Wróciłam z targów staroci z pięknymi serwetkami, cudownym różanym talerzem i właśnie nie bardzo wiem jak to nazwać widelco-łyżką! :)
Zdobycze za nieduże pieniążki ale za to w moim romantycznym ukochanym stylu!

Pięknej niedzieli! :)
Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda
dlaczego u mnie na wschodzie nic takiego nie można kupić ??? świetny zakup !
OdpowiedzUsuńBo na zachodzie zawsze się robi lepsze zakupy! ;)
Usuńhihi ... jasne
OdpowiedzUsuńCudowności zakupiłaś:) U mnie na targach staroci nie ma takich śliczności...
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam*
ale cudenka udalo Ci sie zdobyc, a ja jestem jeszcze bardziej na zachodzi i u mnie tez nie ma takich pieknych rzeczy, a moze nie umiem znalezc, pozdrawia i dla Ciebie rowiez milej niedzieli:)
OdpowiedzUsuńAleż wszędzie są cuda, tylko trzeba je szukać, szukać i jeszcze raz szukać! ;)
UsuńGdzie odbywają się takie targi ,bo nabyłaś rzeczy niebywale piękne? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWędruję po różnych targach staroci.
UsuńWszystko co wynajduję pochodzi jak ja to mówię z różnych parafii! ;)
Piękne rzeczy kupiłaś aż troszkę zazdroszczę. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo romantyczne łupy :) W sam raz żeby wylądowały na stole podczas eleganckiego podwieczorku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Eleganckiego podwieczorku powiadasz, hmm dobry pomysł tylko nie jadam podwieczorków ale co tam jakiś można przecież zorganizować! ;)
Usuńjaki cudny półmisek, gdzie taki kupilaś??
OdpowiedzUsuńNa targu staroci! :)
UsuńPiękne rzeczy nabyłaś - serwetki są przepiękne :-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Tak wyjątkowo piękne, szkoda, że nie widać je w całości...Może kiedyś zrobię w całości zdjęcie serwetek. Również pozdrawiam cieplutko!
UsuńUdane zakupy, pozdrawiam ze wschodu:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z zachodu! ;)
Usuńudane zakupy:))ja swój targ przeszłam wzdłuż i w szerz,ale oprócz śmieci ze śmieci nie było nic na czym można oko zawiesic,a szukałam ramek,albo koronek:))nic:)))))))))dlatego chyba się zmogę i przyjadę na ten Twój bazarek:)))))))))))))))
OdpowiedzUsuńBożenko ja swoje cudeńka właśnie w śmieciach wynajduję, tam gdzie nikt nie zagląda! ;)
UsuńNie ma sprawy, bazarek czeka na Ciebie i nie tylko on! ;)
U mnie też nie ma takich targów , albo ja o nich nic nie wiem ..
OdpowiedzUsuńCudne nabytki Aniołku nabyłaś ...
Są, są Violu tylko trzeba dobrze się rozejrzeć! ;)
UsuńNabyłaś prawdziwe skarby :) Szczególnie widelco-łyżka jest rarytasem :)
OdpowiedzUsuńPrawdziwe skarby to ja widziałam ale jak dla mnie nie osiągalne ale może akurat kiedyś, trafię okazję... Choć cały czas mam przeświadczenie, że wszystko kupuję okazyjnie, hi,hi! ;)
UsuńJak zwykle wszystko ładne, stylowe i romantyczne. Masz już chyba stałe rabaty na tym targu staroci :).
OdpowiedzUsuńAkurat to nie mój targ staroci ale nie było najgorzej jeśli chodzi o ceny! ;) Na moim oczywiście mam zagwarantowany tekst typu a jak dla ciebie! ;) To nie wiem czy można to nazwać rabatem, pewnie tak ale to różnie bywa...
OdpowiedzUsuńPiękności kupiłaś :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Koronkami jakie zdobywasz jestem zawsze zachwycona i te sa przepiekne!
OdpowiedzUsuńSwietne zakupy Aniolku!
Udanego nowego tygodnia
Bardzo udane zakupy:)
OdpowiedzUsuńRewelacyjne zakupy, choć wiem że to nie ładnie ale coś mi pikneło w sercu z zazdrości:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
W sercu może tylko pikać miłość, żadnej zazdrości proszę tam nie wpuszczać! ;)
UsuńRównież pozdrawiam i zachęcam do poszukiwań perełek z lamusa...
Oj, Ty fuksiaro! Takie cuda wynaleźć...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
No do gracików to mam szczęście albo one do mnie! ;)
UsuńRzeczywiście piękne rzeczy wyszperałaś:)!ale jak ktoś z Twoim gustem miałby wybrać coś brzydkiego:)?a ta widelco-łyżka to nie są czasem takie szczypczyki do cukru w kostkach?nie upieram się,bo żaden ze mnie ekspert,ale tak jakoś mi się skojarzyło:)
OdpowiedzUsuńa u nas starocie w najbliższą niedzielę,wybieramy się z Julą i może jakiś drobiazg uda się nabyć,bo wtedy satysfakcja gwarantowana:)a jak nie,to i popatrzeć miło i powzdychać...jeszcze zdążysz przyjechać:)!
buziaki:)!
m.kuternowska@gmail.com
Martuś!
UsuńTo udanych łowów, trzymam kciuki za owocne poszukiwania! ;)
Co do widelco-łyżki to ona jest sporych rozmiarów, więc chyba nie nadaje się do cukiernicy! ;)
Co do gustu to hmmm niektórzy mają z niego niezły ubaw, więc widzisz Martuś nie każdy będzie Twojego zdania. Ale wiesz, że to dla mnie nie jest zmartwienie...;) Miło jednak, że tak myślisz! :)
Buziaki dla Was Dziewczyny!
Koronki, róże to coś co uwielbiam.
OdpowiedzUsuńTaki cudowny talerzyk to muszę przyznać, że trzeba mieć nieziemskiego farta aby znaleźć go w całości nie uszkodzonego.
Zazdroszczę Ci takich wypadów.
Widziałam takie podobne nawet w całości ale takie mało ozdobne a takie nie bardzo mi się widzą. Mam jeszcze jeden podobnej konstrukcji łyżka i taka łopatka, czort wie do czego mogło to służyć ale mi się podoba! ;)
UsuńNie zazdrość tylko sama zacznij buszować, świat pełen jest starych klamotów! ;)
Buziak!
Gdybyś Ty wiedziała jak ja buszuję i gdzie;
OdpowiedzUsuńnajbardziej mnie rajcują rzeczy takie bardzo bardzo stare, wydają mi się one takie jakby z zaświatów. Pozdrawiam i już nie zazdroszczę.
Wiesz Aniu ja też lubię takie zniszczone i to bardzo...Choć kiedyś tak nie było, dopiero z czasem zauważyłam, że im bardziej zniszczona rzecz tym bardziej mnie jakoś rozczula! ;) A należę do osób, gdzie nawet najmniejsza dziurka doprowadza mnie do szału a kupuję obrusy poplamione, dziurawe itp. Prawdziwy odlot ale to chyba wszystko z miłości do starodawnych rzeczy i z tego, że nie stać mnie na te piękne całe stare rzeczy bo one na prawdę sporo kosztują ale to dobrze bo warte są tej wysokiej ceny! ;) Na ogół zadowalam tymi resztkami jak ja to mówię ale to dobrze bo nie przepadam za antykami, po prostu kocham starocie! Może kiedyś razem się wybierzemy i pobuszujemy w zaświatach! ;) Buziak!
OdpowiedzUsuń