Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

sobota, 8 stycznia 2011

Charlie Chaplin - City Lights




Człowiek, który bawił i wzruszał...

Chaplin o swoim życiu:
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie, że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie, żebym nie żył wbrew własnej prawdzie. Dziś wiem, że to się nazywa AUTENTYCZNOŚCIĄ. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia, wiedząc, że ani nie nadszedł odpowiedni czas, ani tamta osoba nie jest na to gotowa, nawet jeśli byłem nią ja sam. Dziś wiem, że to się nazywa SZACUNKIEM DO SAMEGO SIEBIE. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec, że wszystko wokół mnie stanowi zaproszenie do rozwoju. Dziś wiem, że to się nazywa DOJRZAŁOŚCIĄ. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, że zawsze i we wszystkich okolicznościach jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu i że wszystko, co się dzieje, jest właściwe. Od tamtej pory mogłem być spokojny. Dziś wiem, że to się nazywa WEWNĘTRZNĄ PEWNOŚCIĄ. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem ograbiać się z wolnego czasu i przestałem tworzyć kolejne wielkie plany na przyszłość. Dziś robię tylko to, co sprawia mi radość i przyjemność, co kocham i co sprawia, że moje serce się uśmiecha. I robię to na swój sposób i we własnym tempie. Dziś wiem, że to się nazywa RZETELNOŚCIĄ. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe. od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego, co wciąż odciągało mnie ode mnie samego. Na początku nazywałem to zdrowym egoizmem Ale dziś wiem, że to MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem chcieć zawsze mieć rację. Dzięki temu rzadziej się myliłem. Dziś wiem, że to się nazywa SKROMNOŚCIĄ. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, wzbraniałem się przed życiem w przeszłości i troską o własną przyszłość. Teraz żyję chwilą, w której dzieje się WSZYSTKO. Żyję więc teraz każdym dniem i nazywam to DOSKONAŁOŚCIĄ. Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie, że moje myślenie może uczynić ze mnie chorego nędznika. Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca, mój rozum zyskał ważnego wspólnika. Ten związek nazywam dziś MĄDROŚCIĄ SERCA. Nie musimy już się obawiać sporów, konfliktów i problemów z samymi sobą i z innymi, ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy. Dziś wiem, że TO JEST WŁAŚNIE ŻYCIE!

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam Chaplina. Niesamowity talent! Nie wyobrażam sobie, żeby dzisiaj ktoś umiał tak grać.. filmy z przesłaniem. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrazalam sobie ,ze to on mogl powiedziec takie prawdy!!! Jestem pod wrazeniem!!! Dzieki , ze sie tym podzielilas z nami, przetlumacze to moim Greckim kolezankom i przesle Twoj adres do wszystkich moich najblizszych Polek!! Usciski- Ag

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam autobiografie Charliego...to był mądry,wrażliwy człowiek:)sciskam mocno Aniolku,pochorowalam sie okropnie..39:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chaplin to najwiekszy aktor ubieglego wieku i osmiele sie dodac od siebie: historii kina. Uwielbiam go.
    sciskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  5. Charlie Chaplin to bezsprzecznie klasyka kina. Znany jako świetny aktor, zabawny komik, a tu taka niespodzianka, ciepły, wrażliwy i bardzo mądry. Takiego Charliego jeszcze nie znałam. Dziękuję! A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Często przez komizm, ironię, czy cynizm wyraża się bardzo ważne prawdy. Tylko ludzie muszą chcieć je zobaczyć. Wyśmianie wad, jest lepszym rozwiązaniem niż zwalczanie ich na siłę. Człowiek nie lubi gdy się z niego śmieją, natomiast lubi robić na złość :) więc wyśmianie przywar jest najlepszym ich wytępieniem :) Charlie był mistrzem komizmu w tej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniołku:):)postanowilam trochę pobawic sie robiac darmowe oczywiscie Banerki na Blogii,mam prosbę,czy..była byś tak kochana,aby mnie trochę rozreklamować:)zapraszam do mnie,zrobiłam narazie dwa:):)sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  8. Buziaczek Aniele!
    Ślicznie dziękuję za udział w moim Candy i odwiedzeniu mojego bloga.Życzę powodzenia w losowaniu.
    Serdecznie pozdrawiam.
    -Peninia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za komentarze :)
    Bellisima zdrówka życzę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, Chaplin jest najlepszy.
    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem mile zaskoczona, że to taki mądry człowiek...do tej pory kojarzył mi się tylko i wyłącznie z niemymi filmami...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Aniolku, jestem, wrocilam do blogowego swiata:-)
    Alez tu przez czas mojej nieobecnosci dzialo sie.
    Ogladnelam wszystkie zalegle posty, piekna zawieszke z "Migrenka" stworzylas, stalas sie posiadaczja cudnej szpulki, a konika na biegunach mam identycznego dostalam od siostry.
    Pozdrawiam cieplutko, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za komentarze i pozdrowienia :)
    Atenko, dobrze, że już jesteś, tęskniłam...:)

    OdpowiedzUsuń