Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

piątek, 1 lutego 2013

Babcine porady


ABY USUNĄĆ Z SZAFY ZAPACH STĘCHLIZNY CZY WILGOCI, na spodeczkach układano, w kilku miejscach jej wnętrza goździki lub owoce świeżej pigwy albo stawiano kubek wrzącego mleka.

SZUFLADY W SZAFIE CZY KOMODZIE, które trudno się otwierają, wystarczy potrzeć od spodu suchym mydłem lub kawałkiem świecy.

ZAPACH ŚWIEŻEGO WAPNA I FARBY po remoncie zniknie, jeśli postawimy w pomieszczeniu wiaderko z wodą, do której wrzucono pokrajane w talarki 1-2 cebule.

ZAPACH NAFTALINY można usunąć z szafy, przecierając wnętrze gąbką, zwilżoną mieszaniną spirytusu denaturowanego i soku z cytryny, w równych ilościach.

KUCHENNE ZAPACHY - nawet najbardziej przykre - pochłoną ugotowane w małej ilości wody następujące zioła i przyprawy: mięta, pieprz, goździki i majeranek. Po zawrzeniu pod przykryciem należy je następnie gotować odkryte na małym ogniu. Również skórka z cytryny czy pomarańczy spalona na blasze lub ruszcie piekarnika zabija zapach smażeniny. Inny sposób  to gotowanie octu w odkrytym rondelku, aż do całkowitego wyparowania.

PRZYKRY ZAPACH W KREDENSIE CZY LODÓWCE zniknie po wstawieniu tam rondelka ze świeżo upaloną, jeszcze ciepłą kawą. Również cukier (1 łyżka) upalony na karmel i w gorącym rondelku wstawiony do kredensu czy lodówki pochłonie nieprzyjemne wonie.


BEZ LODÓWKI MOŻNA MIEĆ W LECIE ZIMNE MLEKO,
 wodę do picia czy świeże masło. Wystarczy butelki, słoik z masłem czy koszyk z żywnością owinąć szczelnie kawałkiem grubego płótna, zmoczonego wodą... i postawić w miejscu nasłonecznionym lub w silnym przewiewie. Trzeba tylko zwracać uwagę, aby płótno było stale mokre, gdyż intensywnie parując pochłania ono ciepło.

DO GORĄCEJ WODY DO ZMYWANIA NACZYŃ 
wystarczy wsypać garść mąki pszennej i łyżkę soli kuchennej. Można też przeznaczyć do zmywania wodę, w której gotował się makaron.

KAMIEŃ Z CZAJNIKA można usunąć przez zagotowanie w nim łupin ziemniaków. Jeśli osad nie ustąpi - nalewa się trochę octu, przykrywa pokrywką i pozostawia na 3-4 dni. Następnie energicznie potrząsnąć, kilkakrotnie przepłukać i zagotować wodę. Lepiej zlać pierwszą i drugą wodę zagotowaną, a dopiero trzecią użyć na herbatę.

ZARDZEWIAŁE NOŻE - czyścić przekrajaną cebulą, maczaną w cukrze pudrze. Opłukać zimną wodą i wytrzeć do sucha.

SPÓD ŻELAZKA CZYŚCI SIĘ szmatką zwilżoną octem i maczaną w soli; można też żelazkiem przetartym octem "prasować" rozsypaną garść soli.

ŻELAZKO DŁUŻEJ ZACHOWUJE CIEPŁO, jeśli w czasie prasowania będziemy je odstawiać na cegłę czy kamień, zamiast na drucianą podstawkę.

ŚWIEŻO SKOSZONA TRAWA rozsypana na ciemnym dywanie czyści go nie gorzej niż kiszona kapusta. Zbierać miotełką.

OGIEŃ NA KOMINKU ŁATWIEJ ROZPALIĆ, jeśli drewienka, przeznaczone na rozpałkę, posypiemy solą.

MŁODE POKRZYWY MACZANE W WODZIE pięknie myją szyby okienne, a obłożone nimi i zawinięte w lnianą ściereczkę mięso, kruszeje i zachowuje świeżość przez kilka dni (nawet poza lodówką).

Są to porady, rady naszych babć, które były w danych czasach aktualne. Wiadomo, że teraz żelazka teflonowe nie będziemy czyściły solą czy odkładały na cegłę żeby dłużej zachowało ciepło! ;) Tak samo z masłem czy mlekiem, które znacznie się różnią od tych z przed lat. Żadne płótno nie pomoże... Przekazuje te rady  tylko jako ciekawostkę i w formie oryginalnej. To od nas zależy czy zdecydujemy się je kultywować i używać tak aby dopasowały się do naszych aktualnych potrzeb...
Pozdrawiam! ;)

12 komentarzy:

  1. Ciekawe sa te stare rady, nawet kilka wykorzystam, jak ta o posypaniu sola drewieniek, nie znalam.
    pozdrowionka, dobrego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż powiedzieć :D
    Nic dodać nic ująć, przepiękny poradnik
    Pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenne rady,choć w naszych czasach sól dla żelazka równa się śmierć teflonowi...zniszczy całą powłokę...
    Ale poza tym z kilku rad ja ciągle korzystam.Czajnik zawsze oczyszczam z kamienia octem.Mydełkiem lub świecą pocieram pomalowane szkatułki i piórniki,żeby się bez problemu otwierały :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rady, cenne, praktyczne:)dzięki, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zelazka z teflonem nie powinno sie uzywac bo po rozgrzaniu sa bardzo toksyczne.Trzeba sprawdzac przy zakupie zeby byly ceramiczne.
    Kocham rady babuni chodz zdecydowanie szybciej po po chwili dziala zamiast obierek ziemniaczkow zwykly ocet,tymze samym czyszcze wszystko inne w domciu,zadnej chemi nie uzywam.Ale zaciekawilo mnie obwiniete mleko w mokra szmatke musze wyprobowac.
    Pieknego weekendu Miki =*

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie babcine sposoby i nawet prowadze kajecik w ktorym je sobie notuje :o)
    Gdy zaden nowoczesny wymysl sie nie sprawdza,
    to babciny specyfik za kazdym razem daje rade!
    zreszta nie tylko jesli chodzi o porzadki, szcegolnie czesto siegam po babcine sposoby na pielegnacje wlosow czy ciala!
    Pozdrawiam serdecznie i cudownego weekendu zycze!
    Frida

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne. Warto spróbować za usuwaniem zapachów z lodówki, a może niektóre na biwaku, np. właśnie dotyczące przechowywania mleka, czy mięsa?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z bardzo wielu rad babuni korzystam. Część z nich faktycznie się zdezaktualizowała, ale wiele z nich wciąż jest aktualna i bardzo pomocna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne te stare porady niektóre można jeszcze wykorzystać ;))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  10. Dominiko ... uwielbiam wszystko co ... babcine ... łącznie z wszelakimi poradami ...
    muszę je sobie przepisać ...
    buziaki i miłej niedzielki

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za komentarze i pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... uwielbiam takie domowe sposoby na wszystko.... Pamietam jak u mojej babci wczytywalam sie w kalendarz z poradami "Babci Anieli"... Super. Musze od babuni wycyganic ten kalendarz ;)

    OdpowiedzUsuń