Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

czwartek, 20 września 2012

A mi tam szkoda lata


 Wszędzie widzę już oznaki nieuchronnie zbliżającej się jesieni! Nie lubię jej tak jak nie lubię zimy z jednego i tego samego powodu, moja wytrzymałość na zimno jest niższa niż przeciętnego człowieka! Więc trudno mi się zachwycać aurą tych miesięcy, które kojarzą mi się z ciągłym przeziębieniem, marznięciem i brakiem najważniejszego słoneczka....No nic trzeba się przygotować na niedostatek ciepełka może jakieś grube skarpety sobie sprawię na pocieszenie! ;)
Pierwsza fotografia mi się podoba, jakbym siebie widziała.... To taka sesja nadmorska  na pożegnanie lata! Lata, które tak szybko minęło...

Ciepełka życzę!

17 komentarzy:

  1. Też szkoda mi lata. Zimy nie lubię z podobnych powodów co Ty. Zawsze mówię że jak zaczyna mi być zimno we wrześniu wraz z nadejściem słotnych,deszczowych dni to tak jest do wiosny i odtajam dopiero w maju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ja też z utęsknieniem czekam na maj.
      To mój ukochany miesiąc! ;)

      Usuń
  2. Zdjęcia cudne , zrobiłam sobie kapelusik na szydełku i nawet go nie założyłam , takie to lato dla mnie było krótkie ..
    To ja jakiś odmieniec jestem uwielbiam zimę , biały śnieg skrzypiący pod butami , mroźne dnie i słoneczne zarazem ..A u mnie zima to jakiś Sybir jest , .Nie lubię jesieni i deszczy ..
    Pozdrawiam cieplutko ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O chyba nie widziałam tego kapelusza...
      Lato rzeczywiście było takie krótkie i takie dziwaczne szczególnie w lipcu!
      A odmieńcem to chyba nie jesteś bardziej ja bo mi zawsze zimno jest i zawsze jestem nawet cieplej ubrana niż inni! Pewnie jesteś zahartowana Babeczka bo ja jestem strasznie delikatna na zimno lub zmiany temperatur....Zresztą chyba to nie chodzi o zahartowanie, po prostu jestem nieodporna na zimno!
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Och, to możemy podać sobie ręce! Zmarzluch ze mnie nieprzeciętny i już skarpety do spania sobie przygotowałam! ;) Wiem, że dopiero wrzesień ale w moim kalendarzu to już jesień jak nic! Ech...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie lubię zimy. W mieście jest krótko ładnie, zaraz jak spadnie śnieg, a potem chlapa, korki, breja. Może na wsi jest urokliwie dla nas mieszczuchów, za to też dla mieszkańców uciążliwie, szczególnie, jak przyjdzie odwalać śnieg i palić w piecach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na obrazkach jest śliczna zima i taką zawsze podziwiam bo w rzeczywistości jest tak jak napisałaś a może nawet gorzej...

      Usuń
  5. A ja nie marudzę. Wolę lato, ale biorę co leci :-) Zresztą tak mnie pochłania moja szyciowa pasja, że nie patrzę w okno. Jedyny minus to mój umorusany długowłosy psiaczek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak dużego wyboru nie mamy musimy brać co leci... ;)To nie dotyczy innych spraw - na szczęście! ;)Elis przez okno to ja też mogę sobie popatrzeć nawet na najgorszą pogodę, gorzej jak człowiek musi wychodzić...Fajnie, że masz pasję i tak pięknie tworzysz!
      Ja mam dwa minusy! ;)

      Usuń
  6. Ja podobnie jak Violus kocham zimne miesiace :)
    Kominek,cieple kapciuszki i dymiacy komin jakos tak bardziej przytulnie mi zas lato zbyt gorace i pelne wilgotnosci.Ostatnie badania udowodnily ,ze sa ludzie ktorzy maja letnia depresje ,wczesniej uwazano ,ze tylko kiedy pluchy i zimno daje ludzia depresje.Ja depresji nie mam ale zdecydowanie lepiej sie czuje w zimnych miesiacach.Piekne zdjecia.Cudnego dnia Miki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kasieńko wiem, wiem! ;)
      To co opisałaś to hmmm marzenie po pierwsze nie mam kominka po drugie nawet jakbym miała to mój Adasiek nie bardzo dał by mi tak cichutko posiedzieć przy nim no i nie pijam winka! ;) Ale jest gorąca czekolada, ciepłe kapciuchy i wieczory dłuższe można coś potworzyć... Depresje pewnie mam ale myślę, że to nie od pogody tylko od sytuacji i scenariusza jakie niesie nam życie! Buziaki!

      Usuń
  7. Ciepła zyczę też Tobie Kochana :)), ja tez nie lubie marznąć , byle do wiosny ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi,Hi długo musimy czekać! ;)
      Ale jeszcze kilka dni słoneczka i ciepełka więc cieszę się nimi i na razie nie myślę o tym jak znowu przyjdzie mi marznąć!;)

      Usuń
  8. A na pierwszym zdjeciu to nie Ty?;)
    Fajnie stroje plazowe, i te chusty zakladane na kapelusze aby nie odfrunely.

    Mi tez szkoda lata, no ale mam nadzieje na piekna sloneczna jesien.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też jestem zdecydowanie ciepłolubna :) I niestety już marznę i to nie tylko w nocy :( Aż strach się bać co będzie zimą...

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne zdjecia w obu postach. Lubie takie.

    OdpowiedzUsuń