Miłosc do koronek jest w kobietach. Przeciez nawet te które nie noszą ich w wierzchnich ubraniach, nie potrafią zrezygnować z pięknej koronkowej bielizny np.. Koronka dodaje kobiecości, jest romantyczna i delikatna. Piękne zdjęcia pokazujesz. wyszukujesz, kupujesz, a my mamy te piękne obrazki gotowe do oglądania i cieszą nasze oczy Pozdrawiam. Aga
Dorotko szal chętnie zobaczę, może się pochwalisz ;) U mnie wirus nadal mnie gnębi ale ja nie z takimi gagatkami sobie poradziłam, więc mam nadzieję, że niedługo po prostu się go pozbędę! Dzięki za zainteresowanie! Remei dzięki, troszkę nasza pisemna komunikacja będzie ograniczona ze względu na barierę słowną ;) Ale to słowo akurat wiem co znaczy ;)
No i mnie nie może w tym klubie zabraknąc:)))ja maniaczka koronkowa:)))mam je wszędzie:))i nawet na sobie ..nie ukryte:))))))pozdrawiam walczącą z infekcją:)jest nas dwie:)))
EXCELENTE!
OdpowiedzUsuńI ja palam miloscia do koronek.. niedawno kupilam sobie szal, ta starenka korona jesz piekna!
OdpowiedzUsuńPs: Dominiko, mam nadzieje ze u Ciebie wszystko wporzadku?
Miłosc do koronek jest w kobietach. Przeciez nawet te które nie noszą ich w wierzchnich ubraniach, nie potrafią zrezygnować z pięknej koronkowej bielizny np..
OdpowiedzUsuńKoronka dodaje kobiecości, jest romantyczna i delikatna.
Piękne zdjęcia pokazujesz. wyszukujesz, kupujesz, a my mamy te piękne obrazki gotowe do oglądania i cieszą nasze oczy
Pozdrawiam.
Aga
Dorotko
OdpowiedzUsuńszal chętnie zobaczę, może się pochwalisz ;)
U mnie wirus nadal mnie gnębi ale ja nie z takimi gagatkami sobie poradziłam, więc mam nadzieję, że niedługo po prostu się go pozbędę! Dzięki za zainteresowanie!
Remei
dzięki, troszkę nasza pisemna komunikacja będzie ograniczona ze względu na barierę słowną ;) Ale to słowo akurat wiem co znaczy ;)
Aga
OdpowiedzUsuńmoże jest w nas we mnie na pewno ;) Jednak na co dzień nie widuję koronkowych Duszyczek, chyba zacznę zaglądać hmmm no wiesz gdzie ;)
Nostalgiczno, romantycznie u Ciebie. Zdrowiej!
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą w 100%- koronka to królowa kobiecości.U Ciebie jak zwykle - ślicznie i w klimacie, który lubię:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
A JA LUBIĘ JAK SPOD SWETRA,ŻAKIETU WIDAĆ KORONKOWA BLUZKĘ....POZDRAWIAM I ŻYCZĘ ZDRÓWKA
OdpowiedzUsuńWitaj milosniczko koronek:) Tak na marginesie tez nia jestem;))))
OdpowiedzUsuńSuknia na pocztowce nie lada gradka.
buzka
Jaka piękna ta koronka!!!
OdpowiedzUsuńśsliczna koronka, a Tobie duzo zdrowia zycze
OdpowiedzUsuńTeż się zgadzam z Twoim twierdzeniem o koronce...
OdpowiedzUsuńsama ją stworzyłaś ?
osobiście wszystko koronkuję co mi w łapska wpadnie...
i ja sie dolaczem do klubu milosniczek koronek, zwlaszcza tych starych:-) (ale nowymi tez nie gardze).
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplo
Basia
Cudne koronki, to chyba gipiura? Zdrowia życzę......
OdpowiedzUsuńNo i mnie nie może w tym klubie zabraknąc:)))ja maniaczka koronkowa:)))mam je wszędzie:))i nawet na sobie ..nie ukryte:))))))pozdrawiam walczącą z infekcją:)jest nas dwie:)))
OdpowiedzUsuńMam od dawna taki pomysł, żeby zrobić sobie zdjęcia w takiej retro koronkowej sukni ;-) tylko nic odpowiedniego nie wpadło w moje rączki ...
OdpowiedzUsuńDominiko dużo zdrówka Tobie życzę !!!
Pozdrawiam Agnieszka
Bardzo, bardzo ładne..
OdpowiedzUsuńśliczne są Aniele te Twoje koroneczki:):):)
OdpowiedzUsuń