
To moja nowa aranżacja. Półka jest ogromniasta, nie wiem czy widać to na zdjęciu ale musiałam zrezygnować z dwóch mniejszych, żeby ta mogła zawisnąć. Moje ściany już dawno mi powiedziały nie i nawet gdybym bardzo chciała to już nie ma miejsca cokolwiek umieścić a co dopiero taką olbrzymkę! ;) Zdjęcia próbowałam zrobić kilka razy ale niestety przy tej mglistej aurze kolory i desenie nie są takie do końca jak w rzeczywistości, szkoda...Tak w dzień wychodziła...

A tak teraz przy świetle żyrandoli! ;)

No nie najlepiej to widzę ale może tylko mi się tak wydaje...

Znalezisko strychowe Quo vadis, stare wydanie!




A tak wyglądała półka przed metamorfozą...

Myślę, że w ilości półek przypadającej na jednego mieszkańca naszej planety wiodę prym! ;)Może aranżacja Wam się spodoba, może nie... Jak pochwalicie to się ucieszę jak przemilczycie to jakoś jak zwykle /choć z bólem serca/przeżyję! ;) Buziaki! ;)

Przepiękna, przepiękna, przepiękna. Cudownie wszystko skomponowane.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPółeczka prześliczna a na niej urocze klimaty:) Cudownie wygląda!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło*
Pięknie ją odnowiłaś !
OdpowiedzUsuńnie wspominając o ślicznościach na niej poukładanych ...
jest śliczna:) nie wiem co miałoby się nie podobać, jest słodko, romantycznie, biało:) może też się kiedyś takiej dorobię:)
OdpowiedzUsuńja nie przemilczę :) tak mówisz o zdjęciach, że kiepskie, no inne nie będą, bo rzeczywiście szaro za oknem, ja już się z tym faktem pogodziłam :) a wiem co miałam napisać! kiedyś pokazywałaś inne aranżacje u siebie, mówiłaś też, że masz niebieskie ściany (zresztą nie musiałaś mówić, bo i na zdjęciach było to widać ;D) no i wiesz co? u siebie w pokoju mam też niebieskie ściany, jak dotąd mi się nie podobały, albo raczej przejadły, a od jakiegoś czasu (czytaj: odkąd sobie podglądam Twój domek) coś coś na powrót się przekonuję do kolorku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i słonka życzę!
kochana metamorfoza niezwykle udana, kompozycja też mi się podoba ale to nie jest ważne, ważne jest że Tobie się podoba, jest odzwierciedleniem Twojego poczucia estetyki, spojrzenia na piękno. Głowa do góry, uśmiech na twarzy i do przodu ;-)))) pozdrawiam bardzo serdecznie
OdpowiedzUsuńKasiu niebieskie ściany były w pokoju mojego młodszego Synka ale jak go przeniosłam na większe włości postanowiłam zrobić sobie tam ala pracownię.
OdpowiedzUsuńŚciany były czyste i nie było potrzeby przemalowania ich tylko dlatego, że nie przepadałam za tym kolorem.
Zresztą byłam już po większym remoncie i na myśl ponownego rozgardiaszu słabo mi się robiło. I tak polubiłam ten kolor na nowo bo kiedyś dawno temu jako mała dziewczynka byłam ubierana w tym kolorze.
Niebieski albo raczej błękitny nie jest taki zły ale ja jestem sercem przy bili czarnym i różu...
Dziękuję kochaniutkie za komentarze i cieszę się, że się podoba.
Irenko ona nie była wcale droga, sama popatrz jak wcześniej wyglądała, nikt jej nie chciał no oprócz mnie! ;) Nie sztuka kupić drogą sztuka kupić tanio i zrobić z niej po swojemu cudeńko! ;)Mam nadzieję, że trafisz na jakąś fajną, szukaj w komisach albo no właśnie nie wiem gdzie możesz taką znaleźć, bo wiesz to wszystko pochodzi z wykopków rynkowych! :)
OdpowiedzUsuńWspaniała! Zakochałam się i teraz właśnie usycham z tęsknoty i wzdycham do ekranu...
OdpowiedzUsuńŚwietne przeobrażenie, jestem pod wrażeniem pracy włożonej i uzyskanego efektu.
OdpowiedzUsuńserdecznie pozdrawiam
Petra O! jej! aż tak to nie lepiej zakochać się w jakimś miłym przystojniaku!;)
OdpowiedzUsuńCzarnyKot dziękuję i również pozdrawiam :)
pięknie się prezentuje, metamorfoza zdecydowanie udana:)
OdpowiedzUsuńcu-deń-ko ;) też sie zakochałam ;)
OdpowiedzUsuńDominiko masz serce do pięknych aranżacji, ta jest cudowna, jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńChwalę! Bardzo ładnie ją zaaranżowałaś :)
OdpowiedzUsuńPrześliczna półeczka. :)
OdpowiedzUsuńWyposazenie polki fajne,ale sama polka byla bardziej romantyczna przed zmianami.Teraz jest to zwykla,biala polka,jakich mozna dzisiatki spotkac na innych blogach.Nie wszystko nalezy przerabiac,a juz na pewno nie wszystko musi byc biale.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPółka zdecydowanie zyskała, gdy ją przemalowałaś!Zyskała drugie życie!
OdpowiedzUsuńPani anonim tak się składa, że u mnie musi być biała i jakbyś znała mnie lepiej to byś o tym wiedziała.
OdpowiedzUsuńI jakbym chciała żeby była czerwona tak jak była wcześniej to by taka na pewno była! Pomyśl jakby moje bibeloty pasowały do tej ludowej półki a potem pisz wnioski...To już kolejna pólka,która Ci się nie podoba. Więc proponuję odwiedzać takie blogi, które nie preferują takiego stylu jaki ja uwielbiam.A poza tym to proszę się podpisywać bo nie lubię pisać z osobami, które tego nie robią...Choć ja się domyślam kim jesteś!Również pozdrawiam
Moja droga półeczka piękna!!! I zawartość półeczki piękności!!!
OdpowiedzUsuńmamurda
OdpowiedzUsuńTwoje słowa świadczą o tym, że jestem Ci droga, no i że mamy podobne zapatrywania co do aranżacji własnej przestrzeni życiowej! A te Twoje reniferki to mnie rozłożyły, są na prawdę urocze!
Nie przemilczę,bo może stanę do rywalizacji w ilości półek:)))))))))))))też jestem maniaczka półkowa:)))właściwie to powinnam się nazywac pani półkownikowa:)))))))właśnie tak stałam w kuchni i myślałam ,czy nie za dużo tego życia półkowego:)))ale co ja zrobię jak tak lubię:))pozdrawiam panią półkownikową:))))
OdpowiedzUsuńPo pierwsze powiem ze jestes mega szybka z ta polka,pomalowalas i zrobilas aranzacje, super.
OdpowiedzUsuńSama forma polki bardzo mi sie podoba to chyba taka typowa na talerze? albo sie myle?
A co na niej hoho, i koronki i pocztowki nawet szpuka jest:)))))
sciskam
Tak Atenko, też mi się wydaje, że to na talerze ale dla mnie to wiesz bez znaczenia! :) Przez te właśnie pałączki to nie mogłam sobie pofolgować, bo półka jest węższa, no i nie wszystko co chciałam mogłam na niej umieścić. Co do szybkości to się zgadza, miałam po prostu wielką ochotę taką ,,zwykłą białą,,półkę stworzyć! ;)
OdpowiedzUsuńTak Bożenko, różnimy się tylko tym, że ja mam dwa psy a Ty jednego kota i to takiego jak ja kiedyś miałam! ;)
Buziaki Anetko i Bożenko!
No to zmobilizowałaś mnie do napisania komentarza, bo gdybym przemilczała to mogłabyś różnie myśleć. Aranżacja piękna i .....brakło mi słów. Pięknie!!!!
OdpowiedzUsuńPiękna ta półka i kompozycja- szkoda,że nie dla mnie, bo choć aż oczy rwie, u mnie -patentowanego lenia zaraz by ją pokrył kurz:)
OdpowiedzUsuńTo się porobiło Stowarzyszenie Miłośników Sztuki to brzmi bardzo poważnie, więc jestem trochę stremowana
OdpowiedzUsuńale i zadowolona, że się podoba! No i że udało mi się zmobilizować do pozostawienia swoich odczuć!:)Dziękuję!
OLQA na białym kurzu nie widać ;););)
och nadziwić się nie mogę jakie cuda potrafisz z ryneczku przytargać:) masz do tego talent:)
OdpowiedzUsuńOj Kochana, ale mas zsame skarby na tej polce! Zgarnelabym wszystko jak leci i umiescila u siebie, bo wszystko co tam umiescilas bardzo mi sie podoba!
OdpowiedzUsuńPowinnas szukac druga poleczke, bo ta juz nic wiecej nie pomiesci;-)
sciskam
B.
Milczeć nie będę, bo wszystko się mi podoba! :)
OdpowiedzUsuńUściski serdeczne
Cudo! Po prostu cudo! Marzę o takiej. Gdzie Aniele znalazłaś tą piękność? Aranżacja i mnie ujęła za serce a zdjęcia są urocze- wszystkie.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Cię serdecznie :)
Zaniemówiłam :)
OdpowiedzUsuńaż dech zapiera w piersiach! przepiękna aranżacja!!!
OdpowiedzUsuńStrasznie zazdraszczam:)
OdpowiedzUsuńCudna jest kiedyś też taką sobie powieszę ale na razie za diabła nie pasowała by do domu w którym mieszkam.
Pozdrawiam Lacrima
Aniołku ...powiem tak...a fuuuuuuuuuu...jaka ta pólka brzydka...była...a teraz...no rozmarzyłam sie ,że wisi u mnie w domku......piekna:))
OdpowiedzUsuńIrenko to chyba nie talent tylko szczęście! ;)
OdpowiedzUsuńBasiu raczej już nie będę szukała, bo jak wcześniej pisałam nie mam miejsca aby je wyeksponować...
Gosiu na rynku półkę znalazłam.
Qra Domowa też tak sądzę, że urodą wcześniej nie grzeszyła a na pewno kolorystycznie nie moja bajka! ;)
Dziękuję wszystkim za pochwałę i jakoś tak mniej mnie serce boli! ;)
Jest świetna. Mnie ciągle szkoda wiercić w ścianach. Dlatego półka czeka pół roku na moją decyzję. Przecudne te dzbanki, albo czajniczki. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńno po komentarzasz widac,ze wpadla do gustu,i naprawde fajna,ja dalam na moim blogu,tez moj kacik z wszyskim co zbieram,ale Twoje to piekny aranzament,pozdrowienia irena
OdpowiedzUsuńPiekna półeczka po metamorfozie, a jej zawartosć fantasyczna
OdpowiedzUsuńto teraz możesz sobie swoje skarby przekładać i wykładać do woli!Jest urocza a jej zawartość...ach marzenie!:)Buziaki!
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba!!! Cudowny klimat tworzy, taka kobieca - choć mój mąż pewnie by powiedział "babcina":-) Urocza!
OdpowiedzUsuń... a przede wszystkim te urocze bibeloty cieszą oko za każdym razem, gdy się na nie patrzy a nie są schowane w pudłach, szufladach, itp. I niech je kurz pokrywa, a co tam...:-) To mało istotne:-)
OdpowiedzUsuńpiękna romantyczna półka, ten ogrom bibelotów :) oj jest roboty przy wycieraniu kurzy, jest :)
OdpowiedzUsuńSielskie klimaty
OdpowiedzUsuńzgadzam się z Twoim Mężem bo ja też na swój styl mówię babciny! ;) Dla mnie on jest właśnie najpiękniejszy i jak ktoś powie, że mam coś babcine to dla mnie komplement! ;)
Co do kurzu to jeśli myślicie, że jest tylko jedna półka tak zawalona to się mylicie u mnie nie ma wolnego miejsca tak to jest z chomikami szukającymi ciągle coś nowego tzn.starego... I wiecie jakoś mniej ten kurz jest widoczny przy większym nagromadzeniu bibelotów niż przy tzw. minimalizmie.
Zresztą lubię odkurzać moje pierdółki więc ja nie widzę problemu! ;)Nie raz słyszałam jak moje znajome dziwią się, że chce mi się kwiaty wstawiać do wazonów, bo przecież to jest kłopot, bo trzeba wodę zmieniać itd.! ;)To skrajny przykład ale takich tego typu jest więcej...
Dzięki jeszcze raz za komentarze, zaskoczyłyście mnie całkowicie...Bo zazwyczaj jak myślę, że będzie się podobać to się nie podoba albo na odwrót...
A w realnym świecie i tak wszyscy mnie mają za jakąś dziwną ale co w tym dziwnego, że lubię tworzyć klimat? Swój ulubiony oczywiście! ;)
Aniołku, no jakże przemilczeć? Aranżacja absolutnie w Twoim stylu, nie do podrobienia ;-) Półka faktycznie imponująca i mnóstwo bibelotów się zmieści, a im więcej tym lepiej, prawda? ;-)
OdpowiedzUsuńŚciskam czule!
Prawda, prawda! ;) Buźka kochana Inkwizycjo!
OdpowiedzUsuńKochana półka przed wyglądała jak koszmar bbbbbrrrrrrrr!!!
OdpowiedzUsuńPo liftingu o niebo lepiej doskonale pasuje do różano-aniołowego stylu !!!
Aranżacja bibelotów prawdziwie w Twoim stylu !!!
Bzuiaki Aga
Dzięki Aguś, to strasznie miłe jak ktoś zna mój styl i zamiłowania! ;) Buźka!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna półeczka i ile na nie pomieściłaś cudownych rzeczy , w pierwszym momencie myślałam że ten okrągły stojący talerz to jest serwetka wykrochmalona i suszona na talerzu.
OdpowiedzUsuńpiękna i sama bym taką chętnie powiesiła u siebie na ścianie ...
Pięknie wygląda Twoja półka po przeróbce.Jakoś ta czerwona "cepeliowska" nie przypadła by mi do gustu.;))
OdpowiedzUsuńi cudeńka na niej teraz stoją. Pozdrawiam serdecznie :))
Miki, pięknie to wszystko skomponowałaś! Podziwiam bardzo!
OdpowiedzUsuń