Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

poniedziałek, 21 listopada 2011

Romantyczna półka


To moja nowa aranżacja. Półka jest ogromniasta, nie wiem czy widać to na zdjęciu ale musiałam zrezygnować z dwóch mniejszych, żeby ta mogła zawisnąć. Moje ściany już dawno mi powiedziały nie i nawet gdybym bardzo chciała to już nie ma miejsca cokolwiek umieścić a co dopiero taką olbrzymkę! ;) Zdjęcia próbowałam zrobić kilka razy ale niestety przy tej mglistej aurze kolory i desenie nie są takie do końca jak w rzeczywistości, szkoda...Tak w dzień wychodziła...

A tak teraz przy świetle żyrandoli! ;)


No nie najlepiej to widzę ale może tylko mi się tak wydaje...


Znalezisko strychowe Quo vadis, stare wydanie!



A tak wyglądała półka przed metamorfozą...

Myślę, że w ilości półek przypadającej na jednego mieszkańca naszej planety wiodę prym! ;)Może aranżacja Wam się spodoba, może nie... Jak pochwalicie to się ucieszę jak przemilczycie to jakoś jak zwykle /choć z bólem serca/przeżyję! ;) Buziaki! ;)

51 komentarzy:

  1. Przepiękna, przepiękna, przepiękna. Cudownie wszystko skomponowane.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Półeczka prześliczna a na niej urocze klimaty:) Cudownie wygląda!
    Pozdrawiam ciepło*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie ją odnowiłaś !
    nie wspominając o ślicznościach na niej poukładanych ...

    OdpowiedzUsuń
  4. jest śliczna:) nie wiem co miałoby się nie podobać, jest słodko, romantycznie, biało:) może też się kiedyś takiej dorobię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie przemilczę :) tak mówisz o zdjęciach, że kiepskie, no inne nie będą, bo rzeczywiście szaro za oknem, ja już się z tym faktem pogodziłam :) a wiem co miałam napisać! kiedyś pokazywałaś inne aranżacje u siebie, mówiłaś też, że masz niebieskie ściany (zresztą nie musiałaś mówić, bo i na zdjęciach było to widać ;D) no i wiesz co? u siebie w pokoju mam też niebieskie ściany, jak dotąd mi się nie podobały, albo raczej przejadły, a od jakiegoś czasu (czytaj: odkąd sobie podglądam Twój domek) coś coś na powrót się przekonuję do kolorku :)
    Pozdrawiam i słonka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana metamorfoza niezwykle udana, kompozycja też mi się podoba ale to nie jest ważne, ważne jest że Tobie się podoba, jest odzwierciedleniem Twojego poczucia estetyki, spojrzenia na piękno. Głowa do góry, uśmiech na twarzy i do przodu ;-)))) pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu niebieskie ściany były w pokoju mojego młodszego Synka ale jak go przeniosłam na większe włości postanowiłam zrobić sobie tam ala pracownię.
    Ściany były czyste i nie było potrzeby przemalowania ich tylko dlatego, że nie przepadałam za tym kolorem.
    Zresztą byłam już po większym remoncie i na myśl ponownego rozgardiaszu słabo mi się robiło. I tak polubiłam ten kolor na nowo bo kiedyś dawno temu jako mała dziewczynka byłam ubierana w tym kolorze.
    Niebieski albo raczej błękitny nie jest taki zły ale ja jestem sercem przy bili czarnym i różu...
    Dziękuję kochaniutkie za komentarze i cieszę się, że się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Irenko ona nie była wcale droga, sama popatrz jak wcześniej wyglądała, nikt jej nie chciał no oprócz mnie! ;) Nie sztuka kupić drogą sztuka kupić tanio i zrobić z niej po swojemu cudeńko! ;)Mam nadzieję, że trafisz na jakąś fajną, szukaj w komisach albo no właśnie nie wiem gdzie możesz taką znaleźć, bo wiesz to wszystko pochodzi z wykopków rynkowych! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała! Zakochałam się i teraz właśnie usycham z tęsknoty i wzdycham do ekranu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne przeobrażenie, jestem pod wrażeniem pracy włożonej i uzyskanego efektu.
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Petra O! jej! aż tak to nie lepiej zakochać się w jakimś miłym przystojniaku!;)
    CzarnyKot dziękuję i również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie się prezentuje, metamorfoza zdecydowanie udana:)

    OdpowiedzUsuń
  13. cu-deń-ko ;) też sie zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dominiko masz serce do pięknych aranżacji, ta jest cudowna, jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  15. Chwalę! Bardzo ładnie ją zaaranżowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyposazenie polki fajne,ale sama polka byla bardziej romantyczna przed zmianami.Teraz jest to zwykla,biala polka,jakich mozna dzisiatki spotkac na innych blogach.Nie wszystko nalezy przerabiac,a juz na pewno nie wszystko musi byc biale.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Półka zdecydowanie zyskała, gdy ją przemalowałaś!Zyskała drugie życie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pani anonim tak się składa, że u mnie musi być biała i jakbyś znała mnie lepiej to byś o tym wiedziała.
    I jakbym chciała żeby była czerwona tak jak była wcześniej to by taka na pewno była! Pomyśl jakby moje bibeloty pasowały do tej ludowej półki a potem pisz wnioski...To już kolejna pólka,która Ci się nie podoba. Więc proponuję odwiedzać takie blogi, które nie preferują takiego stylu jaki ja uwielbiam.A poza tym to proszę się podpisywać bo nie lubię pisać z osobami, które tego nie robią...Choć ja się domyślam kim jesteś!Również pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja droga półeczka piękna!!! I zawartość półeczki piękności!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. mamurda
    Twoje słowa świadczą o tym, że jestem Ci droga, no i że mamy podobne zapatrywania co do aranżacji własnej przestrzeni życiowej! A te Twoje reniferki to mnie rozłożyły, są na prawdę urocze!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przemilczę,bo może stanę do rywalizacji w ilości półek:)))))))))))))też jestem maniaczka półkowa:)))właściwie to powinnam się nazywac pani półkownikowa:)))))))właśnie tak stałam w kuchni i myślałam ,czy nie za dużo tego życia półkowego:)))ale co ja zrobię jak tak lubię:))pozdrawiam panią półkownikową:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Po pierwsze powiem ze jestes mega szybka z ta polka,pomalowalas i zrobilas aranzacje, super.
    Sama forma polki bardzo mi sie podoba to chyba taka typowa na talerze? albo sie myle?
    A co na niej hoho, i koronki i pocztowki nawet szpuka jest:)))))
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak Atenko, też mi się wydaje, że to na talerze ale dla mnie to wiesz bez znaczenia! :) Przez te właśnie pałączki to nie mogłam sobie pofolgować, bo półka jest węższa, no i nie wszystko co chciałam mogłam na niej umieścić. Co do szybkości to się zgadza, miałam po prostu wielką ochotę taką ,,zwykłą białą,,półkę stworzyć! ;)
    Tak Bożenko, różnimy się tylko tym, że ja mam dwa psy a Ty jednego kota i to takiego jak ja kiedyś miałam! ;)
    Buziaki Anetko i Bożenko!

    OdpowiedzUsuń
  24. No to zmobilizowałaś mnie do napisania komentarza, bo gdybym przemilczała to mogłabyś różnie myśleć. Aranżacja piękna i .....brakło mi słów. Pięknie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna ta półka i kompozycja- szkoda,że nie dla mnie, bo choć aż oczy rwie, u mnie -patentowanego lenia zaraz by ją pokrył kurz:)

    OdpowiedzUsuń
  26. To się porobiło Stowarzyszenie Miłośników Sztuki to brzmi bardzo poważnie, więc jestem trochę stremowana
    ale i zadowolona, że się podoba! No i że udało mi się zmobilizować do pozostawienia swoich odczuć!:)Dziękuję!
    OLQA na białym kurzu nie widać ;););)

    OdpowiedzUsuń
  27. och nadziwić się nie mogę jakie cuda potrafisz z ryneczku przytargać:) masz do tego talent:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj Kochana, ale mas zsame skarby na tej polce! Zgarnelabym wszystko jak leci i umiescila u siebie, bo wszystko co tam umiescilas bardzo mi sie podoba!
    Powinnas szukac druga poleczke, bo ta juz nic wiecej nie pomiesci;-)
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  29. Milczeć nie będę, bo wszystko się mi podoba! :)
    Uściski serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudo! Po prostu cudo! Marzę o takiej. Gdzie Aniele znalazłaś tą piękność? Aranżacja i mnie ujęła za serce a zdjęcia są urocze- wszystkie.
    pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. aż dech zapiera w piersiach! przepiękna aranżacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Strasznie zazdraszczam:)
    Cudna jest kiedyś też taką sobie powieszę ale na razie za diabła nie pasowała by do domu w którym mieszkam.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  33. Aniołku ...powiem tak...a fuuuuuuuuuu...jaka ta pólka brzydka...była...a teraz...no rozmarzyłam sie ,że wisi u mnie w domku......piekna:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Irenko to chyba nie talent tylko szczęście! ;)
    Basiu raczej już nie będę szukała, bo jak wcześniej pisałam nie mam miejsca aby je wyeksponować...
    Gosiu na rynku półkę znalazłam.
    Qra Domowa też tak sądzę, że urodą wcześniej nie grzeszyła a na pewno kolorystycznie nie moja bajka! ;)
    Dziękuję wszystkim za pochwałę i jakoś tak mniej mnie serce boli! ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jest świetna. Mnie ciągle szkoda wiercić w ścianach. Dlatego półka czeka pół roku na moją decyzję. Przecudne te dzbanki, albo czajniczki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. no po komentarzasz widac,ze wpadla do gustu,i naprawde fajna,ja dalam na moim blogu,tez moj kacik z wszyskim co zbieram,ale Twoje to piekny aranzament,pozdrowienia irena

    OdpowiedzUsuń
  37. Piekna półeczka po metamorfozie, a jej zawartosć fantasyczna

    OdpowiedzUsuń
  38. to teraz możesz sobie swoje skarby przekładać i wykładać do woli!Jest urocza a jej zawartość...ach marzenie!:)Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo mi się podoba!!! Cudowny klimat tworzy, taka kobieca - choć mój mąż pewnie by powiedział "babcina":-) Urocza!

    OdpowiedzUsuń
  40. ... a przede wszystkim te urocze bibeloty cieszą oko za każdym razem, gdy się na nie patrzy a nie są schowane w pudłach, szufladach, itp. I niech je kurz pokrywa, a co tam...:-) To mało istotne:-)

    OdpowiedzUsuń
  41. piękna romantyczna półka, ten ogrom bibelotów :) oj jest roboty przy wycieraniu kurzy, jest :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Sielskie klimaty
    zgadzam się z Twoim Mężem bo ja też na swój styl mówię babciny! ;) Dla mnie on jest właśnie najpiękniejszy i jak ktoś powie, że mam coś babcine to dla mnie komplement! ;)
    Co do kurzu to jeśli myślicie, że jest tylko jedna półka tak zawalona to się mylicie u mnie nie ma wolnego miejsca tak to jest z chomikami szukającymi ciągle coś nowego tzn.starego... I wiecie jakoś mniej ten kurz jest widoczny przy większym nagromadzeniu bibelotów niż przy tzw. minimalizmie.
    Zresztą lubię odkurzać moje pierdółki więc ja nie widzę problemu! ;)Nie raz słyszałam jak moje znajome dziwią się, że chce mi się kwiaty wstawiać do wazonów, bo przecież to jest kłopot, bo trzeba wodę zmieniać itd.! ;)To skrajny przykład ale takich tego typu jest więcej...
    Dzięki jeszcze raz za komentarze, zaskoczyłyście mnie całkowicie...Bo zazwyczaj jak myślę, że będzie się podobać to się nie podoba albo na odwrót...
    A w realnym świecie i tak wszyscy mnie mają za jakąś dziwną ale co w tym dziwnego, że lubię tworzyć klimat? Swój ulubiony oczywiście! ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aniołku, no jakże przemilczeć? Aranżacja absolutnie w Twoim stylu, nie do podrobienia ;-) Półka faktycznie imponująca i mnóstwo bibelotów się zmieści, a im więcej tym lepiej, prawda? ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  44. Prawda, prawda! ;) Buźka kochana Inkwizycjo!

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochana półka przed wyglądała jak koszmar bbbbbrrrrrrrr!!!
    Po liftingu o niebo lepiej doskonale pasuje do różano-aniołowego stylu !!!
    Aranżacja bibelotów prawdziwie w Twoim stylu !!!
    Bzuiaki Aga

    OdpowiedzUsuń
  46. Dzięki Aguś, to strasznie miłe jak ktoś zna mój styl i zamiłowania! ;) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  47. Przepiękna półeczka i ile na nie pomieściłaś cudownych rzeczy , w pierwszym momencie myślałam że ten okrągły stojący talerz to jest serwetka wykrochmalona i suszona na talerzu.
    piękna i sama bym taką chętnie powiesiła u siebie na ścianie ...

    OdpowiedzUsuń
  48. Pięknie wygląda Twoja półka po przeróbce.Jakoś ta czerwona "cepeliowska" nie przypadła by mi do gustu.;))
    i cudeńka na niej teraz stoją. Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Miki, pięknie to wszystko skomponowałaś! Podziwiam bardzo!

    OdpowiedzUsuń