Dostałam stareńkie łyżwy od Agi. Fajne są! Jestem jej bardzo wdzięczna bo takie od dawna mi się marzyły! Troszkę zdjęć nazbierałam o tej tematyce ale nie będę ich pokazywać bo myślę, że większość z Was jest zmęczona tak jak ja zimową aurą...Tylko dwa pokaże, dzieciaczka bo bardzo mi się podoba i kobietę z mojej wizji życia w dawnych czasach...
Oby do wiosny!




O tak oby do wiosny. Ja również tęsknię za nią ogromnie. Już przez momencik, rozochociłam się promieniami słońca...
OdpowiedzUsuńAle miejmy nadzieję, że to już ostatnie podrygi zimy.... :)
Pozdrawiam ciepło
Marta
Tak mówią, że to ostatki ale jakby nie było to tegoroczna zima dała nam się we znaki!
UsuńDlatego niech już będzie ciepełko i niech jak najszybciej zapomnimy o zimnie, chorobach itp.
Również Martuś cieplutko pozdrawiam!
tak oby do wiosny Kochana , a dzieciaczek z ty amortyzatorem w formie poduszki przesłodki :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Kochana jeszcze tylko chwileczke i bedzie...wiosna-taka mam nadzieje :o)
OdpowiedzUsuńLyzwy cudne,ja tez mam takie stare metalowo-drewniane,ale juz schowalam z reszta zimowych dekoracji,zeby czasem wiosny nie speszyc :o)
Dzidzia slodka na tych lyzwach!
Pozdrawiam i sloneczne pozdrowienia przesylam!
Frida
oh ja tez tesknie do wiosny....pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMaluszek jest przesłodki!!! Tylko całować. A do wiosny już bliżej niż dalej. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńa wiesz... że pamietam podobne łyżwy z początku lat siedemdziesiątych ... miałam parę lat a jednak pamietam...
OdpowiedzUsuńjak jeździłam do babci na wieś... na takich / podobnych łyżwach młodzież jeździła...
niesamowite
Dzieciaczek uroczy, ale rozbawiły mnie najbardziej poduchy na tylnej części ciała ;)
OdpowiedzUsuńTak, tak zapominamy o zimie zapraszamy wiosne :)
OdpowiedzUsuńSwietne starenkie lyzwy dostalas, a to pierwsze zdjecie jest najlepsze!!!
usciski
Jacy zapobiegliwi rodzice. Synusiowi podusię dali co by pupcia zbyt nie ucierpiała. Śliczne te fotki ;-)Łyżwy miałam, ale wyrzucone ;-(( Komoda z następnego posta cuuudo!! a te obrusy!!!
OdpowiedzUsuń