Były dwie, biała i fioletowa! Biała lichawa więc nie miałam zbytnio problemu z wyborem.
Jest piękna więc szkoda byłoby ją nie uwiecznić!
Pierwszy raz mam frezję w doniczce. Nie bardzo wiem jak się nią opiekować ale na razie radzi sobie wyśmienicie i cieszy moje oczka swoimi pięknymi kwiatami. Ciągle do niej podchodzę i wkładam nochalka! ;) Zapach obłędny! Jak to dobrze, że istnieją kwiaty w tej naszej egzystencji ziemskiej! ;)
Buziak!


Och ja kocham frezje i ich zapach przypomina mi praktyki w ogrodnictwie i miłe wspomnienia .
OdpowiedzUsuńO to super! Praktyki w ogrodnictwie to chyba najlepsze co może nas spotkać, no chyba, że byłyby jakieś w antykwariacie no to zamieniałabym bez mrugnięcia okiem! ;)
Usuńuwielbiam frezje !!! ich zapach, kształt ...
OdpowiedzUsuńpasują do Twojego wnętrza ...
Tak pasują, są takie romantyczne...
UsuńPiękna frezja, ale Twoje bibeloty obok frezji jeszcze piękniejsze, tyle fajnych szczegółów:)Pozdrowionka ślę:)))
OdpowiedzUsuńOj Krysiu te szczegóły to się gubią w tym moim zagraceniem...;) Buziak!
UsuńUwielbiam frezje , jeszcze do kupienia w doniczce nie widziałam , bo i może nie szukałam..
OdpowiedzUsuńBiałe frezje były w mim bukiecie ślubnym ..
O proszę a w moim były takie kwiaty co zawsze zapominam jaka to nazwa, muszę poszukać ich w kwiaciarni...;)
UsuńA ja nawet nie wiedziałam, ze można dostać frezje w doniczce... Jest przepiękna, delikatna, a zapach uwielbiam ;-)
OdpowiedzUsuńA jak teraz można na Ciebie mówić - bo już nie Aniołku? to może Różyczko? ;-))
Wybacz, ze tak długo się ociągałam... ten czas jest bezlitosny. Ściskam najczulej ;-)
Inkwizycjo kochana dla moich zaprzyjaźnionych Duszyczek to ja już chyba zostanę aniołkiem /z różkami;)/
UsuńZwracaj się do mnie jak czujesz bo to tylko taki pseudonim artystyczny, hi,hi, który niestety musiałam zmienić ale w duchu i sercu to ja ciągle jestem różana!
Dobrze, że jesteś bo mi bardzo Ciebie brakowało!
Tak, chyba w duchu wciąż nazywam Cię Różanym Aniołem... ;-)) ale powiedz mi, czy zmiana "pseudonimu artystycznego" wynikła z metamorfozy Twojej osobowości, czy też inne przyczyny to spowodowały? W końcu RA był już "uznaną marką" ;-))
UsuńNie Inkwizycjo kochana nie przechodzę żadnej duchowej metamorfozy! ;)
UsuńJestem taka jaka byłam i tylko zmieniłam pseudonim art. z nie mojej zachcianki a z przyczyn niezależnych ode mnie!
Myślę, że jak ktoś mnie zna i wie jaka jestem to nie będzie mu aż tak to przeszkadzać w końcu czy to ważne jak się nazywamy....sama wiesz, że nie i co tak na prawdę się liczy.
Buziak!
Jejciu pierwszy raz widzę frezje w doniczce , koniecznie jeszcze napisz jak długo się utrzymują , są śliczne :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Na razie tydzień trzymają się pięknie a jak kupowałam już kwiaty rozkwitnięte...
UsuńMam nadzieję, że jeszcze długo się utrzymają! Również pozdrawiam! ;)
Szkoda,że nie możesz nam przesłać zapachu frezji w malutkiej buteleczce by się nim delektować i podziwiać.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNooo szkoda! Zapach jest obłędny w całym pokoju czuć przepiękną woń...
UsuńPozdrawiam!
frezje piękne! ślicznie wkomponowują się w wystrój na stoliku :) ta klateczka różana z figurkami w środku jest magiczna...
OdpowiedzUsuńTo jedyna klateczka, która posiada wewnątrz ptaszki. Pozostałe są zarzucone serwetkami, koronkami, obrusikami bo tak najbardziej lubię eksponować babcine robótki!
Usuń