Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

środa, 28 września 2011

Cofnąć czas

Kochane przepraszam, że nie wyświetliłam wczorajszego postu, po prostu stchórzyłam ;)
Tak czasem mam, że piszę takie dziwaczne przemyślenia ale po co męczyć nimi innych. Kilka z Was się o mnie martwi i nie potrzebnie, bo teraz to ja się martwię, że Wy się martwicie ;)
Tak więc dziś się nie martwimy, słoneczko świeci to trzeba korzystać z uroków jesieni...
Pokażę zdjęcia z miejsca gdzie czas się zatrzymał.a właściwie stworzono te miejsce od podstaw, gdyby nie tablice z historią powstania tego zajazdu nigdy nie przyszłoby mi do głowy,
że to nie oryginalny dom pruski . Dużo elementów jest stara, pochodzi z różnych miejsc i różnych domów. Myślę, że to wielka sprawa wybudować na nowo stary dom. Czyli można cofnąć czas! ;)


słodka psiuńka

królowa szos


Tutaj krótka historia domu, który został odbudowany od podstaw...

smalec, chleb, ogórki wszystko własnej roboty na powitanie gości...


toaleta

Stara młockarnia a ja myślałam, że to jakiś stary fotel ginekologiczny ;)

A to widoczek z innego miejsca, to chyba taka letnia łazienka czy coś w tym stylu.
Czyli swojsko na całego! ;)

Miłego dnia i nie martwcie się już o mnie bo to przecież moje zadanie martwić się o innych ;)

20 komentarzy:

  1. rzeczywiscie stworzenie tego domu to prawdziwa SZTUKA ,Świetne miejsce, bardzo klimatyczne,
    A Ty moj Aniele lap slonca promyki i ciesz sie pieknym wrzesniem, piekna jesieniaę

    OdpowiedzUsuń
  2. Time stops, and beauty is sublime.
    Thank you.

    OdpowiedzUsuń
  3. Doprawdy niezwykłe miejsce - dom, sposób na życie! Gdyby wygrała 6 w Lotto;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas się zatrzymuje, a piękno jest wzniosłe.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne miejsce, fajnie ze takich domow jest wiecej. Koniecznie zdradz gdzie to miejsce.
    Naprawde fanie urzadzone i te cenne skarby na kazdym kroku.
    Stchorzylas? ojj Aniolku pewnie niepotrzebnie, buzka

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne miejsce. Bardzo mi się podoba główne wejście z kamiennym schodkiem i pięknym portalem. Chciałabym mieć dom tak zapraszający gości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, kochana, no nie martwimy się... ale i nie tchórzymy ;-)) Przecież PO TO masz nas... A może już pomogło? ;-))
    Miejsce magiczne, urocze...
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne miejsce Aniolku nam pokazalas. Ja lubie takie odwiedzac, w moim miescie jest muzeum tekstylne ze starymi domami robotnikow, magiczne miejsce. Fajnie przeniesc sie do dawnych czasow.
    Pozdrawiam cieplo i slnecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, czy te bele pruskie nie pochodzą z naszego miejskiego spichlerza, który pewna firma z gdańska w latach 90-tych rozebrała z obietnicą, że znów te cudne stare unikatowe bele będą wykorzystane w budowli, która miała stanąć w miejsce zburzonego walącego się spichlerza...
    Do dzisiaj miejsce po spichlerzu stoi puste a o belach i firmie z Gdańska słuch zaginął...
    Co nie zmienia faktu, że cudownie ktoś ten pokazany przez Ciebie na zdjęciach "nowy" "stary" dom pruski wybudował:):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dorotko
    ten zajazd jest położony na trasie Zgorzelec-Jędrzychowice.
    Jolu nie mam pojęcia skąd te bele pochodzą ;)

    A stchórzyłam bo mam wątpliwości czy tutaj jest miejsce do moich wynurzeń ;) Ale jeszcze o tym napiszę, chyba ;)

    Zapomniałam napisać o najważniejszym, jedzonko było wyśmienite jak to w kuchni staropolskiej!
    Dziękuję za Wasze odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ładnie. Niesamowite miejsce!
    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna wycieczka za którą dziękuję! Buziaki Aniele!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne miejsca nam pokazałaś...jak widzę takie foty zawsze dziwnie wręcz magicznie się czuję...
    dziękuję Ci za nie

    OdpowiedzUsuń
  14. uśmiechnęłam się jak zobaczyłam "młockarnię" :) u mnie w domu wciąż taka podobna jest :)) my nie mówimy na nią młockarnia tylko wialnia. Czemu? Bo służy do wiania zboża. Wiania, czyli przesiewania, już omłóconego zboża. Po prostu tam są sita, które oczyszczają ziarno od różnych zanieczyszczeń, kłosów itd po to, by to czyste, najlepszego gatunku było gotowe do zasiania :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniele,piękne miejsce:))Bardzo lubię takie wystroje i z tego co widzę coraz więcej takich miejsc z klimatem dawnych czasów:))))Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie klimaty :))) Piękne, malownicze miejsce ! Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  17. a mnie sie spodobaly talerzyki:)cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ale piekne miejsce:))lubie takowe:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Kasiu dzięki za małą ale fachową instrukcję obsługi wialni! ;)
    Dziękuję również za wszystkie komentarze! ;)

    OdpowiedzUsuń