Kupiłam hortensję aby mi umilała samą myśl, że jesień nieuchronnie nadeszła. Nie lubię jesiennych kolorów no chyba, że brąz w sepii w starych fotografiach! :) Dlatego wczoraj poszukałam różowości i znalazłam hortensje, wrzosy i gerbery...Teraz już mi troszkę lżej! Ciepłych skarpet jeszcze nie zakupiłam, więc nie jestem przygotowana na zimne chwile...Hmmm tak jakby skarpety były ważne w tej chwili! No cóż czasami lepiej o błahostkach pisać, mówić niż ciągle myśleć o zaskakującym życiowym scenariuszu jaki napisany jest dla nas i naszych najbliższych....
No ale jakby nie było to lepiej smutki przechodzić w ciepłych skarpetach dlatego idę takowe poszukać! ;)
Marzą mi się takie robione z włóczki! Babcia mi zawsze takie dziergała, bo wiedziała jak mi nóżki marzną!
Niestety Babcia jest u Aniołów więc muszę teraz sama zadbać o swoje nóżki...
Dziewczynka jest oryginalną fotografią była kupiona w tej ramce. Z tyłu jest napisana dedykacja i widnieje 1914 rok! Niektóre Duszyczki pewnie będą wiedziały, że to jedna z sióstr mojej ukochanej dziewczynki! Aranżacja stworzona w moim malutkim przedsionku!
Buziak!



Ohooo, jaki skarb ta fotografia! Z 1914 r.! Moj dziadek wtedy sie urodzil, wiec chyba juz tak "troche" bylam i na swiecie:))
OdpowiedzUsuńKiedys moja mama robila mi rekawiczki na drutach, niestety, skarpety zawsze kupowalismy.
Milego dnia, Aniolku!
Oj rękawiczki to chyba wyższa szkoła! ;)
UsuńChoć z jednym palcem to jeszcze ok ale z pięcioma to już odlot! Mi kiedyś moja ciocia zrobiła jak byłam mała każdy palec był inny, wzorki były kolorowe po prostu zachwycały. Miałam je długo i bardzo je lubiłam...Widziałam kiedyś na rynku, starsze panie sprzedawały ale wtedy ich nie potrzebowałam...Może teraz gdzieś zobaczę to kupię, jak podasz mi na @ swój numer stópki to z chęcią dla Ciebie też zakupię! ;)
Również miłego!
P.s
Nasi Dziadkowie mieli wspaniałe roczniki!
Bardzo chciałabym być własną babcią,hi,hi wiesz o co mi chodzi Janeczko! ;)
Hm.... Po Twoim poście zawsze robi mi się jakoś błogo, leniwie, zastygam i tkwię w tym stanie jakiś czas.................. wracam do pracy!
OdpowiedzUsuńTak Elis ja też lubię się oderwać od codzienności! Owocnej pracy! ;)
UsuńTa fotografia, to skarb, prawdziwy skarb :)
OdpowiedzUsuńSkarpety ciepłe przydadzą się nie tylko Tobie:)))Mam już zamówienie na cztery pary :))))pozdrawiam:)
Krysiu to Ty dziergasz skarpety! No nie jesteś niemożliwa! ;) Jak nie znajdę na ryneczku to ustawię się do kolejeczki! ;)
UsuńRównież pozdrawiam Szczęśliwą Duszyczkę!
Takie fotografie sa w albumie mojej mamy, to ona sama i moja babcia. Tak, tak... moja babcia urodzila sie w... XIX w, na samym koncu, a mama na 10 lat przed wojna. Jestem bardzo poznym dzieckiem (i sama jestem tez pozna mama). Mam ogromny sentyment do tamtch czasow. Szkoda, ze babcia umarla, gdy bylam dzieckiem, tak wiele moglabm sie dowiedziec. Zajrzyj do mnie, jest cos w Twoim stylu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzełom XIX/XX to moje ukochane czasy!
UsuńTak myślę to znaczy jestem przekonana, że w nich właśnie żyłam! ;)
Ja miałam to szczęście, że moja Babcia długo żyła prawie 98 lat więc towarzyszyła mi od początku do teraz a pamiętam nawet moją Prababcię bo miałam 12 lat jak odeszła... Żyła również długo bo zabrakło dwa miesiące do 100 lat!Można powiedzieć, że rodzina z dobrym genem długowieczności bo inni moi przodkowie też długo żyli!
Szkoda, że Tobie nie było dane poznać swojej Babci....
Co do późnego macierzyństwa ten temat nie jest mi obcy! ;)
Już lecę do Ciebie!
Pozdrawiam!
E tam...ciepłe skarpety jak za oknem lato. Uwielbiam hortensje i zazdroszczę ci takiej pięknej.
OdpowiedzUsuńLato powiadasz a to dziwne bo jakoś czuję zimne nogi nie wspomnę o nochalku! ;)
OdpowiedzUsuńHortensja jeszcze nie w pełni bo dużo pączków aż nie mogę się doczekać jak wszystkie zakwitną!
Może też sobie sprawisz...
Śliczny jest twój przedsionek.
OdpowiedzUsuńJak i zdobyte zdjęcie dziewczynki .
Musze cię poprosić o przysługę .. jak znajdziesz chwile czasu . czy byś mogła mi trochę więcej napisać @ o tej dziewczynce i jej rodzinie . Czasami uda mi się cos na jej temat przeczytać ..
Ciekawi mnie jej osoba , zdjęć już dużo nazbierałam i cały czas jakieś znajduje …
Wstawiłam benarek ze strona ,różnych zdjęć ..Może znajdziesz cos dla siebie a może znasz tą stronę.
Dużo usmiechu zostawiam :):):):)
Za uśmiechy dziękuję ich nigdy nie za dużo! ;)
UsuńCo do tej dziewczynki to Violuś ja nie bardzo co mogę Ci napisać bo nic nie wiadomo, oprócz tej mrocznej dziwnej opowieści, w którą nie wierzę!
Śliczną kompozycję zrobiłaś w przedsionku ;) Szczególnie ciepło na sercu się robi jak patrzę na te stare książki, wyobrażam sobie pożółkłe kartki i ich zapach,mmm ;)
OdpowiedzUsuńDałaś mi do myślenia z tymi skarpetami- na drutach umiem robić, to może sobie wydziergam, chociaż jeszcze skarpet nie robiłam, tylko rękawiczki dla dzieci- popróbuję, bo też marznę w nogi zimą;) pozdrowienia.
Oj jak umiesz na drutach dziergać to koniecznie spraw sobie takie cieplutkie skarpety!;) Również pozdrawiam!
UsuńP.s
Lubię Twój blog!
Lubię hortensje, mam ich trochę w Kaczorówce, ale tych bukietowych, ogrodowe ( te kolorowe )marzną i nie kwitną. To wdzięczne i piękne krzewy i rzeczywiście maja jakiś taki wiktoriański urok. Jak lubisz stare zdjęcia to u mnie troszkę tych rodzinnych na blogu jest i też takich z początku XX wieku, babcie, prababcie. Też lubię czasy Belle époque......
OdpowiedzUsuńWiem, wiem moje hortensje też często marzną i nie wszystkie kwitną....
UsuńDzięki za zaproszenie, zaglądam oczywiście do Ciebie już jakiś czas! ;)
Ja tez mam rozowa hortensje, chyba pierwszy raz ale wiem ze nie ostatni:) Fajnie krzeslo widze :)
OdpowiedzUsuńCo do obrazka to kolejny skarb, ale czy to siostra naszej dziewczynki? To w sumie ile ich bylo?
usciski
ps:lece na @
Ja uwielbiam właśnie różowe choć w tym roku sprawiłam sobie bordową i była cudowna a jakie olbrzymie kwiaty miała! ;)
UsuńKrzesełko razy dwa i do tego stoliczek, nowy rynkowy zakup. Kupiłam z myślą o ogródku ale na razie w domu przezimują.
Komplet trochę zardzewiały ale to jak dla mnie dodaje uroku!
Co do dziewczynki to już sobie popisałyśmy,Siostro! ;)
Babusine rekodziela z welny byly wspaniale,kto z nas nie pamieta troski w oczach kiedy nam wreczaly skarpetki i szaliki ale co tam skarpetki skoro tyle ciepelka bije od hortencji,bardzo wdzieczna roslinka.Zdjecie dzidziuchy cudowne!kisiaki
OdpowiedzUsuńHortensja to roślinka babcina może dlatego ciepełko z niej bije! ;)
UsuńZdjęcie tak wiekowe to prawdziwy skarb.Jeśli chodzi o skarpetki to ja cały czas przed zimą jestem obdarowywana przez moją ciocię właśnie własnoręcznie dzierganymi skarpetkami. Mam ich już ładną kolekcję .Ile radości mi to sprawia szczególnie że ta ciocia to moja matka chrzestna i jest już wiekową panią ale pełną życia i szczęścia. Tylko pozazdrościć. Ta ciocia to mój skarb.
OdpowiedzUsuńW dzieciństwie też dostawałam dużo skarpet od cioci ale były kupne! ;)To były za każdym razem prezenty przewidywalne! Bo to jakaś taka tradycja u niej była! ;)
UsuńO jaki piekny kacik zrobiłas :))Cudnie tam u Ciebie ,a tez wole sepie fotografii niz brązy jesieni ;)
OdpowiedzUsuń,a na zimne wieczory sobie zamówilam góralskie skarpety ;) podobno gryza okrutnie, ale mi sie bardzo podobaja wiec czekam do niedzieli....;p
pozdrawiam
AG
O to ja bym chyba zakładała takie na inne skarpety bo one na prawdę są gryzące! Ale ciepłe to na pewno, mam nadzieję, że jakoś wytrzymasz ;)
UsuńPiękna aranżacja !!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam hortensje ;-)
Często kupuję te w fioletach z niebieskimi przebłyskami ( jak to Ja )
Pozdrawiam Agnieszka
Tak Aguś ja w różowościach Ty w fioletach!
UsuńTo taka nasza malutka obsesja! ;)
Cudna fotografia, rocznik mojego Dziadka :)
OdpowiedzUsuń