cóż mogę rzecz jestem pod wrażeniem...zajrzałam tu pierwszy raz i romantyczność wpłynęła do mojej duszy!!!Pozwól, że sie rozgoszczę!Pozdrawiam Cię serdecznie Aga
Obejrzałam - i jak filmik się skończył patrzyłam w te oczy jak w hipnozie chyba przez dobrą minutę... gdy się ocknęłam to pomyślałam że to były czary... Aniele piękne oczy i takie... zadumane, smutne, zakochane? sama nie wiem...i jeszcze wiolonczela ach! niech ktoś mnie uszczypnie!
Zawsze miałam kompleks na punkcie malowania.Strasznie chciałam móc wyrażać emocje za pomocą rysunku, malunku, czy choćby ołówka...ale nigdy nie było mi dane narysować nic więcej poza kółeczkami i kwiatuszkami na nudnych zajęciach...tym bardziej zazdroszczę każdemu malarzowi, że ma ten dar..filmik złożony rewelacyjnie. Świetna kompozycja i do tego ta muzyka. Bardzo mi się podoba :)Pozdrawiam Justyna
Uwielbiam miękkie światło wieczoru Da Vinciego,romantyzm preafaelitów,ulotną chwilę impresjonistów i nieokiełznaną wyobraznię surrealistów.Jakie to cudowne,że widzimy świat tak różnie,widząc jednocześnie to samo piękno!!!
Bardzo romantycznie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFantastyczny filmik, ktoś się niebanalnie napracował. Widzę kolejną zmianę tła ;-)
OdpowiedzUsuńbestyjeczka
OdpowiedzUsuńchwilowo pozostanę przy tym tle ale jak długo to nie mam pojęcia :)
MariaPar dziękuję za pozdrowienia :)
Aniele, przepiekna prezentacja!
OdpowiedzUsuńObraz kobiety tak bardzo zmienial sie na przestrzeni dziejow!
Pozdrawiam cieplo
iriska
Piękna prezentacja , za którą bardzo Ci dziękuję i gorąco pozdrawiam
OdpowiedzUsuńcóż mogę rzecz jestem pod wrażeniem...zajrzałam tu pierwszy raz i romantyczność wpłynęła do mojej duszy!!!Pozwól, że sie rozgoszczę!Pozdrawiam Cię serdecznie Aga
OdpowiedzUsuńaga
OdpowiedzUsuńzapraszam i nie trzeba pytać o pozwolenie, każda Duszyczka jest tutaj mile widziana :)
Witaj!
Obejrzałam - i jak filmik się skończył patrzyłam w te oczy jak w hipnozie chyba przez dobrą minutę... gdy się ocknęłam to pomyślałam że to były czary...
OdpowiedzUsuńAniele piękne oczy i takie... zadumane, smutne, zakochane? sama nie wiem...i jeszcze wiolonczela ach! niech ktoś mnie uszczypnie!
Cykucykulinka.
Cykucykulinka
OdpowiedzUsuńnie uszczypnę Cię, niech ta chwila trwa jak najdłużej :)
Zawsze miałam kompleks na punkcie malowania.Strasznie chciałam móc wyrażać emocje za pomocą rysunku, malunku, czy choćby ołówka...ale nigdy nie było mi dane narysować nic więcej poza kółeczkami i kwiatuszkami na nudnych zajęciach...tym bardziej zazdroszczę każdemu malarzowi, że ma ten dar..filmik złożony rewelacyjnie. Świetna kompozycja i do tego ta muzyka. Bardzo mi się podoba :)Pozdrawiam Justyna
OdpowiedzUsuńTeż mam kompleksy na tym samym punkcie co Ty Justynko. Dziękuję za pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam miękkie światło wieczoru Da Vinciego,romantyzm preafaelitów,ulotną chwilę impresjonistów i nieokiełznaną wyobraznię surrealistów.Jakie to cudowne,że widzimy świat tak różnie,widząc jednocześnie to samo piękno!!!
OdpowiedzUsuńAniele :) urzekł mnie obraz na początku posta - ta kobieta na łące ... piekna .
OdpowiedzUsuńFilm obejrzałam, świetnie zrobiony :)
buziaki :**
acha....ja raczej nie odpuszczę. jesteś dla mnie ważna buziak
OdpowiedzUsuńAniele przepiękny pokaz... szkoda tylko, że te wszystkie przepięknie namalowane damy tak szybko się zmieniają :(
OdpowiedzUsuńWitaj, ciesze się że odnalazłam Twoją stronkę, jak zawsze miło tu i romantycznie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńABIKU witaj, też się cieszę, że mnie znalazłaś :)
OdpowiedzUsuńTo miło, że Wam się podoba ale chyba w tym przypadku
nie ma innej możliwości. Dziękuję za Wasze przemyślenia i odczucia.
Ach jak uroczo...kobieco i romantycznie:)
OdpowiedzUsuńFilmik niesamowity!
OdpowiedzUsuńA Waterhouse'a uwielbiam :)
Pozdrawiam