Czekałam rok no i się doczekałam! Targi staroci w Jeleniej Górze, ogromne! Spędziłam tam dwa dni, więc naładowałam akumulatory na cały okres zimowy. Zrobiłam dużo zdjęć z myślą o Was abyście mogły nacieszyć oczka tak jak ja nacieszyłam! Niektóre ceny z kosmosu ale trafiło mi się parę rzeczy, na które polowałam już jakiś czas...


To pierwsza odsłona, będzie więcej zdjęć...Miłego oglądania!




















Bardzo lubię Giełdy Staroci, mogłabym spędzać na nich mnóstwo czasu. Oglądanie rzeczy z zamkniętym w sobie czasem i swoja historią powodują, że się zamyślam. Całe dwa dni?? Zazdroszczę, Różyczko! :)
OdpowiedzUsuńJa spędzam mnóstwo czasu w takich miejscach!
OdpowiedzUsuńTo mnie uszczęśliwia! ;) A dwa dni bo tylko tyle targi trwały w zeszłym roku trwały aż trzy ale jakoś w piątek mało ludzi przychodziło to zrezygnowali...
W Twoim mieście są giełdy staroci jakoś już długo się wybieram, wybieram i wybrać się nie mogę...;)
Jakie cudowne miejsce , ja chyba na Jarmarku wyczerpałam limit na ten rok ...Ale za to dzisiaj musze podjechac do komisu w którym byłam w zeszłym tygodniu i może cos mi w oko wpadnie . A u ciebie na zdjęciach to mi te wyszywane torebki nie tylko w oko wpadły , Marzenie ...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko ..
Nie masz co żałować torebki nie były w dobrym stanie...Bywają w lepszym ale jakoś tutaj nie widziałam! Były za to inne maluteńkie takie perełki z lat 20/30 ale pani nie wyraziła zgody na zrobienie zdjęcia...Również pozdrawiam!
UsuńNie mow, ze obojetnie przeszlasz obok tych torebek:))) Pewnie kupilasz:) Super klimaty, Aniolku!
OdpowiedzUsuńSciskam ♥
Nie obojętnie raczej nieskromnie napiszę z satysfakcją, że posiadam ładniejsze w swoich zbiorach! ;)A tak na prawdę były dość zniszczone...
UsuńKiedyś miałam bzika na punkcie takich torebek! Mam ich sporo, noszę je tak na co dzień co nie jest codzienne w naszej rzeczywistości!;)Buziaki!
Szkoda, że mam daleko na ten targ:(((( Cudowne klimaty, niesamowite wrażenia:))))pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSzkoda...
UsuńMy też wczoraj byłyśmy na starociach,Julka "wydarła" stare liczydło,na które polowałyśmy od kilku miesięcy;)wiesz,że myślałam o Tobie,kiedy tak buszowałyśmy po rynku;)?cieszę się,że udało Ci się tak miło spędzić te dwa dni,a teraz lecę nadrabiać zaległości,bo przez Julki urodziny znowu ominęły mnie ciekawe posty!
OdpowiedzUsuńbuziaki:)
Szczęścia dla Julci i buziaczki od cioci!
UsuńNiech rośnie zdrowo śliczna i kochana! ;)
A liczydło to duże czy takie dla dzieci?
a to ostatnie zdjęcie,to forma na baranka wielkanocnego?moja babcia kiedyś takie piekła i wydaję mi się,że miała identyczną...
OdpowiedzUsuńMożliwe, było tam sporo takich foremek dużych czy małych! ;) Ale lepiej nie pytaj o cenę! ;)
UsuńBuziak!
O Matko Święta...
OdpowiedzUsuńTy to potrafisz poprawić humor, aż mi serce mocniej zabiło, normalnie arytmie człowiek może złapać. Nie wiem od czego by tu zacząć. Co zrobiło na mnie największe wrażenie? Mmmmm....
ciężko się zdecydować, powiedzmy że uda mi się to wszystko napisać na jednej linii
stare drzwi, futryny a może to również drzwi 4,5 zdjęcie, dalej ta sama linia wózek och oszalałam na jego punkcie, gramofon no i te boskie NOŻYCZKI. Możemy cofnąć czas do tej soboty? Wsiadam w pociąg i pędzę do Jeleniej Góry, spotykam tam Ciebie i się zaczyna.....
Euforia!!! Pozdrawiam i dziękuję, wiesz za co.
Aniu
Usuńcieszę się, że poprawiłam Ci humor! :)
Dla mnie takie widoki są zawsze lekarstwem na smutki...
Szkoda, że nie można cofnąć czasu!
Również pozdrawiam, trzymaj się kochana!
o jak uczta dla oczu , oj poogladałabym i pobuszowała w sród tych staroci ;)
OdpowiedzUsuńwózek swietny , moja siostra miała taki ;p
pozdrawiam
Ag
Ten wózek był z lat 20-tych... a cena mnie całkiem powaliła z nóg! ;) Świetny!
UsuńTo miałaś używanie. Ja mogłabym tak co weekend bo się takie targi dobywają na Kole, ale już się nie będę torturować. To co mi się podoba to poza zasięgiem finansowym, a chodzić i tylko stękać i żałować to już nie mam siły. A kropielniczki widziałaś? Bo wiesz ja to najczęściej na nie poluję......
OdpowiedzUsuńNo widzisz a ja uwielbiam takie miejsca bo czuję się wtedy szczęśliwa. Mi wystarcza przebywanie wśród tych wszystkich rzeczy!
UsuńA jak coś trafię to co bardzo chciałam i jest w zasięgu mojej kieszeni to super, jeśli nie to trudno...I tak prędzej czy później będzie okazja aby to upolować bo często bywam w takich miejscach! A poza tym mam już dużo znajomych, którzy tak jak ja kochają takie klimaty i właśnie w takich miejscach gdzie się poznaliśmy spotykamy się, jest fajnie. Bo w końcu mogę sobie tak normalnie pogadać bo Oni są ulepieni z tej samej gliny więc nic nie muszę nikomu tłumaczyć. Po prostu sobie gadamy o starych klimatach! ;)
Co do kropielniczki to widziałam jedną ogromniastą ii o Tobie jakoś mimowolnie pomyślałam! Pewnie było ich więcej ale przy takim ogromie rzeczy to sama wiesz można dostać oczopląsu! ;)
Czasem się zdarza, że są, ale "rasowi handlarze" to ceny mają z kosmosu i czasem kit wciskają, że XIX wieczna np. Najczęściej jak pytam o kropielniczki to wszyscy kiwają głowami, że tak owszem mają i .....pokazują mi popielniczki. Muszę tłumaczyć, co i jak..... niektórzy nie wiedzą do czego to służyło nawet.....
UsuńLubie ogladac takie zdjecia z targow, mysle co kupilas i moze jedna z torebek?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Nie Anetko torebek już mam za dużo...
UsuńO ile można tak w ogóle myśleć! ;)
Kupiłam kilka kartek, jedna jest cudna!
Aż nie mogę się doczekać kiedy ją pokażę! ;)Piękną firanę i kilka drobiazgów. Oczywiście będę pokazywała w swoich aranżacjach! Również pozdrawiam! ;)
Ja też chcę po takim targu pochodzić!!!
OdpowiedzUsuńKajuśka za rok będzie następny jak tylko będziesz mogła przyjechać zapraszam!
UsuńPochodzimy razem! :)
Oczopląsu można dostać na takich targach - człek nie wie, w którą stronę ma patrzeć ;)
OdpowiedzUsuńTak Ewelinko oczopląs i czyste szaleństwo! ;)
UsuńNo popatrz, a ja byłam w Karpaczu i nie wiedziałam, że tam takie cuda w tym czasie były :-(
OdpowiedzUsuńNo i ja! ;) Szkoda!
UsuńKocham,uwielbiam takie targi,spedzam tam nieprzyzwoite godziny ale czasem warto.Patera (zdjecie pdd gramofonem)cudna!Pewnie to bylby moj pierwszy zakup.
OdpowiedzUsuńCiesze sie Miki,ze moglas spedzic tyle czasu w rupieci historii i wrocilas taka szczesliwa.
Dziekuje ze sie podzielilas milym czasem i serdecznie pozdrawiam