Zdobyłam wiktoriański pamiętnik z 1892/93! Marzyłam o pamiętniku już długo ale nawet na myśl mi nie przyszło, że znajdę taki stareńki! Jakby nie było z mojej ukochanej epoki!W nim zapiski i dwie ręcznie malowane karteczki.! Dziś jedna z nich! Pamiętnik to dla mnie taki biały kruk!
Czasami zastanawiam się nad tym czy mam prawo posiadać czyjeś słowa, myśli, pamiątki rodzinne....Przecież każda rzecz do kogoś kiedyś należała....A z drugiej strony to chyba dobrze, że te rzeczy nie są zapomniane i nie leżą gdzieś w ciemnych piwnicach czy zalanych strychach!
Tak samo z moim awatarem, przecież to nie ja ale tak na prawdę to wizerunek tej kobiety jest jakby nie było moim wizerunkiem! Hmm może nie miałaby mi za złe jakby się dowiedziała, że dzięki mnie nadal ,,żyje,,! No bo ja chyba nie miałabym nic przeciwko jakby jakaś duszyczka za 100 lat moją twarzyczkę zaadoptowałaby na własne image! ;) Po warunkiem, że w byłaby to dobra Duszyczka! ;)
A pro po dobrej Duszyczki to właśnie dwie takie zaprzyjaźnione Duszyczki zrobiły mi niespodziankę!
Ta właśnie pocztówka z ,,moją,, podobizną to od Anetki i jej Mamy! :) Czyż to nie cudne, że o mnie pomyślały! Aj nic więcej nie napiszę bo napisałam do nich z podziękowaniami a Wam chciałam się tylko pochwalić tą niezwykłą niespodzianką!
Charakter pisma trudno do odszyfrowania, jest tych wpisów sporo!
Patrzę i patrzę i jak tak sobie patrzę to jakoś myślę, że ta kobieta jest do mnie podobna!;)Hi,hi ! ;) No ale jak tak się z nią w jakiś sposób utożsamiam przez ponad dwa lata to paranoja gwarantowana! ;)
Jakby nie było to bardzo ją lubię! ;) I myślę, że jednak jestem do niej podobna ale nie mam na myśli podobieństwa fizycznego, raczej chodzi mi o podobieństwo duchowe!
Buziak!







Rewelacyjny, boski, doskonały.Ależ piękny pamiętnik trafił Ci się.A może takie było jego przeznaczenie...bo lepszego miejsca chyba nie mógł znaleźć.Aniołku, z tym wizerunkiem to jest tak, że ja faktycznie kiedy pomyślę o Tobie , to jawi mi się to zdjęcie.Ciekawe jakież będize moje zaskoczenie, jeśli kiedyś dane mi będzie zobaczyć Ciebie autentycznie.Buziaki i ciesz się swoim skarbem.Ja szalałabym z radości widząc u siebie taki pamiętnik.
OdpowiedzUsuńCzyli paranoja dotyczy wszystkich co mnie znają ze świata wirtualnego, hi,hi bo każdy myśli, że ta kobieta to ja! ;)
UsuńMoże nie dosłownie ale wiadomo to tylko takie skojarzenie! ;) Dobrze, że ja przynajmniej wiem jak wyglądasz!
Tak cieszę się pamiętnikiem, szkoda, że nie wiem co tam napisane, tylko niektóre słowa mogę sobie przetłumaczyć! To wpisy przyjaciół ze szkolnej ławy...
Jestem pewna, że autor(ka) pamiętnika z pewnością nie miał(a)by za złe, że trafi w Twe rączki... Kto jak nie Ty nada mu świętości. Przecież to nie przypadek, ze Ty tam byłaś i On tam był ...
OdpowiedzUsuńTaaak ja też bardziej myślę, że to przeznaczenie! Oglądała jeszcze ze mną pewna kobieta i mówiła, że wyrwałaby te wszystkie kartki i włożyła swoją poezję! ;)
UsuńOkładka jej się podobała no cóż powiedziałam jej, że by bardzo zgrzeszyła robiąc tak! ;)Ale nie wiem do końca czy zrozumiała...;)
Kurka wodna! Cudne TO! A jak pięknie Ten Ktoś pisał! I to pewnie do Kogoś! A teraz Ty pilnujesz ten skarb.
OdpowiedzUsuńHm, kto wie, może w innym życiu znałaś Te Osoby? Może spotkałaś? Może kochałaś? Kto wie, kto wie... ;-)
Kto wie...;)
UsuńGdzies porzucone nikomu nie potrzebne ,zapomniane lub poprostu samotne na dnie minionego czasu...stare fotografie , zapiski ,ksiegi i przedmioty sa najpiekniejszym znaleziskiem Miki cudny ten pamietnik jak i cudna kazda tajemnica w nim zapisana !Dotykaj i czytaj moze powroca w Twoich snach te dni ktorych tak bardzo kochasz,pozdrawiam serdecznie .Buziaki
OdpowiedzUsuńJak Ci zazdroszczę tego pamiętnika! i jakie piękne pismo miała ta osoba, nieważne, że trudne do rozszyfrowania:)
OdpowiedzUsuńPewnie, że nie ważne! ;)
UsuńTaki pamiętnik, to prawdziwy skarb:))))pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńRównież pozdrawiam Krysiu!
UsuńAle Ci się trafił rarytas :)) to cudownie ,ze udało Ci się go zdobyć i ocalić od zapomnienia :)
OdpowiedzUsuńA to zdjęcie zawsze mi się z Tobą kojarzy
pozdrawiam
Ag :*
Czasami mam szczęście do perełek z lamusa!
UsuńA zdjęcie jakbym wiedział, że będzie się ze mną kojarzyło to wybrałabym ładniejszą duszyczkę ale ta jakoś mnie zauroczyła i tak już zostało!Również pozdrawiam!
tak sobie myślę, że lepiej, że trafiają do dobrych ludzi niż ... na śmietnik bo też tak czasami bywa ...
OdpowiedzUsuńDobrze myślisz Joasiu masz za to ode mnie buziaka! ;)
UsuńDawno mnie nie było, Dominiko! Ale widzę, że ruch spory w temacie nowych staroci:).
OdpowiedzUsuńPamiętnik piękny i tajemniczy! A trochę paranoi na co dzień nie zaszkodzi..
Buziaki!
Oj Ewcia dawno, dawno się nie widziałyśmy choć ja do Ciebie po cichutku zaglądam! ;)
UsuńOch gratuluję pamiętnika... wspaniały. Cudowne pismo...Masz prawdziwy skarb:))
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa, to dodaje mi twórczych skrzydeł.
Ślę słoneczne pozdrowienia.
Peninia ♥
http://peniniaart.blogspot.com/
Tak Małgosiu skarb jest u mnie! ;)
UsuńTak sobie wzdychając utwierdzam się w przekonaniu, że pewne przedmioty trafiają do właściwych rąk :)) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńTak ja też z perspektywy czasu tak zaczęłam myśleć...
UsuńRównież pozdrawiam romantyczna Duszyczko! ;)
Skarb jak nic! Nie sądzę aby posiadanie czyichś zapisków było złe czy niemoralne - przecież to był kawałek czyjegoś życia, coś bardzo ważnego i osobistego, a przecież każdy z nas chce po sobie zostawić jakiś ślad. Dzięki Tobie, pamięć o tej kobiecie będzie trwała dużo dłużej niż zwykle :)
OdpowiedzUsuńMoże i nie jest niemoralne ale czy nie sprawiedliwiej było by aby one znajdowały się u członków rodziny! Ale niestety dzieje naszej egzystencji ziemskiej nie są sprawiedliwe więc lepiej aby te rzeczy były u kogoś kto tak jak ja kocha stare rzeczy niż gdzieś niszczały w zapomnieniu!
UsuńDzięki za Twoje słowa! ;)
Jestem pewna, że ten pamiętnik nie mógł trafić w bardziej właściwe ręce... i wcale nie uważam, że rodzina bardziej by go doceniła ;-) Sama wiesz, Różyczko, że nie zawsze znajdujemy zrozumienie u współczesnych ;-) a i z rodziną bywa różnie...
OdpowiedzUsuńMoże byłoby słuszne pokusić się o przetłumaczenie go; pismo jest bardzo czytelne, wręcz kaligraficzne, myślę że germanista nie miałby z tym problemu (nawet mnie udało się przetłumaczyć kilka słów). Ocaliłabyś od zapomnienia czyjeś myśli i emocje... A ta osoba i tak pozostanie anonimowa.
Ściskam czule ;-)
Oj Inkwizycjo kochana Ty zawsze tak napiszesz, że moje wątpliwości się rozmywają i jestem utwierdzona w swoich przekonaniach! Co do tłumaczenia to mam taką Duszyczkę, że może mi przetłumaczy tzn. postara się ale teraz jej nie ma w kraju...Ta kartka pierwsza co ją pokazałam jest czytelna a resztę już mniej, bo kartki są pisane w różnym charakterze pisma! Ale mam nadzieję, że uda się ocalić od zapomnienia tych napisanych myśli, przecież tyle lat przetrwały...
UsuńBuziak!
Jaki wspaniały prezent od Anetki i jej mamy:)nie mógł być bardziej trafiony:)a pamiętnik cudny:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Pamiętnik leżał i czekał aż go wyszperasz gdzieś....Wspaniały!
OdpowiedzUsuńPamiętnik jest porawdziwym białaym krukiem !!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńPrezet od Atenki wspaniały !!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Agnieszka
Pamiętnik cudny! Oj miałabym co czytać i tłumaczyć :)
OdpowiedzUsuń