)
OdpowiedzUsuńswietne to rózane krzeslo! dokładnie- szkoda siadac!
OdpowiedzUsuńWyszło na to, że stworzyłam eksponat muzealny,
OdpowiedzUsuńdoczepię tylko karteczkę ,,proszę nie siadać,,:)
Bardzo nowatorski pomysł - jeszcze nie widziałam takich ozdób na krześle - fajnie wyszło. Tak po kolei oglądam bloga i jestem zachwycona.
OdpowiedzUsuń