Chcę na tym świecie mieć swój własny świat, niech z nim przepadnę lub się z nim ocalę.
Richard Wagner, Tristan i Izolda

wtorek, 2 sierpnia 2011

Drewniane klamerki


Długo szukałam, aż znalazłam, stare, stareńkie, takie jakie chciałam....



Pozdrawiam serdecznie!

30 komentarzy:

  1. Sliczne klamerki i naprawde stare, a nie tylko stylizowane prawda? I to cos haftowanego obok na ostatnim zdjeciu: serweta? Cudenko, skad Ty je bierzesz? Tez z ryneczku?
    Buziole
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze sie jakies zlosliwce musza znalezsc:-)
    Piekne te twoje klamereczki:-)

    podrawiam cieplutko

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu
    tak są na prawdę stare, jak się przyjrzałam to każda znacznie się od siebie różni, czyli ręcznie zrobione.
    Ana ostatnim zdjęciu to serwetka też z ryneczku.
    Jest tam taka pani co ma właśnie serwety, pościele, firany itp. Stół zawsze załadowany, pełno różnych rzeczy i trzeba troszkę pokopać i przekopać, żeby choć jedną serwetunię znaleźć. Ale jaka to radocha jak się znajdzie ;)
    Styl
    co zrobić takie życie!
    A z klamerek jestem bardzo zadowolona i wczoraj wpadłam na pomysł jak je wykorzystać ale to na razie pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah, gdzie Ty te wszystkie duperele znajdujesz?! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja takie pamiętam z dzieciństwa, ale nie wiem u kogo je widziałam, może mieliśmy w domy...
    Są śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kajuśka no na rynku! ;)
    Właśnie się wybieram, zobaczymy co dziś wyszperam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja na to mówię pierdółki a duperele też fajnie i śmiesznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mamurda
    to prawdziwe babcine ;)
    a ja pamiętam owszem drewniane ale takie teraz można też kupić, choć z trwałością daleko im do tamtych z przed lat!

    OdpowiedzUsuń
  9. klamerki są rewelacyjne, ja też poluję na takie od jakiegoś czasu

    OdpowiedzUsuń
  10. Są cudowne.
    A ta anonima (chyba to baba)to taka mędoza pierońska.

    OdpowiedzUsuń
  11. łał *_* toć to prawdziwy skarb nad skarby! oj, Ty to masz dar kobieto w szperaniu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. oj zazdroszczę Ci takiego ryneczku-takie skarby... :) i ciekawa jestem jakie fajne przeznaczenie im wymyśliłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. with love
    jak takie zobaczę to dam Ci znać, choć swoje na prawdę długo szukałam...
    ANA
    tak cudne i pomyśleć, że to tylko klamerki do bielizny ;)
    Kasiu
    nieskromnie napiszę, że mam! ;) i że to bardzo lubię ;)
    A to co dziś wyszperałam to prawdziwe cudo! Nie omieszkam oczywiście się pochwalić ;)
    Irena
    to na razie pomysł ale pewnie jak tylko będę miąła więcej siły to go zrealizuję...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedys tez upolowalam kilka takich klamerek :) prawdziwy rarytasik :) szkoda ze tak rzadko sie trafiaja :) I czekam az sie pochwalisz nowymi skarbami!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorotko już teraz bym się pochwaliła ale może jutro się uda bo jeszcze pucowanie mnie czeka ;)
    Tak klamerki te akurat to limitowana seria, że tak powiem ;) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  16. ech powtórki z rozrywki...
    Aniele tak trzymaj, nie ma sensu odpowiadac na takie prowokacje:)
    Klamerki rzeczywiście fajne i z własną historią choć być może znają ją już tylko one...
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudne te klamerki i chyba rzeczywiście stare.

    OdpowiedzUsuń
  18. Klamerki są urocze. Kojarzą mi się z taką "babciną" tarką do prania i balijką z unoszączymi się nad nią mydlinami:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj, ale fajne :)
    ja mam tylko te współczesne stylizowane na stare

    a anonim też się u mnie wypowiedział, ale nie kasuję - to on(a) ma problem nie ja :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja Kasiu nie chcę żadnych anonimów!
    Komunizm już dawno padł! ;)
    Danusia
    mi też się kojarzą, może teraz czas poszukać tarki ;)
    Ania, Kasia
    stare na bank ;)
    Jola
    dzięki za odwiedziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie bede skromna i zawolam glosno..Ja tez chce takie klamerki.!!!.moze ktos to wolanie uslyszy..a moze znasz Aniolku kogos kto ma na stanie i odsprzeda albo wymieni na cos innego...dobrze zrobilas z tym komentowaniem..zakaz wstepu dla anonimow..pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Baardzo w Twoich klimatach te klamerki, Aniołku... ale i w moich mogłyby być ;-))
    Ściskam czule i nie anonimowo ;-)!

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny blog...jest taki..romantyczny i anielski. Już dołączyłam!
    Jeśli ktoś ma ochotę - zapraszam do mnie na podróze!

    http://podrozepomojemu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem zaskoczona! Wysyłam maila ze szczegółami. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne! Na punkcie starego drewna mam bzika normalnie :) Ten twój rynek to istna kopalnia skarbów :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Klamerki śliczne. Tak zdecydowanie takie bym chciała- może wystrugać:) A anonima dobrze załatwiłaś. Niech szuka sobie innego miejsca. Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajniutkie te klamereczki. Jesteś chyba największą zbieraczką takich starusieńkich drobiazgów.Super że znajdują u Ciebie swój dom.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejkuuu śliczności tworzą Twoje łapki!!! jestem pod wrażeniem:) ja zajmuję się tworzeniem biżuterii, zapraszam na mój blog

    http://natajka89.blogspot.com/

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie zawsze u Ciebie, nie rozumie anonimów, jeśli mi się u kogoś coś nie podoba to nie wchodzę i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie gażety ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń