Aguś nie koniecznie mam swój styl, choć troszkę można powiedzieć, że ma coś spólnego z wiktoriańskim ;) Fiżbiny, gorsety, tafta nie dla mnie za to koronki i falbany o tak jak najbardziej! ;)Cenię sobie wygodę, więc chyba dlatego mimo wielkiej miłości do tej epoki żyję teraz, przynajmniej mam wybór i mogę ubrać się jak tylko chcę a nie jak kanony mody aktualnie nakazują ;)Choć teraz jest wolność w ubiorze bardzo ubolewam nad tym, że wszyscy jakoś bardzo podobnie wyglądają jeśli chodzi o stylistykę ubioru. A ja tak bardzo lubię wypatrywać z tłumu ,,kolorowego ptaka,, niestety jakoś trudno mi ujrzeć kogoś kto mnie zachwyci swoim ubiorem i zwróci uwagę moją... Bardzo nad tym ubolewam, bo nie lubię schematów ale widocznie tak łatwiej żyć, bo przecież nie wszyscy lubią się wyróżniać czy coś w tym stylu ;)Kobiety zauważyłam, że lubią być modnie ubrane a ja szukam we wszystkim i we wszystkich stylu - własnego stylu! ;) A co do walizki to duże prawdopodobieństwo byłoby pomyłki ale pewnie nie zreflektowałybyśmy się tak szybko, bo rzeczy byłyby bardzo do siebie podobne! ;)
ANA czy ja wiem czy biedne one nie miały takiego porównania jak my no może do wcześniejszych epok a tam to już całkowita masakra! ;) Przyzwyczajone od wczesnego dzieciństwa do gorsetów i tych wszystkich ustrojstw, nie odczuwały takiego ciężaru jakie my byśmy odczuły gdybyśmy od dziś nosiły takie stroje! A to, że pogrubiały to wiesz ja tego nawet nie zauważyłam, gorset robił talię osy, sama kiecka była obszerna bo taki był modny krój...Moda lat 80/90 mogła poszerzać i postarzać kobietę ale ta wiktoriańska to jeśli chodzi o mnie to tak nie myślę ;)
Myślę że bohaterka filmu wygląda przede wszystkim w tym stroju bardzo kobieco i dostojne. Widać jednak jaką sztuką było kiedyś poruszanie się z gracją. Nie do pomylenia z mężczyzną, co się teraz często przytrafia. Widać jednak jaką sztuką było kiedyś poruszanie się z gracją. Uczono oszczędności ruchów, delikatności. A nasz bohaterka wręcz podskakuje i cała suknia skacze jak piłeczka.
Aguś jakbym tylko znalazła takie ciuszki to też z radości bym tak skakała! ;) Właśnie o to mi chodzi, że tak na prawdę po drodze utraciłyśmy kobiecość na poczet wygody, wiecie o co mi chodzi, teraz moda jest taka no właśnie jakie słowo napisać abyście zrozumiały, prosta ? Nie wiem dlaczego tak boimy się romantyzmu tzn. ja się nie boję, wręcz przeciwnie!; )
A żeby nie było to nie zmuszam Was do zakładania gorsetu, brrr, nigdy w życiu ale choć jakaś mała różyczka do sweterka czy koronkowa opaska na włosy to jak najbardziej...Zresztą wychodzę z takiego założenia, że każda z nas powinna ubierać się w to co jej się podoba w czym się czuje najlepiej nie zwracając na żadne kanony czy co koleżanka powie! ;) Gdybym brała pod uwagę co ludzie przez całe moje życie mówią na temat mojego stylu ubioru to musiałabym chodzić goła ale czy wesoła ;)
o kurczaki, ale ubierania się masz rację - one nie miały porównania, jakie my mamy, ale jednak im to przeszkadzało, skoro z czasem zaczęły zrzucać kolejne warstwy ;) a propos retro ubrań - w KappAhlu się szykuje fajna kolekcja - mam nadzieję, że się nie okażą szmatami ;) http://avanti24.pl/moda/51,103631,10411627.html?i=3
Kasiu to jest mój jedyny sklep na który mogę liczyć co do uzupełniania mojej i tak już napchanej garderoby! ;) A co do jakości ich ciuszków to mogę napisać, że są ok, jeszcze nic nie reklamowałam a kupuję tam od dawna. Bez tego sklepu byłoby mi trudno egzystować, wiem co piszę bo ten styl jaki oni proponują jest jakby nie było dla mnie stworzony! Wcześniej to musiałam kombinować, żeby coś zdobyć a teraz ...;)
Anetko Damy miały dużo czasu, no i pomoc, bo samej to gorsetu na pewno nie udałoby Ci się zasznurować! ;) Kasia kolekcja śliczna co do biżuterii to mam zastrzeżenie, bo ja wolę jednak tą prawdziwą babciną ta dla mnie jest taka za bardzo sztuczna...
W tamtym roku fajne ciuszki z koronka proponował sklep Promod, nie wiem co maja w tym roku, bo teraz mieszkamy w mieścince i tu mam fajny sklep typu butik. Zawsze coś tu kupię.
Masz rację Aniołku. Ładnie wygląda.Ale i tak bym nie chciała żyć w tamtym czasie. O której bym ja musiała wstawać by do pracy zdążyć o chodzę na 6, choć one nie wszystkie pracowały.
ANA nie wzięłaś pod uwagę jeszcze uczesania a te to dopiero było czasochłonne i pracowite! ;) Ale pewnie w tych czasach byś nie pracowała, więc miałabyś czas na ubranie i uczesanie no i haftowanie o ile byłabyś damą. Bo jeśli nie to jeszcze gorzej być w tych czasach praczką czy służącą...tak myślę...;)
Rewelacyjne znalezisko. Pewnie ta garderoba jest twoim przedmiotem porządania...
OdpowiedzUsuńAguś nie koniecznie mam swój styl, choć troszkę można powiedzieć, że ma coś spólnego z wiktoriańskim ;)
OdpowiedzUsuńFiżbiny, gorsety, tafta nie dla mnie za to koronki i falbany o tak jak najbardziej! ;)Cenię sobie wygodę, więc chyba dlatego mimo wielkiej miłości do tej epoki żyję teraz, przynajmniej mam wybór i mogę ubrać się jak tylko chcę a nie jak kanony mody aktualnie nakazują ;)Choć teraz jest wolność w ubiorze bardzo ubolewam nad tym, że wszyscy jakoś bardzo podobnie wyglądają jeśli chodzi o stylistykę ubioru. A ja tak bardzo lubię wypatrywać z tłumu ,,kolorowego ptaka,, niestety jakoś trudno mi ujrzeć kogoś kto mnie zachwyci swoim ubiorem i zwróci uwagę moją... Bardzo nad tym ubolewam, bo nie lubię schematów ale widocznie tak łatwiej żyć, bo przecież nie wszyscy lubią się wyróżniać czy coś w tym stylu ;)Kobiety zauważyłam, że lubią być modnie ubrane a ja szukam we wszystkim i we wszystkich stylu - własnego stylu! ;)
A co do walizki to duże prawdopodobieństwo byłoby pomyłki ale pewnie nie zreflektowałybyśmy się tak szybko, bo rzeczy byłyby bardzo do siebie podobne! ;)
Biedne te kobieciny były, ale je ten strój pogrubiał.
OdpowiedzUsuńANA czy ja wiem czy biedne one nie miały takiego porównania jak my no może do wcześniejszych epok a tam to już całkowita masakra! ;) Przyzwyczajone od wczesnego dzieciństwa do gorsetów i tych wszystkich ustrojstw, nie odczuwały takiego ciężaru jakie my byśmy odczuły gdybyśmy od dziś nosiły takie stroje!
OdpowiedzUsuńA to, że pogrubiały to wiesz ja tego nawet nie zauważyłam, gorset robił talię osy, sama kiecka była obszerna bo taki był modny krój...Moda lat 80/90 mogła poszerzać i postarzać kobietę ale ta wiktoriańska to jeśli chodzi o mnie to tak nie myślę ;)
Myślę że bohaterka filmu wygląda przede wszystkim w tym stroju bardzo kobieco i dostojne. Widać jednak jaką sztuką było kiedyś poruszanie się z gracją. Nie do pomylenia z mężczyzną, co się teraz często przytrafia.
OdpowiedzUsuńWidać jednak jaką sztuką było kiedyś poruszanie się z gracją. Uczono oszczędności ruchów, delikatności. A nasz bohaterka wręcz podskakuje i cała suknia skacze jak piłeczka.
Aguś
OdpowiedzUsuńjakbym tylko znalazła takie ciuszki to też z radości bym tak skakała! ;) Właśnie o to mi chodzi, że tak na prawdę po drodze utraciłyśmy kobiecość na poczet wygody, wiecie o co mi chodzi, teraz moda jest taka no właśnie jakie słowo napisać abyście zrozumiały, prosta ? Nie wiem dlaczego tak boimy się romantyzmu
tzn. ja się nie boję, wręcz przeciwnie!; )
A żeby nie było to nie zmuszam Was do zakładania gorsetu, brrr, nigdy w życiu ale choć jakaś mała różyczka do sweterka czy koronkowa opaska na włosy to jak najbardziej...Zresztą wychodzę z takiego założenia, że każda z nas powinna ubierać się w to co jej się podoba w czym się czuje najlepiej nie zwracając na żadne kanony czy co koleżanka powie! ;)
OdpowiedzUsuńGdybym brała pod uwagę co ludzie przez całe moje życie mówią na temat mojego stylu ubioru to musiałabym chodzić goła ale czy wesoła ;)
o kurczaki, ale ubierania się
OdpowiedzUsuńmasz rację - one nie miały porównania, jakie my mamy, ale jednak im to przeszkadzało, skoro z czasem zaczęły zrzucać kolejne warstwy ;)
a propos retro ubrań - w KappAhlu się szykuje fajna kolekcja - mam nadzieję, że się nie okażą szmatami ;)
http://avanti24.pl/moda/51,103631,10411627.html?i=3
buziaki
Kasia
Jejku jak duzo czasu trzeba aby ubrac sie w to wszystko.
OdpowiedzUsuńAle efekt piekny.
Pozdrawiam cieplo
Kasiu
OdpowiedzUsuńto jest mój jedyny sklep na który mogę liczyć co do uzupełniania mojej i tak już napchanej garderoby! ;)
A co do jakości ich ciuszków to mogę napisać, że są ok, jeszcze nic nie reklamowałam a kupuję tam od dawna. Bez tego sklepu byłoby mi trudno egzystować, wiem co piszę bo ten styl jaki oni proponują jest jakby nie było dla mnie stworzony! Wcześniej to musiałam kombinować, żeby coś zdobyć a teraz ...;)
Anetko
OdpowiedzUsuńDamy miały dużo czasu, no i pomoc, bo samej to gorsetu na pewno nie udałoby Ci się zasznurować! ;)
Kasia
kolekcja śliczna co do biżuterii to mam zastrzeżenie, bo ja wolę jednak tą prawdziwą babciną ta dla mnie jest taka za bardzo sztuczna...
W tamtym roku fajne ciuszki z koronka proponował sklep Promod, nie wiem co maja w tym roku, bo teraz mieszkamy w mieścince i tu mam fajny sklep typu butik. Zawsze coś tu kupię.
OdpowiedzUsuńNie znam tego sklepu, więc nie wiem czy tam powiew dawnego stylu panuje! ;)
OdpowiedzUsuńMasz rację Aniołku.
OdpowiedzUsuńŁadnie wygląda.Ale i tak bym nie chciała żyć w tamtym czasie. O której bym ja musiała wstawać by do pracy zdążyć o chodzę na 6, choć one nie wszystkie pracowały.
ANA nie wzięłaś pod uwagę jeszcze uczesania a te to dopiero było czasochłonne i pracowite! ;) Ale pewnie w tych czasach byś nie pracowała, więc miałabyś czas na ubranie i uczesanie no i haftowanie o ile byłabyś damą. Bo jeśli nie to jeszcze gorzej być w tych czasach praczką czy służącą...tak myślę...;)
OdpowiedzUsuń