Będąc małą dziewczynką często zatrzymywałam się przed wystawami. Nie bardzo było co podziwiać bo to były czasy nie sprzyjające jakimkolwiek zakupom. Ale ja patrzyłam na dekoracje! Dekoracje, które marzyłam sama tworzyć. Jak ktoś się pytał co byś chciała robić w przyszłości to mówiłam dekorować wystawy! ;) Koleżanki chciały zostać pielęgniarkami, nauczycielkami, zakonnicami a ja dekoratorką wystaw! ;)Kim? Słyszałam w odpowiedzi, przecież nie ma takiego zawodu! ;) Teraz jest, no może nie wystaw ale wnętrz! Ale wystawa to wnętrze więc moje myślenie było troszkę na wyrost jeśli chodzi o czasy jakie przypadły mi na moje dzieciństwo!
Taaak nie zapomniałam o moim marzeniu bo teraz jako już ,,duża dziewczynka,, stojąc przed wystawą też o tym samym marzę! Z tą różnicą, że już wiem, że to tylko marzenie...
Zapraszam do pooglądania ze mną witryn sklepowych! Takich jakie lubię, czyli jak za dawnych lat!
niedziela, 4 listopada 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)










Zdjęcia cudne i klimatyczne!
OdpowiedzUsuńA Ty, Dominiko wciąż możesz spełnić swoje marzenie i dekorować wystawy!
Jestem o tm głęboko przekonana:). Buziaki!
To miłe Ewciu, że tak myślisz ale już wiem, że to marzenie zostanie marzeniem...Buziak!
OdpowiedzUsuńpiękne zdjątka Dominiko i piękne masz marzenie ...
OdpowiedzUsuńja też miałam marzenie ... chciałam pracować w drogerii < tak to się kiedyś nazywało > a czemu ? bo zniewalał mnie zapach sprzedawanej esencji lemoniady ... hihi
ach jak mi ckno do niej... moja babcia robiła przepyszną lemoniadę
Lemoniady? w drogerii?:) Hi, hi a ja myślałam, że tam zapach perfum Pani Walewskiej się roznosił! ;)
Usuńpowaga ... w Białymstoku w drogerii sprzedawano , w wielkich słojach esencję lemoniady !
UsuńNo to chyba fajnie bo sama bym tam ciągle latała! ;) U mnie takich cudów nie było!
UsuńPierwsze i ostatnie, to ręką profesjonalisty cudownie pokazane dziecięce marzenia :))))moim daniem oczywiście :)Każdy ma marzenia i trzeba marzyć:))))pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak Krysiu tak dobrze uchwycone, że sama się zastanawiam o czym te dzieciaczki marzą! Również pozdrawiam!
UsuńCudne zdjęcia wynajdujesz :) aż się chce na nie patrzeć i patrzeć i patrzeć. :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPatrz do woli oby nie tak jak u Kargulów! ;)
UsuńTak czasy mijają a marzenia ciągle mamy. Jako małe dzieci z utęsknieniem spoglądałyśmy na witryny ale i teraz coś nas przyciąga aby na nie popatrzeć szczególnie gdy coś nas zachwyci za szybą.
OdpowiedzUsuńNajgorsze, że już tak mało zachwyca...
UsuńOjej, ja o tym też nadal marzę:)
OdpowiedzUsuńNo to sobie razem pomarzymy! ;)
UsuńPiękne zdjęcia wyszukałaś. Ujmujące. A ja wciąż zachwycam się starymi witrynami sklepowymi. Malo ich już, wszędzie plastikowe, proste paskudztwa.
OdpowiedzUsuńA marzenia... powodują, że się rozwijamy. Muszą towarzyszyć nam zawsze. :)
U mnie to już niestety same plastiki...W zeszłym roku ostatnia piękna stara witryna została zniszczona na rzecz tego właśnie paskudztwa!
Usuńprzeniosłam się w czasie - dziękuję:)
OdpowiedzUsuńWiesz Aniołku... ja też jako mała dziewczynka uwielbiałam sklepowe wystawy....
OdpowiedzUsuńBuziaki zasyłam :*
O kogo ja tu widzę Beatko! Już myślałam, że o mnie całkiem zapomniałaś! I tak ładnie do mnie się zwróciłaś...już nikt tak nie pisze, no może czasem, jak się komuś przypomni! ;)
UsuńWszystkiego dobrego, buziak!
Piękne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńJa pamiętam lalę z czarnymi włosami, zamykanymi oczami w granatowej sukni w złote gwiazdki, która stała na najwyższej półce w kiosku, to ona była moim marzeniem też niezrealizowanym:)
No cóż marzenia o lalce wyśnionej chyba każda z nas kiedyś miała...
Usuńuwielbiam takie zdjęcia! jakoś od razu czuję, jakbym to ja tam stała - w tamtych czasach...
OdpowiedzUsuńTakie uczucie towarzyszy mi przez moje życie...
UsuńWszystkie dzieci chyba lubią oglądać wystawy i wybierać , co by chciały ..
OdpowiedzUsuńJak ja lubię jeszcze do dziś oglądać piękne wystawy ..
Widzisz, może nie dekorujesz wystaw, ale nigdy nie mów nigdy (jeszcze może się zdażyć:), ale dekorujesz nam kawałek internetu. I nie ma takiej drugiej duszyczki jak Ty!!
OdpowiedzUsuńDzięki Ci wielkie za takie wrażenia i jak zwykle ucztę dla duszy i oka u Ciebie.
Buziaki:))
Edinko to można powiedzieć, że mam własną witrynę! ;)
UsuńDziękuję za jak zwykle miłe słowa takie pokrzepiające i ujmujące! Buziak! ;)
A niby dlaczego tylko marzenie??? Ja myslę, że na zmainy nigdy nie jest za późno. Ja czekam az się będę mogła załapać na uniwersytet trzeciego wieku i skończyć psychologię.
OdpowiedzUsuńTo w takim razie powodzenia w realizowaniu swojego marzenia. Mi pozostaje jedynie marzyć...
UsuńPiekne witryny ,az zal ,że juz takich prawie nie ma :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Tak żal ale jeszcze przyjdą czasy i te plastiki znikną! ;)Choć długi okres mają utylizacji, hmmm to chyba tak szybko nie nastąpi! ;)Szkoda!
UsuńOj pięknie by było widywać teraz takie wystawy...zatrzymać się...rozmarzyć...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Marta
Tak pięknie by było, zważywszy, że wiemy jak wyglądają współczesne witryny!
UsuńRównież pozdrawiam! ;)
Piękne te fotografie. Ja także mam słabość do wystaw, ale z klimatem jak na tych fotografiach a nie dzisiejszych. Gdy mnie się pytano kim będę, najpierw odpowiadałam, że kwiaciarką a potem, że będę dekorować wszystko, co się da :))) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńOj to ja tak właśnie dekoruję wszystko co się da! ;) Nawet siebie ale to już mówię, że jestem własną stylistką! ;) A jakbym dekorowała współczesne witryny to tak właśnie w dawnym stylu! Chyba dużo zleceń bym nie miała! ;)
UsuńTeż mnie te dzisiejsze wystawy nie zachwycają. Oglądam bo tak sobie myślę, że tak a tak bym zrobiła itd., hi,hi no jakoś trzeba sobie radzić! ;) Antykwariaty mają dość ciekawe witryny! ;)Zawsze mi się podobają, choć oczywiście zaaranżowałabym je inaczej po swojemu ale jakby nie było to mogę w takie wystawy się wpatrywać i wpatrywać!
Również pozdrawiam!
No to ja teraz wiem skad u Ciebie taka ilosc bibelotow w domu. W kazdym zakatku aranzujesz mala wystawe :)
OdpowiedzUsuńZdjecia fantastyczne, dobrze tak poogladac sobie jak to kiedys bylo przed sklepami, pieknie bylo.
podrawiam goraco
Hi,hi dobrze, że mnie Anetko uświadomiłaś!
UsuńBo zastanawiam się od lat skąd to mam a tu proszę wydało się...;)
NO tak znowu się rozmarzyłam po twoim poście. Wystawy kiedyś wyglądały tak magicznie ,cudnie oglądam te fotki i brak mi słów .
OdpowiedzUsuńKażda z nas marzyła kim zostanie to tylko ty mogłaś tak pięknie to opisać uwielbiam czytać twoje posty i ślicznie dziękuję a ty biegnij za swoim marzeniem ,pozdrawiam bardzo cieplutko .
Dzięki za tak miłe słowa! ;)
UsuńChciałabym biec ale nie nadążam bo zadyszka, kucie a tak na prawdę brak wiary w siebie mi to uniemożliwia!
Również pozdrawiam!
Cudowne i klimatyczne fotografie! Dziś rzadko kiedy wystawa robi wrażenie...
OdpowiedzUsuńTak rzadko! Na mnie to jak już robią wrażenie to negatywne...
UsuńPiekne cudowne te sklepiki,a wiesz w Toronto jest pare maciopkich taich sklepiczkow z tamtych czasow i maja swoj czar!Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuń